Hellcat Mk.II, 1844 Sqn FAA(?), HMS Indomitable, (Eduard 1/48)

A miało być tak pięknie. Miałem zrobić model samolotu najskuteczniejszego pilota Fleet Air Arm na Hellcatach Edwarda T. Wilsona. Wilson pochodził z RPA i służył w South African Naval Force, po czym przeszedł do Fleet Air Arm i odbył turę bojową na lotniskowcu HMS Indomitable na Oceanie Indyjskim i na Pacyfiku od jesieni 1944 do lata 1945 w składzie 1844 dywizjonu FAA. Zestrzelił 3 samoloty japońskie indywidualnie i 4 zespołowo (w ułamkach to 4.833 zwycięstwa). Według jednych metod naliczania zwycięstw był więc asem, a według innych do tego tytułu zabrakło mu 1/6 zwycięstwa. Malowanie Hellcata Mk.II o numerze JX886 zostało opublikowane w Osprey Aircraft of the Aces 75 “Royal Navy Aces of World War 2” autorstwa Andrewa Thomasa. Gdzie więc problem? Odpowiedź w artykule.

Czytaj dalej

Bitwa o Leyte

Bitwa o Leyte była wielką bitwą powietrzno morską wokół amerykańskiego przyczółka na Wyspie Leyte w Filipinach. Złożył sie na nią szereg epickich starć japońsko – amerykańskich toczonych od 23 października do 25 października 1944. Bitwa była ostatnią nadzieją Japończyków na powstrzymanie amerykańskiej kontrofensywy na Pacyfiku i wynegocjowanie znośnych warunków pokoju. Oszukańcze manewry, całe floty rzucone na pewną śmierć jako przynęty, zmasowane ataki lotnicze, podstępne łowy okrętów podwodnych, piloci samobójcy, heroiczna walka lotniskowców eskortowych z wrogimi pancernikami, szaleńcza odwaga, mgła wojny i katastrofalne błędy dowódców po obu stronach. Tym była bitwa, która złamała ostatecznie potęgę japońskiej floty.

Czytaj dalej

F6F-3, VF-16, USS Lexington, Alexander Vraciu (Eduard 1/48)

Drugi Hellcat, którego zrobiłem w tym roku. Tym razem kolejny klasyk, czyli F6F-3 Alexa Vraciu z VF-16 z USS Lexington w malowaniu zaraz po Bitwie na Morzu Filipińskim, czyli “Wielkim Polowaniu na Indyki”. Wtedy Vraciu z 19 zwycięstwami stał się najskuteczniejszym pilotem US Navy. W dodatku w pierwszym dniu bitwy zestrzelił 6 samolotów japońskich w jednym locie, jako pierwszy pilot marynarki. Nie dostał za to Medalu Honoru chyba tylko dlatego, że był z pochodzenia Rumunem.
W modelu wykorzystałem sporo części drukowanych na drukarce 3D. Linki do modeli 3D, które opracowałem, są w artykule.

Czytaj dalej

Pieronów trzech czyli dzieje pisarza, zawadiaki i przywódcy na trzech różnych Pieronach na trzech róznych kontynentach.

Pieron to z „południowo-polska” piorun czyli błyskawica czyli lightning i dlatego tak zdecydowałem się zatytułować moją następną historię modelarską. A

Czytaj dalej

F6F-5, CAG-15, USS Essex, David McCampbell (Eduard 1/48)

Po nieudanym podejściu do zrobienia Ki-43 z Hasegawy postanowiłem, że wyciągnę z szafy coś prostego, co można zrobić prosto z pudła jako model “terapeutyczny”. Jako, że ostatnio naczytałem się książek o wojnie na Pacyfiku, mój wzrok padł na Hellcaty Eduarda zamelinowane w szafie z pudełkami. Kiedyś, ponad 15 lat temu, zrobiłem pierwszego Hellcata z Eduarda i byłem nim zachwycony. Składał się jak klocki Lego, miał niezłe detale, po prostu idealny rekreacyjny model. Tak więc po latach chciałem powtórzyć radosną przygodę z zamiarem wykorzystania tylko jednego żywicznego zamiennika – żywicznego fotela z SBS models.
Nie przypuszczałem wtedy, że właśnie zaczynam dłuuugą modelarską wyprawę.

