Stanisław Brzeski, najskuteczniejszy as „Wilniuków’
Samoloty Brzeskiego
Contents
Wrzesień 1939 – P-11C
P-11C, nr 8.110, #4
“Jedenastka” Brzeskiego jest jednym z najbardziej znanych samolotów wojny obronnej. Po przymusowym lądowaniu, jakie Brzeski wykonał nią 4 września 1939 Niemcy obfotografowali ją z wszystkich stron. Niestety nie znalazłem żadnego zdjęcia, które pokazywałoby numer wywoławczy na spodzie skrzydeł. Na lewym skrzydle widać czarne “L”, ale numer na prawym jak dotąd pozostaje tajemnicą. Zwraca uwagę fakt, że o ile szachownice zostały na wszystkich powierzchniach zamalowane cienką warstwą farby, przez co powstała iluzja oznakowania “niskiej widoczności”, to krzyczące jaskrawymi kolorami godło 152 eskadry pozostawiono niezmienione. Na temat koloru numeru “4” na kadłubie dyskutowano dość długo. Nie wygląda on na biały. Może był w kolorze szaroniebieskim?
Po porzuceniu “Jedenastki” 8.110 Brzeski latał na jakimś innym samolocie, nie znalazłem informacji, na jakim. 9 września zaś, jak wspominał, przejął P-11 z uszkodzonym uzbrojeniem od ppror. Jana Bury-Burzymskiego.
Zdjęcia i profil P-11C 8.110 opublikowano w wielu miejscach. Polecam szczególnie te w książce Bartłomieja Belcarza i Tomasza J. Kopańskiego “PZL P-11C”, Wydawnictwo Stratus.

[Źródło: Bartłomiej Belcarz, Tomasz J. Kopański “PZL P-11C”, Wydawnictwo Stratus]

[Źródło: Bartłomiej Belcarz, Tomasz J. Kopański “PZL P-11C”, Wydawnictwo Stratus]
Francja 1940 – Bloch MB.152
We francuskich dokumentach zachowały się zapiski, że podczas krótkiej kampanii 1940 roku Stanisław Brzeski latach co najmniej na trzech dobrze zidentyfikowanych MB 152. Były to:
Bloch MB.152, N°649,
Bloch MB.152, N°649, numer boczny “12”, numeru wywoławczego na dolnych powierzchniach brak, bo samoloty od numeru N°433 nie miały już malowanych numerów wywoławczych. Był to samolot pozyskany z grupy II/6 jako uzupełnienie po stracie oryginalnego Blocha numerze “12”, czyli Blocha N°255 zestrzelonego 16 maja 1940 roku przez Bf 109. Na tej maszynie Brzeski wziął udział w odpieraniu pierwszego nalotu Luftwaffe na Paryż 3 czerwca 1940. Bloch N°649 służył w 3 eskadrze GC II/1 jeszcze długo po kapitulacji w ramach lotnictwa Vichy aż do jej przezbrojenia na Dewoitiny D.520 w 1942 roku.

[Źródło: Serge Joanne “Le Bloch MB-152”, Éditions LELA PRESSE, seria “Collection Histoire de’Aviation” N°13]
Bloch MB.152, N°174
Bloch MB.152, N°174, numer boczny “9”, numer wywoławczy na dolnych powierzchniach “Y-661”. Samolot ten został przydzielony do 3 eskadry GC II/1 7 listopada 1939. 5 czerwca 1940 Stanisław Brzeski wykonywał na tej maszynie loty patrolowe nad VII Armią podczas bitwy nad Sommą. 16 czerwca 1940, podczas krótkiego pobytu w Aulnat koło Clermont-Ferrand, Brzeski wykonał na N°174 wymiatanie nad obszarem Avallon – Clamecy nad Loarą. I ten samolot dotrwał aż do przezbrojenia GC II/1 na D.520 w 1942 roku. Potem N°174 został przekazany do szkoły w Pau.

[Źródło: Bartłomiej Belcarz “Polskie lotnictwo we Francji”, Wydawnictwo Stratus]
Bloch MB.152, N°260, numer boczny “4”, numer wywoławczy na dolnych powierzchniach “Y-747”. Samolot został przyprowadzony z Villacoublay 28 maja 1940 w ramach uzupełnień. Na tym samolocie Brzeski próbował przelecieć do Montbard 12 czerwca 1940, ale z powodu złej pogody lądował w Troyes i dopiero na drugi dzień dotarł do Montbard. Również ta maszyna dotrwała w GC II/1 do samego końca, do przezbrojenia na Dewoitiny D.520 w 1942 roku. I ten egzemplarz trafił potem do szkoły lotniczej w Pau.
Dywizjon 303 – Hurricane Mk.I
Podczas krótkiego przysposobienia w dywizjonie 303 w październiku i listopadzie 1940 Brzeski wykonał 18 lotów treningowych. Nie miał przydzielonego indywidualnego samolotu, ale na jednym z Hurricanów Mk.I, a konkretnie P3383 RF-T, leciał cztery razy.
Dywizjon 245 – Hurricane Mk.I
Staż w Irlandii Północnej to ledwie 9 lotów patrolowych i lotów na przechwycenie. Tutaj jednak była najwyraźniej praktyka przydzielania wszystkim pilotom indywidualnych samolotów, bo aż 7 z 9 lotów Brzeski wykonał na Hurricane Mk.I P3762 DX-F. Był to samolot z pierwszej serii produkcyjnej Glostera. Zostal dostarczony do 245 dywizjonu 26 czerwca 1940, czyli zaraz po zakończeniu kampanii francuskiej. Odsłużył w nim całą Bitwę o Anglię i został wycofany z dywizjonu 14 lutego 1941. Był chyba tak zużyty, że skasowano go 12 czerwca 1941.

[Źródło: worldwarphotos.info]
Dywizjon 249 – Hurricane Mk.I
W dywizjonie “złotego wybrzeża” Brzeski wykonał 15 lotów operacyjnych. Pierwsze cztery razy leciał na Hurricane Mk.I V6798. Oznaczenia 249 dywizjonu to litery “GN”, ale niestety nie dotarłem do informacji jaką literę indywidualną mógł nosić V6798. Później Hurricane ten służył w dywizjonie 316, gdzie oznakowano go SZ-T.
Swoje pierwsze oficjalnie zaliczone zwycięstwo powietrzne Brzeski odniósł nad Francją na Hurricane Mk.I R4178. Na tym samolocie leciał w sumie trzy razy, ale i tu nieznana jest jego litera indywidualna. Był to samolot z 2 serii produkcyjnej Glostera, który zaczął służbę w dywizjonie 303. 1 września 1940 F/O Mirosław Ferić zboczył nim z pasa startowego i władował się w ogrodzenie. Po naprawie trafił do 504 dywzjonu, gdzie 16 października 1940 P/O R. E. Tongue… przestrzelił na nim pas lądowania i wylądował w stawie. Po kolejnej naprawie trafił 6 grudnia 1940 do dywizjonu 249, gdzie 10 lutego 1941 Brzeski zestrzelił na nim Bf 109E pilotowanego najprawdopodobniej przez Adolfa Steckmeyera z 11/JG 51. Ledwie dziesięć dni póżniej R4178 został przekazany w inne polskie ręce, do dywizjonu 316, gdzie służył do 16 maja 1941. Potem został kwalifikowany do przeróbki na Sea Hurricane Mk.Ib i 23 października 1941 przekazany do Fleet Air Arm. Służył w dywizjonach 880 i 789, a ostatnie wzmianki o nim datowane są na lipiec 1942.
Dywizjon 317 – Hurricane Mk.I, Hurricane Mk.II
W dywizjonie “Wilniuków” Stanisław Brzeski służył bardzo długo, bo ponad półtora roku od 26 lutego 1941 do 5 września 1942. Nie dotarłem do informacji ile wszystkich lotów wykonał, bo do logbooka Brzeskiego nie mam dostępu, a dywizjon 317 nie rejestrował w księgach lotów niebojowych, czy nieoperacyjnych. Samych lotów operacyjnych i bojowych wykonał 139. Na Hurricanach Mk. I Brzeski latał od 26 lutego 1941 18 lipca 1941 i wykonał 44 loty bojowe. Na Hurricanach Mk.II Brzeski latał prawie dokładnie tyle, co na Mk.I. Wykonał na nich 43 loty bojowe i . Najwięcej, bo 9 lotów wykonał na Z3587 JH-T i potem tyle samo na Z2923 JH-Z.
Hurricane Mk.I, V7339, JH-X
Swoje pierwsze zespołowe zwycięstwo w 317 dywizjonie Brzeski odniósł 10 lipca 1941 na Hurricane Mk.I V7339 JH-X. Łącznie na tym samolocie wykonał trzy loty bojowe. Samolot ten pochodził z 3 serii Glostera i podczas Bitwy o Anglię służył w 615 dywizjonie RAF. Tam latał na nim między innymi P/O Bronisław Wydrowski, który lądował nim przymusowo 9 stycznia 1941. Po naprawie przekazany do 317 dywizjonu na początku lutego 1941. Uszkodzony przez Jana Malinowskiego 2 lipca 1941 trafił do remontu został przerobiony na Sea Hurricana Mk.Ib. 10 października 1941 przekazano do Fleet Air Arm. Służył w dywizjonach 759 i 768, aż 21 grudnia 1941 Lt. W. J. Turner podczas lądowania na HMS Argus nie złapał hakiem liny hamującej i wylądował na sieci wychwytującej na końcu pokładu. Pilot przeżył, ale Hurricana po tym incydencie prawdopodobnie wyrzucono do morza.

[Źródło: Peter Sikora “Polish Air Force Fighter Aircraft 1940-1942, from Battle of France to the Dieppe Raid”, wydawnictwo Pen & Sword Books Limited]
Hurricane Mk.I, V6565, JH-U
Drugie zespołowe zwycięstwo w 317 dywizjonie Brzeski zaliczył 14 lipca 1941 na Hurricane Mk.I V6565 JH-U. Na tej maszynie Brzeski leciał bojowo sześć razy. Była to maszyna z 3 serii produkcyjnej Glostera. Co ciekawe samolot ten tak jak Brzeski trafił do 317 dywizjonu wprost z dywizjonu 249. Został przyjęty u “Wilniuków” 3 marca 1941. Dotrwał tam do przezbrojenia na Hurricany Mk.II i został przekazany do 55 OTU 23 lipca 1941. Jego los był związany z Polakami do samego tragicznego końca. Nasz rodak P/O Zygmunt Höhne zginął na nim 12 sierpnia 1941 uderzając we wzgórze podczas lotu w chmurach przy zerowej widoczności.