Czytaj dalej

Jugosłowiański Blenheim

Mam w swojej kolekcji modele praktycznie wszystkich krajów w Europie i wielu poza nią ale tak się składało że do tej pory nie miałem nic z Jugosławii. W tą 80tą rocznicę inwazji Niemiec na Jugosławię chciałem coś podrzucić do galerii żeby w tak skromny sposób podkreślić tą datę.
Oczywiście jak zawsze nie małą rolę w tej decyzji odegrała książka i to ona właściwie zdecydowała jaki temat wybrałem na swój Jugosłowiański model.

Czytaj dalej

Feather Merchant.

Raz na jakiś czas przeczytam książkę, która w głębszy sposób mnie poruszy. Czytam dużo, zwłaszcza lotniczych wspomnień wojennych a ostatnie parę lat zwłaszcza wspomnień amerykańskich załóg bombowych z Europy w latach 1942-45. Pozycji takich jest mnóstwo, napisanych jeszcze zaraz po wojnie, ale także w drugiej fali lat 90’tych kiedy to starzejący się lotnicy pragnęli zostawić po sobie jakiś ślad zanim odeszliby na zawsze w zakamarki historii. Jest także nowa, trzecia fala wspomnień pisanych przez potomków tych wspaniałych ludzi, w oparciu o pomarszczone zapiski, wyblakłe, wytarte książki lotów i parę wspomnień przy rodzinnym stole.

Czytaj dalej

Żurakowski i Wysiekierski. Dwóch pilotów z początku i końca Bitwy o Anglię.

Galeria jest poświęcona Bitwie o Anglię i roli dwóch mniej znanych Polaków. Sama bitwa trwała aż do końca 1940 roku mimo iż jej szczyt przypadł na Sierpień i Wrzesień. Wybrałem dwa Spitfire reprezentujące polskich pilotów biorących udział praktycznie z samego początku i końca tej bitwy.

Czytaj dalej

Taki trochę spóźniony Cud Nad Wisłą.

Od dłuższego czasu nosiłem się z zamiarem zrobienia maszyny która brała udział w Bitwie Warszawskiej w Sierpniu 1920 roku. Tak się akurat złożyło że w dzień samej bitwy również przypadła rocznica końca wojny na Pacyfiku i z tym związana była moja ostatnia galeria. Czy ten Admirał nie mógł się albo pospieszyć albo poczekać parę dni ze swoją “misją specjalną” żeby nam w kalendarz nie wchodzić?

Czytaj dalej

Mitsubishi A5M4, Soryu Kokutai, Matsuo Hagiri (Wingsy Kits 1/48)

Po model A5M4 Wingsy Kits sięgnąłem jako odskocznię od trzech Mustangów, które budowałem przez ostatnie 5 miesięcy. Wiedziałem, że w pudle model ten wygląda pięknie, ale nie spodziewałem się, że skleja się go tak przyjemnie! To jeden z najlepszych modeli, jakie kiedykolwiek robiłem. Jest to też model, w którym zastosowałem najwięcej jak dotąd drukowanych detali. Sprzeczność? Niezupełnie. Model jest tak ładny, że chciałem go zdetalować jeszcze lepiej, niż fabryka dała. “Mojego” A5M4 zrobiłem w malowaniu japońskiego asa Matsuo Hagiri z jego rejsu treningowego na lotniskowcu Soryu w 1939 roku.

Czytaj dalej

Matsuo Hagiri – wąsacz zawadiaka

Matsuo Hagiri to jeden z bardziej znanych japońskich asów marynarki. Co prawda odniósł tylko 13 zwycięstw powietrznych, ale walczył od 1940 roku do końca wojny. Jego szlak bojowy ciągnął się od Chin, przez wyspy Salomona, po obronę Japonii przed amerykańskimi nalotami. Był świetnym pilotem doświadczalnym, wytrzymywał wielkie przeciążenia. W walce zawadiacki – potrafił wylądować z kolegami na wrogim lotnisku, aby podpalić stojące tam samoloty. Był pierwszym pilotem, który zestrzelił nieprzyjacielski samolot na Shiden-Kaiu. I co chyba najważniejsze, miał najbardziej sumiaste wąsy spośród japońskich asów.