[Źródło: Peter Sikora “Polish Air Force Fighter Aircraft 1940-1942, from Battle of France to the Dieppe Raid”, wydawnictwo Pen & Sword Books Limited]
Hurricane Mk.I, W9183
Najczęściej używanym przez Brzeskiego Hurricane Mk.I był samolot W9183. Wykonał na nim 8 lotów. Niestety nie wiem, jaką literę indywidualną nosił. Był to samolot z 3 serii produkcyjnej Glostera, który służbę zaczął w dywizjonie 615, a 6 lutego 1941 został przekazany dywizjonowi 317. 30 lipca 1941, po przezbrojeniu dywizjonu 317 na Hurricany Mk.II, W9183 został przekazany do dyspozycji 11 Grupy, a potem do dywizjonu 287. Dwukrotnie uszkadzany został wyremontowany i 23 marca 1943 trafił znowu w polskie ręce, do 318 dywizjonu myśliwsko-rozpoznawczego. Gdy w lipcu 1943 dywizjon wysłano do Afryki, Hurricana W9183 pozostawiono w Anglii, gdzie służył w szkołach lotniczych do 18 maja 1944, kiedy po wypadku został skasowany.
Hurricane Mk. IIb, Z3587, JH-T
Z3587 JH-T, Hurricane Mk.IIb 5 serii produkcyjnej Hawkera został przekazany z 306 dywizjonu do 317 dywizjonu 20 lipca 1941. Brzeski wykonał na nim 8 lotów operacyjnych od 1 do 4 sierpnia 1941, a potem jeden 27 sierpnia 1941. Już 29 sierpnia 1941 Sgt. Jan Malinowski uderzył Hurricanem Z3587 w drzewo i rozbił do podczas lądowania w Exeter.
Hurricane Mk.IIb, Z2923, JH-Z
Hurricane Z2923 JH-T, to Hurricane Mk.IIb z 5 serii produkcyjnej Hawkera, który był używany przez dywizjon 306, a po jego przezbrojeniu na Spitfiry Mk.II został przekazany do dywizjonu 317, gdzie został przyjęty do służby 19 lipca 1941. Potem służył w dywizjonach 245 , 615 i 32. Uszkodzony przy lądowaniu w maju 1942 został naprawiony i wysłany do Związku Sowieckiego, ale zatonął w zatopionym statku 29 grudnia 1942. Brzeski wykonał na Z2923 dziewięć lotów operacyjnych między 6 sierpnia 1941, a 23 października 1941.
Dywizjon 317 – Spitfire Mk.V
Ostatni etap kariery Brzeskiego u “Wilniuków” to loty na Spitfire Mk.Vb. Choć na tym typie wykonał w 317 dywizjonie tylko 52 loty operacyjne, to był to najbardziej spektakularny okres jego służby z największą ilością zaliczonych zwycięstw.
Spitfire Mk.Vb, W3424, JH-Q
W tym okresie Brzeski dosłużył się wreszcie “swojego” samolotu. Stał się nim Spitfire Mk.Vb W3424 JH-Q. Był to samolot wyprodukowany w czerwcu 1941 przez zakłady macierzyste Vickers Supermarine w ramach pierwszej serii Spitfirów od początku budowanych jako wersja Mk.V. Wcześniej Supermarine konwertował do standardu Mk.V Spitfiry, które zamawiano jako Mk.I i zaczynano produkować jako Mk.I. Początkowo służył w dywizjonie 616, a w lipcu 1941 został skierowany do Westland, prawdopodobnie do remontu. 1 listopada 1941 W3424 został przyjęty do służby w 317 dywizjonie i latał w nim do 3 maja 1942, kiedy to podczas startu do operacji Rodeo 13 Brzeski wpadł w dziurę na pasie startowym i złamał w nim podwozie. Naprawy uznano za niecelowe i 29 maja 1942 samolot został skasowany ze stanu.
Nie wiadomo ile w sumie lotów Brzeski wykonał na W3424, bo jak wspomniano dywizjon 317 rejestrował w księdze operacyjnej tylko loty operacyjne i bojowe. Tych zaś Brzeski na W3424 wykonał trzynaście. To na tej maszynie 6 grudnia 1941 zestrzelił nad cieśniną Plymouth Junkersa Ju 88. Oprócz Brzeskiego na W3424 latali również inni lotnicy, w tym “celebryci” tych czasów. Jedną misję bojową wykonał na nim dowódca skrzydła W/Cdr Tadeusz Rolski, a dowódca 317 dywizjonu S/Ldr Stanisław Skalski użył go do sześciu lotów operacyjnych.
Jak inne samoloty z wczesnej serii produkcyjnych W3424 starszy wiatrochron z zewnętrzną dosztukowaną szybą pancerną i limuzynkę “Malcolma”, ale jeszcze z płaskimi bocznymi ściankami. Oryginalnie samolot posiadał śmigło De Havilland 5/39 “Bracket type” z wąskimi łopatami i krótkim ostro zakończonym kołpakiem. Na zachowanych zdjęciach ze służby w 317 dywizjonie widać jednak, że śmigło to wymieniono na De Havilland Hydromatic – licencyjnie produkowane śmigło o stałej prędkości Hamilton Standard ze hydraulicznym mechanizmem ustawiania skoku. To te śmigła świetnie sprawdziły się w obronie Malty i doprowadziły do serii katastrof w walkach z Japończykami nad portem Darwin. Wymiana śmigieł DH Bracket na DH Hydromatic była realizowana za zaleceniem modyfikacji 479 z 30 grudnia 1941, więc śmigło to było zapewne wymienione już podczas służby w dywizjonie 317.
Na zdjęciach widać też, że W3424 miał rury wydechowe z końcówkami w kształcie “rybich ogonów” (“fish tail” exhaust).
Samolot ten opuścił fabrykę w kamuflażu Temperate Land Scheme, czyli plamami Dark Green i Dark Earth od góry i ze spodem Sky. W sierpniu kamuflaż Fighter Command zmieniono na Day Fighter Scheme, czyli plamy w kolorach Dark Green i Ocean Grey od góry ze spodem Medium Sea Grey. Malowanie to naniesiono z całą pewnością w zakładach remontowych przed dostarczeniem do dywizjonu 317. U “Wilniuków” namalowano litery kodowe JH-Q, szachownice na nosie i dość nietypową formę godła 317 dywizjonu, w której kondor miał bardzo ciemne, a może nawet czarne skrzydła. Co ciekawe, dokładnie taką samą wersję kondora namalowano na Spitfire Mk.Vb AD350 JH-S Henryka Szczęsnego, czy na AD269 JH-B.
Osobiste oznaczenie Brzeskiego, to oczywiście stylizowane imię “Sheila”, gdzie “S” miał postać węża. Imię to pojawiło się na Spitfire W3424 dość późno i zgodnie z praktyką w 317 dywizjonie powinno raczej widnieć na obu stronach, choć na zdjęciach widać je tylko po prawej stronie. Na zdjęciu kolor napisu “Sheila” wygląda dokładnie tak samo jak kolor fragmentu litery “H” i zgadzam się z Robertem Grudniem, autorem profilu opublikowanego w Polskich Skrzydłach 30, że napis “Sheila” mógł być namalowany kolorem Sky. Jako ciekawostkę można potraktować fakt, że “wężowy” styl spodobał się Henrykowi Szczęsnemu, bo napis “Hesio” na jego późniejszym Spitfire BL543 JH-S miał już dokładnie taką samą formę.
Zgodnie z ówczesnymi zwyczajami w 317 dywizjonie nos Spitfira ozdobiono też małą białą swastyką symbolizującą zestrzelenie Ju 88 na tym właśnie samolocie.
Więcej zdjęć i profile tego samolotu znajdziecie w książce Wojtka Matusiaka “Supermarine Spitfire V, vol.1”, Wydawnictwo Stratus, seria “Polskie Skrzydła”/”Polish Wings” nr 29.

[Źródło: Wojtek Matusiak “Supermarine Spitfire V, vol.2”, Wydawnictwo Stratus, seria “Polskie Skrzydła”/”Polish Wings” nr 30]

[Źródło: Wojtek Matusiak “Supermarine Spitfire V, vol.2”, Wydawnictwo Stratus, seria “Polskie Skrzydła”/”Polish Wings” nr 30]
Spitfire Mk.Vb, AD398, JH-T
Na Spitfire Mk.Vb AD308 JH-T Brzeski wykonał 8 lotów w okresie od 9 lutego 1942 do 9 marca 1942. W tym czasie jego W3424 znika z rejestru lotów. Może wtedy właśnie robiono mu remont lub wymianę silnika i wymianę śmigła? 15 lutego 1942 na Spitfirze AD308 Brzeski odniósł zwycięstwo zespołowe, którym raczej się nie chwalił strącając omyłkowo z Sgt. Janem Malinowskim Liberatora BOAC.
Spitfire AD308 był wyprodukowany w zakładach Castle Bromwich 1 października 1941 roku i trafił do dywizjonu 317 dwa tygodnie później – 15 października 1941. Jak większość Spitfirów “trzysta siedemnastego”, 15 marca 1942 AD308 padł ofiarą fatalnej pogody podczas powrotu z operacji Roadstead 12. Pilotujący go F/O Stanisław Łukaszewicz nie zdołał odnaleźć lotniska i lądował nim przymusowo z braku paliwa. Przesunięty do Air Service Training Exeter został jednak już w maju 1942 spisany na straty.
Jak inne Spitfiry Mk.Vb z Castle Bromwich AD308 był napędzany przez drewniane śmigło Rotol Jablo z długim szpiczastym kołpakiem i szerokimi łopatami. Wiatrochron miał jeszcze zewnętrzną szybę pancerną, a limuzynka była starszego typu z płaskimi bokami. Rury wydechowe miały już końcówki w kształcie rybich ogonów. Co charakterystyczne, na prawej stronie osłony silnika była łezkowata owiewka zapewniająca miejsce agregatowi startowemu Coffmana. Agregat był stosowany w Spitfirach Mk.II, które nota bene były produkowane tylko przez CBAF, i fabryka miała chyba w zapasie za dużo wytłoczonych blach, bo pojawiały się one na wczesnych Spitfirach serii od AAxxx po ADxxx.