Czytaj dalej

Shahak 59 czyli historia izraelskich Sił Powietrznych w jednym myśliwcu w trzech wcieleniach…w trzech wojnach.

Co takiego? No to od początku parę wyjaśnień. Shahak to izraelskie przezwisko Mirage III. Był to pierwszy myśliwiec generacji Mach 2, którego zamierzeniem było spełnić rolę myśliwsko-bombową dla Izraela. Sam Mirage oryginalnie był projektem, którego celem było zwalczanie sowieckich bombowców nuklearnych, a więc najważniejsza była szybkość. Po Mirage III miała być pora na Mirage 5, ale w efekcie zmiany polityki francuskiej wobec Izraela Mirage III był ostatnim myśliwcem francuskiej produkcji w służbie IAF. Nie powstrzymało to Izraela od wyprodukowania swojej własnej wersji zwanej Nesher i później Kfir w oparciu o „nabyte” plany. Następne myśliwce z białymi gwiazdami Davida były już produkowane w USA.

Czytaj dalej

SPAD VII S153, Vigna di Valle, Włochy

Walkaround SPADa VII S153 odrestaurowanego i wystawionego w Museo Storico Aeronautica Militare w Vigna di Valle. Jest to SPAD VII pierwszej serii produkcyjnej wyprodukowany w macierzystych zakładach SPAD jesienią 1916. Dostarczony do Włoch służył w 1917 roku w 91a Squadriglia jako osobisty samolot włoskiego asa Fulco Ruffo di Calabria.

Czytaj dalej

P-51D-5-NT, 20 FG, Ernest Fiebelkorn (Eduard 1/48)

Walter Nowotny był piątym pod względem ilości odniesionych zwycięstw asem Luftwaffe, a zarazem najskuteczniejszym austriackim asem w historii. Większość wojny spędził na froncie wschodnim, ale jesienią 1944 roku powierzono mu dowodzenie elitarnej i eksperymentalnej jednostki Kommando Nowotny, która miała testować nowe odrzutowe Me 262.
Zaraz zaraz, a co to ma wspólnego z tym Mustangiem? 8 listopada 1944 roku jego pilot Ernest Fiebelkorn, czołowy as 20 Fighter Group, użył go w misji bojowej, która doprowadziła do śmierci Waltera Nowotnego. Co ciekawe Fiebelkornowi zaliczono zespołowe zwyciętwo, choć nie oddał tego dnia ani jednego strzału. Śmierć Nowotnego pozostaje do dziś pełna zagadek, jak śmierć Czerwonego Barona 26 lat wcześniej.
Prezentowany tu model to mój trzeci i ostatni P-51D z serii jednocześnie klejonych Mustangów edycji “Chattanooga Choo-Choo” wydanej przez Eduarda jesienią 2019 roku.

Czytaj dalej

P-51D-5-NA, 354 FG, Bruce W. Carr (Eduard 1/48)

To mój drugi model Mustanga Eduarda. Tym razem wybrałem malowanie Bruce Carra, który był jednym z czołowych asów walczących na Mustangach w Europie. Latając na P-51B i D uzyskał 15 zwycięstw powietrznych, zniszczył kilka samolotów na ziemi, i jeszcze więcej lokomotyw. Jego kariera zaczęła się dość niefortunnie, aby pod koniec wojny rozbłysnąć na tyle, że Carr stał się gwiazdą wojennych gazet. Walczył w składzie 363 Fighter Group, a potem elitarnej 354 Fighter Group. Jako jedyny pilot tej ostatniej i ostatni pilot USAAF w Europie wywalczył 2 kwietnia 1944 tytuł “asa w jednym dniu”. W dodatku stał się bohaterem słynnej i szeroko opisywanej legendy, która chyba nie do końca była prawdziwa.