Najprawdopodobniej samolot ten opuścił linie produkcyjne już w kamuflażu Day Fighter Scheme. Poza literami kodowymi JH-T, szachownicą na nosie i godłem 317 dywizjonu za kabiną nie nosił on żadnych indywidualnych oznaczeń.

[Źródło: shipsproject.org]
Spitfire Mk.Vb, AA756, JH-Z
Na tym Spitfire Brzeski leciał operacyjnie tylko raz 8 listopada 1941 i był to jego pierwszy bojowy lot na tym typie samolotu. Była to obfitująca w walki operacja Circus 110, po której RAF zawiesił na długo podobne akcje nad kontynentem. Dla Brzeskiego skończyła się ona jednak wyjątkowo dobrze, bo wrócił do bazy z jednym pewnym zwycięstwem nad Bf 109 i jednym uszkodzeniem niepokonanego wtedy FW 190.
Był to samolot z pierwszej serii produkcyjnej Spitfirów Mk.Vb z zakładów Castle Bromwich. Wyprodukowany 7 października 1941 został dostarczony do 317 dywizjonu 19 października 1941, jako samolot pierwszego kontyngentu Spitfirów w tej jednostce. 31 stycznia 1942 dowódca eskadry B F/Lt Piotr Ozyra nie wyhamował przy lądowaniu i wpakował się nim w stertę kamieni za pasem lotniska w Exeter. W trakcie remontu zamontowano mu nowy mocniejszy silnik Rolls Royce M55MA (pierwotnie był napędzany Merlinem M45) i 7 września 1942 przekazany Amerykanom do 5 Fighter Squadron 52 Fighter Group. Jednak już 20 września 1942 przejął do dywizjon 132, potem 21 maja 1943 dywizjon 234. W sierpniu skierowano do napraw. Wrócił do służby 27 kwietnia 1944, tym razem do dywizjonu 64. Po wojnie przeszedł remont kapitalny i w 1948 roku sprzedano go Portugalii
Spitfire Mk.Vb, AA758, JH-V
Na tym Spitfire Brzeski wykonał dzień po dniu dwa wymiatania nad Francją. W tym drugim locie, który miał miejsce 25 kwietnia 1942, Brzeski zestrzelił 2 mile na północ od Dunkierki Focke Wulfa FW 190. AA758 był osobistym samolotem dowódcy 317 dywizjonu S/Ldr Piotra Ozyry. Na tym samolocie 11 stycznia 1942 Ozyra zestrzelił zespołowo z F/O Stanisławem Łukaszewiczem Junkersa Ju 88.
Spitfire Mk.Vb AA758 był wyprodukowany przez zakłady Vickers Supermarine 9 października 1941 i dywizjon 317, do którego trafił 19 października 1941, był jego pierwszym operacyjnym użytkownikiem. I tu następuje nieścisłość. Według “biblii” Morgana i Shackladiego 4 kwietnia 1942 odesłano go do Heston Aircraft Ltd. do naprawy i przeróbek, skąd wrócił do 317 dywizjonu “7-6” (7 czerwca?). Z księgi operacyjnej wynika jednak, że w kwietniu był on przez “Wilniuków” wykorzystywany. S/Ldr Ozyra latał na nim 4, 10, 12, 13, 14 kwietnia. Potem 24 i 25 kwietnia leciał na nim już Brzeski. 20 grudnia 1942 AA758 przekazano do dywizjonu 164, 21 lutego 1943 do francuskiego dywizjonu 341, gdzie został rozbity przy lądowaniu przymusowym 23 marca 1943. Nadawał się jednak do naprawy, które wykorzystano do wykonania modyfikacji w RNAS Henstridge, po których w czerwcu 1944 trafił do 808 dywizjonu Fleet Air Arm. W końcu Sub Lt P. S. Gilmor z dywizjonu 761 rozbił go w powodu awarii silnika. Pilotowi nic się nie stało.
Podczas służby w 317 dywizjonie, gdy AA758 stał się osobistą maszyną Ozyry, oprócz oznakowania JH-V namalowano na nim przed wiatrochronem przydomek Ozyry “Bazyli Kwiek”. Mimo, że Ozyra zginął 29 kwietnia 1942 zestrzelony przez FW 190 nad Kanałem La Manche (leciał wtedy na AR332 JH-S), to piloci zachowali ku jego pamięci napis “Bazyli Kwiek”. Na zachowanym zdjęciu z lipca 1942 nie widać całego śmigła, ale jako samolot Supermarine najprawdopodobniej miał już zamontowane śmigło De Havilland Hydromatic. Bardzo ciekawy jest układ owiewki. Samolot ma już wiatrochron z integralną szybą pancerną (czyżby efekt trudnej do umiejscowienia w czasie modyfikacji w Heston Aircraft Ltd.?), ale limuzynka jestr jeszcze starego typu z płaskimi ściankami bocznymi jak we wczesnych Spitfirach Mk.V.

[Źródło: Peter Sikora “Polish Air Force Fighter Aircraft 1940-1942, from Battle of France to the Dieppe Raid”, wydawnictwo Pen & Sword Books Limited]
Spitfire Mk.Vb, AR340, JH-P
Brzeski na AR340 leciał raz 26 lipca 1942, ale zestrzelił na nim Focke Wufa FW 190. Miało to miejsce w trakcie operacji Rodeo 81 na 5 mil na północ od Calais.