Czytaj dalej

P-51D-5-NT, 118 TRS, Eduard McComas (Eduard 1/48)

Wrzesień 2019 był znaczącym miesiącem dla Mustangofilów. Wtedy bowiem wyszedł nowy model P-51D-5 z płetwą Eduarda w 1/48. Przyznam, że od razu kupiłem trzy pudełka edycji Chattanooga Choo Choo i zaraz zacząłem robić wszystkie trzy na raz. P-51D-5-NT Eduarda McComasa skończyłem jako pierwszy. Był on dla mnie testerem jak poszczególne elementy kleić, a jak nie kleić. W artykule dość dokładnie opisuję obszary tego modelu, na które warto według mnie zwrócić szczególną uwagę.
A czemu wybrałem malowanie Eduarda McComasa? Bo to świetny pilot, który w dwa i pół miesiąca doszlusował do grona czołowych amerykańskich asów w Chinach, choć dowodził dywizjonem taktycznego rozpoznania. A poza tym? Jaki inny pilot ma imię tak pasujące do tego modelu?

Czytaj dalej

Jak-3, pułk Normandie-Niemen, Marcel Albert (Zvezda 1/48)

W moim modelarskim życiu już parę razy podchodziłem do zrobienia modelu Jaka-3, ale nigdy mi się to do końca nie udało. Nie mam pojęcia co przeszkadzało mi w zrobieniu modelu bądź co bądź prostego samolotu. Jakieś trzydzieści lat temu rozpocząłem Jaka-3 z Hellera w 1/72 i nie wyszedłem poza fazę robienia kokpitu. Mniej więcej piętnaście lat temu rozgrzebałem Jaka-3 z Eduarda w 1/48 i ten też zakończył żywot na zrobionym kokpicie. Czy to było jakieś fatum, które uniemożliwiało mi skończenie Jaka? Minęło jednak kolejne piętnaście lat i uznałem, że pora wziąć byka za rogi i podejść do Jaka raz jeszcze. Tym razem na biurku rozłożyłem model Jaka-3 ze Zvezdy w 1/48. Czy go skończyłem? Na powyższym zdjęciu widać, że tak. W trzydzieści lat po pierwszej próbie wreszcie mi się udało.

Czytaj dalej

Messerschmitt Bf 109G-2, 1/LeLv 34, Ilmari Juutilainen (Eduard 1/48)

W latach 1942–1943 Messerschmitty Bf 109G-2 siały spustoszenie nad wszystkimi europejskimi i afrykańskimi frontami. Nic dziwnego, że Ilmari Juutilainen – najskuteczniejszy fiński as, ale też czołowy nie-niemiecki as państw Osi – uzyskał poważną część ze swoich 94 zwycięstw właśnie na Bf 109G-2. Kiedy kilka lat temu Eduard ogłosił wydanie modelu Bf 109G-2, byłem pewien, że mój pierwszy Messer tej wersji będzie zrobiony w malowaniu Ilmari Juutilainena. Eduard musiał dobrze znać moje plany, bo wydał Messery Bf 109G-2 i G-6 jako zestaw Combo o nazwie Mersu. Zestaw miał kalkomanie do wielu fińskich Messerschmittów, w tym słynnego MT-222 Juutilainena. Z tą chwilą nie miałem już żadnych wymówek, kupiłem niebieskie pudło z Messerami i zacząłem budowę.

Czytaj dalej

Ilmari Juutilainen – najskuteczniejszy nie-niemiecki as II Wojny Światowej

Ilmari Juutilainen był najskuteczniejszym nie-niemieckim asem drugiej wojny światowej. Zestrzelił 94 i 1/6 samolotów sowieckich. Większość swoich zwycięstw odniósł na Messerschmittach Bf 109G-2 i G-6. Jego samoloty nigdy nie były draśnięte przez wroga. Żaden z jego skrzydłowych nie został nigdy zestrzelony. Był podoficerem i odmówił awansu na stopień oficera, żeby nie być przypadkiem odsuniętym od wykonywania lotów bojowych.