Spitfire Mk.Vb AR340 został wyprodukowany w zakładach Westland 24 lutego 1942. 20 marca 1942 dostarczono go do “trzysta siedemnastego”. Podczas walk nad lądowaniem w Dieppe, 19 sierpnia 1942, został postrzelany przez FW 190. Pilotujący go P/O Marian Cholewka został ranny, ale zdołał nim dociągnąć do Lympne. Naprawiany i modernizowany w zakładach Supermarine w South Marston od 23 września 1943 trafił 8 października 1942 z powrotem do polskiego dywizjonu. Tym razem był to jednak dywizjon 315. Od 23 listopada 1942 służył w 453 dywizjonie RAAF, od 31 marca 1943 w dywizjonie 222, od 19 maja 1943 w dywizjonie 167. Tam 20 sierpnia 1943 miał wypadek, ale został naprawiony. Od 5 listopada używali go Holendrzy z dywizjonu 322. 40 grudnia 1944 przejęła go szkoła mechaników (5 School of Technical Training). Skasowano go już po wojnie 28 września 1947.
Spitfire Mk.Vb, BM566(?), JH-S
W księdze operacyjnej dywizjonu widnieją wpisy, według których Brzeski dwa razy w sierpniu 1942 roku leciał na samolocie xx332 JH-S. Raz 9 sierpnia podczas udawanego Rodeo nad Cap Gris Nez, a drugi raz podczas lądowania w Dieppe 19 sierpnia 1942. Niestety jedyny Spitfire z końcówką numeru 322, który służył u Wilniuków to AR332, na którym 29 kwietnia zginął dowódca dywizjonu S/Ldr Piotr Ozyra. Na portalu polishairforce.pl można znaleźć informację, że nad Dieppe Brzeski odniósł zwycięstwo na Spitfire Mk.Vb BM566 JH-S. I może to być prawda, a w księdze operacyjnej mógł on być błędnie zapisany. BM566 służył bowiem w 317 dywizjonie i to akurat dość krótko w sierpniu 1942.
BM566 był wyprodukowany przez Castle Bromwich 19 kwietnia 1942 i 4 maja 1942 trafił do dywizjonu 41. Po uszkodzeniu nad kanałem 25 lipca 1942 został naprawiony i trafił do “Wilniuków” 3 sierpnia 1942. Jednak już 29 sierpnia 1942 został staranowany przez Stirlinga w Manston i spłonął. Oficjalnie skasowano go ze stanu 9 września 1942.
Dywizjon 302
Dywizjon 302, inaczej niż “Wilniucy” rejestrował w księdze operacyjnej wszystkie loty – bojowe i niebojowe. Stąd pełniejszy obraz Spitfirów, których używał Brzeski. Na początku jego służby w “trzysta drugim” latał on na Spitfirach Mk.Vb i Mk.Vc (104 loty), a później na Spitfirach Mk.IX (55 lotów).
Spitfire Mk.Vb, EP130, WX-Q
Była to osobisty Spitfire Brzeskiego, na którym od 21 czerwca 1943 do 6 września 1943 wykonał 35 lotów. Na tej maszynie zaliczył ostatnie pewne zwycięstwo, choć nie indywidualne, a zespołowe. 4 września 1943 Brzeski z Sgt. Romanem Olenderem 10 mil na północ od Hazeboruck zestrzelili wspólnie Focke Wulfa 190.
Był to Spitfire Mk.Vb późnej serii produkcyjnej zakładów Castle Bromwich. Zanim trafił do “Poznaniaków” zwiedził “pół” dywizjonów Fighter Command. Wyprodukowano go 24 maja 1942 roku, w 4 czerwca przekazano do 118 dywizjonu, potem 24 września 1942 do 501 dywizjonu, dalej 10 listopada 1942 do 130 dywizjonu, 13 czerwca 1943 do 132 dywizjonu i wreszcie 28 czerwca 1943 roku do dywizjonu 302. Po przezbrojeniu “trzysta drugiego” na Spitfiry Mk.IX stan techniczny wyeksploatowanego EP130 zakwalifikowano jako Category B (naprawialny, ale nie w dywizjonie). Od tego czasu szwendał się po warsztatach i składnicach sprzętu, aż słuch po nim zaginął w czerwcu 1944.
Niestety nie dotarłem do zdjęć tego samolotu, więc nie będę podawał tu jego szczegółów konstrukcyjnych. Jako samolot tak późnej serii produkcyjnej miał zapewne wiatrochron późnego typu z integralną szybą pancerną, jako samolot produkcji CBAF śmigło Rotol Jablo z długim kołpakiem, ale nie jest to do końca pewne. Jako samolot Brzeskiego nosił jego zwyczajową literę indywidualną “Q”. Nie wiadomo, czy miał namalowane imię “Sheila”.
Spitfire Mk.Vc, EE683, WX-V
Choć EE683 nie był samolotem Brzeskiego, to jednak był to drugi pod kątem wykorzystania przez Brzeskiego Spitfire Mk.V w 302 dywizjonie. Nasz pilot wykonał na nim 11 lotów między 24 czerwca 1943, a 8 września 1943. Brzeski nie odniósł na tym samolocie żadnych zwycięstw, ale Bolesław Gładych podczas operacji Ramrod 8 września 1943 zestrzelił jednego FW 190 na pewno i drugiego prawdopodobnie.
Spifire Mk.Vc EE683 wyprodukowały 2 listopada 1942 zakłady Westland. 8 listopada 1942 przekazano go do 130 dywizjonu, 31 marca 1943 do 132 dywizjonu, aż wreszcie 28 czerwca 1943 do dywizjonu dywizjonu, gdzie namalowano mu oznaczenia kodowe WX-V. We wrześniu 1943 trafił do dywizjonu 306 jako UZ-V, gdzie jego kariera była bardzo krótka. Podczas operacji Ramrod 250 Part II lecący nim F/Sgt Arkadiusz Bondarczuk został zestrzelony przez Focke Wulfy z JG 26. Pilot zginął podczas próby wodowania na północ od Dieppe.
Spitfire Mk.Vb, AR432, WX-B
Na AR432 Brzeski leciał tylko cztery razy i to właściwie były dwie wyprawy międzylądowaniami w Coltishall wykonane 2 maja 1943. Ale to na tym samolocie i tego dnia Brzeski uzyskał pierwsze zwycięstwo dla 302 dywizjonu po ośmiomiesięcznej posusze. Stało się to podczas eskortowania powrotu wyprawy dwunastu Lockheed Ventura z znad Ijmuiden w Holandii
Spitfire Mk.Vb AR432 był wyprodukowany przez zakłady Westland 20 kwietnia 1942. Najpierw od 14 czerwca 1942 służył w czechosłowackim dywizjonie 313, potem od 12 sierpnia 1942 w norweskim 331, a 20 listopada 1942 trafił do dywizjonu 302. Później 28 czerwca 1943 przydzielono do dywizjonowi 132, by w końcu 8 października 1943 trafić do Belgów z dywizjonu 349. 12 lutego 1944 AR432 został zniszczony na lotnisku, gdy wbił się w niego inny Spitfire.
Spitfire Mk.Vc, EE662, WX-T
Na tym samolocie Brzeski leciał tylko raz, 24 czerwca 1943 roku, biorąc udział w operacji Circus nad Brestem. Tam jednak zaliczył na nim prawdopodobne zwycięstwo nad Focke Wulfem FW 190.
Spitfire EE662 to kolejny Spitfire produkcji Westlanda używany przez Brzeskiego. Wyprodukowany 12 października 1942 powtórzył prawie taką samą ścieżkę kariery, jak opisany wyżej EE683. Od 6 listopda 1942 służył w dywizjonie 130, od 31 marca 1943 w dywizjonie 65, od 23 maja 1943 w dywizjonie 132, by 28 czerwca 1943 trafić to “Poznaniaków”. Po służbie w dywizjonie 302 trzeciego października 1943 przejęli go w “trzysta szóstym”, a od 26 czerwca 1944 w “trzysta trzecim”. 2 sierpnia 1944 przesunięto go do 57 OTU, a już po wojnie do dywizjonu 69, który specjalizował się w szkoleniu załóg okrętów w procedurach obrony przeciwlotniczych. Tam dokończył żywota i został skasowany 4 sierpnia 1945.
Spitfire Mk.IX, MA843, WX-F
W okresie od 26 września 1943 to 21 grudnia 1943 podstawowym Spitfirem Mk.IX Brzeskiego był MA843. Leciał na nim dziewiętnaście razy. Nietypowo dla niego nosił on literę indywidualną “F”, a nie “Q”.
Był to Spitfire Mk.IX produkcji Castle Bromwich, który przekazano z fabryki do Maintenance Unit 25 lipca 1943. 16 sierpnia 1943 trafił do 405 Air Repair Flight, a stamtąd 27 sierpnia 1943 do dywizjonu 316. 28 września 1943 razem z innymi Spitfirami “trzysta szesnastego” został odziedziczony przez dywizjon 302. 23 marca 1944 przekazano go do Air Service Training, gdzie przeszedł intensywny remont. 29 sierpnia 1944 przejął go czechosłowacki dywizjon 313, 8 października 1944 dywizjon 611, gdzie rozbił się z powodu awarii silnika 5 stycznia 1945.
Zdjęcia i profil tego samolotu można odnaleźć w książce Wojtka Matusiaka “Supermarine Spitfire IX 1942 – 1943”, Wydawnictwo Stratus, seria “Polskie Skrzydła”/”Polish Wings” nr 13.

[Źródło: Wojtek Matusiak “Supermarine Spitfire IX 1942 – 1943”, Wydawnictwo Stratus, seria “Polskie Skrzydła”/”Polish Wings” nr 13]
Spitfire Mk.IX, MA566
Na tym dość enigmatycznym Spitfire Brzeski latał 11 razy między 4 października 1943, a 5 grudnia 1943.
O MA566 wiadomo, że 26 czerwca 1943 przyjęto go do służby w dywizjonie 316. Dywizjon 302 przejął go 28 września 1943. 7 grudnia 1943 F/O Franciszek Wiza rozbił go przy lądowaniu przymusowym po awarii silnika. MA566 był zresztą mocno związany z Franciszkiem Wizą, bo ten pilot wcześniej latał na nim w dywizjonie 316 i wykorzystał go 19 sierpnia 1943 do prawdopodobnego zestrzelenia FW 190 i uszkodzenia innego FW 190, a potem 22 sierpnia 1943 do pewnego zestrzelenia FW 190 i uszkodzenia innego FW 190.