Czytaj dalej

Dewoitine D.520, GC II/7, Mieczysław Mümler (Tamiya 1/48)

Mieczysław Mümler był jednym z pierwszych polskich asów. W czasie wojny obronnej 1939 dowodził najskuteczniejszym polskim dywizjonem myśliwskim, w kampanii francuskiej walczył na Moranach i Dewoitinach, a potem w Wielkiej Brytanii na Hurricanach i Spitfirach. Jednym słowem był to weteran, któremu żaden płatowiec nie był straszny. W dodatku jego D.520 jest jedynym całkowicie rozpoznanym i uwiecznionym na zdjęciach polskim Dewoitinem.

Czytaj dalej

Pfalz D.IIIa, Jasta 79b, Hans Böhning (Eduard 1/48)

Myśliwce Pfalz nigdy nie należały do szczytowych osiągnięć niemieckiego przemysłu lotniczego. Nie były skrajnie nieudane, lecz ustępowały osiągami innym niemieckim myśliwcom danej epoki, czy to Albatrosom, czy Fokkerom. Eduard postanowił dość dobrze oddać klimat tej przeciętności i wydał model, który w żadnym wypadku nie jest szczytowym osiągnięciem przemysłu modelarskiego, ma szereg wad i błędów, ale da się go zrobić. Przyznam, że byłem nadmiernie optymistyczny zakładając, że będzie to prosty i łatwy model do zrobienia po dziesięcioletniej przerwie w modelarstwie. Ale cóż, jakoś się to udało i po pewnych przebojach stanął gotowy na półce.

Czytaj dalej

Bristol F.2B Hispano-Suiza (replika), Muzeum Lotnictwa, Kraków

Walkaround repliki Bristola F.2B z silnikiem Hispano-Suiza. Trudno ją jednak jednoznacznie określić jako czystą replikę, gdyż do jej budowy użyto około 60% oryginalnych części. Przedstawiony Bristol powstał w Nowej Zelandii i w latach 2014/2015 był tymczasowo wypożyczony przez Muzeum Lotnictwa w Krakowie. Bristol nosi oznakowanie egzemplarza H1279, który służył w 1 Eskadrze Wywiadowczej i był intensywnie wykorzystywany w końcowej fazie wojny Polsko – Sowieckiej w 1920 roku.

Czytaj dalej

Ralph Elliott Jr i “Święci”

Ralph Elliott, Jr. był najskuteczniejszym Wildcatowym asem US NAVY odnoszącym zwycięstwa startując z lotniskowca. Choć wydawało się, że apogeum sławy Wildcatów przypadło na rok 1942 i poczatek roku 1943 (Morze Koralowe, Midway, Guadalcanal), to jednak Elliot odniósł wszystkie swoje zwycięstwa od października 1944 do stycznia 1945 roku podczas walk o Filipiny.
Większość z nich miała miejsce podczas największej bitwy morskiej wszechczasów, z kulminacyjnym epizodem rozegranym u wybrzeży wyspy Samar, gdzie po raz kolejny w dziejach Dawid wygrał z Goliatem.

Czytaj dalej

F-84G Thunderjet, 93 Esquadra, Força Aérea Portuguesa, Angola 1966 (Tamiya 1/48)

F-84G-11-RE o numerze 5203 był Thunderjetem szczególnym. Wyprodukowany dla lotnictwa belgijskiego i tam używany trafił w końcu do lotnictwa Portugalii i wziął udział w wojnie w Angoli. Przetrwał ją i pozostał na afrykańskiej ziemi aż do wycofania się Portugalczyków z tego kontynentu. Był ostatnim Thunderjetem działającym operacyjnie na świecie.

Czytaj dalej

F-84E Thunderjet, 27 FEW, Jacob Kratt, Korea 1951 (Revell/Pro Modeler 1/48)

Wojna powietrzna w Korei to w zasadzie wojna pomiędzy dwoma myśliwcami – F-86 Sabre i MiGiem-15. Choć po obu stronach walczyły inne typy maszyn myśliwskich, to zwycięstwa na nich odnoszone należały do rzadkości. Jednym z takich samolotów, od którego spodziewano się, że będzie walczyć o przewagę w powietrzu, a który został “zdegradowany” do roli myśliwca bombardującego był F-84 Thunderjet.

Czytaj dalej