Spitfire Mk.IX, MH353, WX-K
Na Spitfire MH353 Brzeski leciał cztery razy. Najpierw użył go trzy razy lot po locie między 23 września 1943 i 26 września 1943, ale potem wybrał jako “swojego” Spitfira MA843. Na MH353 wykonał jeszcze jedną, czwartą misję 6 grudnia 1943. Na tym właśnie samolocie Brzeski odniósł swój ostatni sukces w walkach powietrznych. 23 września 1943 roku zaliczono mu prawdopodobne zestrzelenie FW 190. Walka miała miejsce na 15 do 20 mil na południowy wschód od Troyes w osłonie wyprawy B-26 w ramach operacji Ramrod 240 Part I.
Wyprodukowany 29 lipca 1943 przez zakłady Castle Bromwich Spitfire Mk.IX MH353, po przeróbkach i dostosowaniu 27 sierpnia 1943 trafił do dywizjonu 316. Już miesiąc potem został pozostawiony na lotnisku Northolt i przejęty przez dywizjon 302. 24 kwietnia 1944 wysłany został do AST (Air Service Training?), gdzie przeszedł intensywne naprawy. 3 sierpnia 1944 rozpoczął służbę w dywizjonie 611, a 8 października 1944 w czechosłowackim dywizjonie 313. 23 października 1944 oddano go do zakładów Vickersa w Oxford do wykonania pewnych modyfikacji. Od 45 maja 1945 służył w 80 OTU, a 14 marca 1943 odsprzedano go Francuzom.
Zdjęcia i profil tego samolotu można znaleźć w książce Bartłomieja Belcarza, Roberta Gretzyngiera, Tomasza J. Kopańskiego, Wojtka Matusiaka, Marka Rogusza. Wojciecha Zmyślonego “Polish Fighter Colours 1939-1947 vol. 2”, Wydawnictwo Stratus, seria “White Series”

[Źródło: Bartłomiej Belcarz, Robert Gretzyngier, Tomasz J. Kopański, Wojtek Matusiak, Marek Rogusz. Wojciech Zmyślony “Polish Fighter Colours 1939-1947 vol. 2”, Wydawnictwo Stratus, seria “White Series”]

[Źródło: Peter Sikora “Polish Air Force Fighter Aircraft 1943-1945,on the Offensive, D-Day and Victory in Europe”, wydawnictwo Pen & Sword Books Limited]
Dywizjon 303
W dywizjonie 303 Brzeski latał wyłącznie na Spitfirach Mk.Vb i Mk.Vc. Został zestrzelony i trafił do niewoli przed inwazją w Normandii i zanim dywizjon 303 został ponownie przezbrojony w Spitfiry Mk.IX. Łącznie wykonał u “Kościuszkowców” 105 lotów, ale w związku z tym, że większość czasu w “trzysta trzecim” przypadło na “wakacje” w Ballyhalbert w Irlandii Północnej, aż 91 to były loty nieoperacyjne.
Spitfire LF Mk.V, EP461, RF-Q
Było to kolejny osobisty samolot Brzeskiego z literą kodową “Q”. Wykonał na nim od 6 marca 1944 całe 29 lotów. W ostatnim z nich, operacji Ramrod 905 został 29 maja 1944 zestrzelony przez artylerię przeciwlotniczą, lądował przymusowo w okolicach Abbeville i dostał się do niewoli.
EP461 był samolotem wyposażonym w silnik Rolls Royce Merlin 46 zoptymalizowanym do walk na niskiej wysokości (Low Flying) i został wyprodukowany 27 lipca 1942 przez Castle Bromwich. 4 sierpnia 1942 oddano do dyspozycji bazy RAF Exeter, a 27 października do Scottish Aviation (fabryki Scottish Aviation?). Do służby na pierwszej linii trafił dopiero 7 marca 1944 zasilając szeregi dywizjonu 303. Jego kariera zakończyła się 29 maja 1944 na polach koło Abbeville.
Według Davida Cole, który miał kontakt z rodziną Brzeskiego i pisał o nim artykuły, EP461 miał nie tylko indywidualną literę kodową ”Q”, ale też miał znowu namalowane imię “Sheila”. Niestety póki co nie dotarłem do zdjęć tej maszyny.
Spitfire Mk.V, BL669
Na Spitifire BL669 Brzeski latał 13 razy między 11 lutym 1944, a 15 kwietnia 1944.
BL699 był klasycznym Spitfire Mk.Vb z silnikiem Rolls Royce Merlin 45 wyprodukowanym przez Castle Bromwich 26 stycznia 1942. Od 1 kwietnia 1942 służył w dywizjonie 402 RCAF, od 15 lipca 1943 w dywizjonie 122, od 15 sierpnia 1943 w dywizjonie 234. 2 października 1943 miał wypadek, a po naprawie 27 stycznia 1944 zasilił dywizjon 303. 18 kwietnia 1944 przekazano go do (farbyki?) Scottish Aviation, skąd 2 września 1944 powędrował do 53 OTU. 1 stycznia 1945 P/O Blatherwick przeciągnął go i rozbił samemu odnosząc rany. Samolot skasowano ze stanu 15 stycznia 1945.
