Dwa lipcowe tygodnie plutonowego Pietrasiaka
Drugi tydzień lipca 1941
Contents
8 lipca 1941 – Circus 39
Tym razem RAF przygotował dwie operacje Circus, które miały odbyć się w dużym odstępie czasu. Pierwsza z nich, Circus 39, rozpoczęła się między 4:52 rano, kiedy pierwszy Stirling, pilotowany przez dowódcę 7 dywizjonu S/Ldr R. W. Coxa wystartował z lotniska Oakington koło Cambridge. W kolejnych minutach dołączyły do niego dwa inne Stirlingi z tego dywizjonu, a po 5:00 zaczęły startować dywizjony myśliwskie,
Celem tych trzech Strilingów były elektrownia i zakład produkcyjny na południowy wschód od Lens i elektrownia w Mazingarbe. Bezpośrednią eskortę bombowców powierzono skrzydłu Kenley (dywizjony Hurricanów 258 i 312, oraz 485 dywizjon Spitfirów). Wysoką osłoną zajęło się skrzydło Biggin Hill (dywizjon 92 z Pietrasiakiem w składzie i dywizjon 609). Wymiatanie nad celem przypadło skrzydłom Hornchurch (dywizjony 54, 603 i 611) i Tangmere (dywizjony 145, 610 i 616). Powrót miały osłaniać również skrzydło Hornchurch, razem w polskim skrzydłem Northolt (dywizjony 303 i 306).
Nad Francją wyprawa rozdzieliła się. Dwa Stirlingi pilotowane przez F/O D. T. Witta i P/O R. D. Morleya skierowały się nad Lens, a Stirling S/Ldr R. W. Coxa nad Mazingarbe. Te dwa pierwsze trafiły cel dość celnie, a w Mazingarbe uszkodzona została jedynie stacja gazowa. Naloty były wykonywane pod bardzo intensywnym ostrzałem artylerii przeciwlotniczej. Gdy para znad Lens zawróciła ku wybrzeżu, Stirling P/O R. D. Morleya został zestrzelony. Jedynie dwóch z siedmiu członków załogi uratowało się skacząc ze spadochronami.
Mimo skoncentrowanego ognia Flaku wyprawa była jednocześnie atakowana przez myśliwce Luftwaffe. Messerschmittom udało się przedostać blisko bombowców i skrzydło bezpośredniej eskorty musiało interweniować i na podejściu to celów, i nad celem, i w drodze powrotnej. Czechosłowaccy piloci Hurricanów z dywizjonu 312 zgłosili 1 – 0 – 1 zwycięstw przy stracie jednego samolotu, którego pilot wyskoczył ze spadochronem, ale uniknął niewoli. 258 dywizjon Hurricanów zgłosił jedno uszkodzenie tracąc jedną maszynę, której pilot trafił do obozu jenieckiego. Nowozelandzki 485 dywizjon Spitfirów stracił jeden samolot, którego pilot zginął.
Zapewniające górną eskortę skrzydło Biggin Hill też miało niemało roboty, a tym razem leciało w składzie tylko dwóch dywizjonów 609 i 92. Dywizjon 609 starł się z Messerschmittami jako pierwszy. Sgt John A. Hughes-Rees zgłosił zestrzelenie jednego Bf 109 na pewno, dowódca 609 dywizjonu S/Ldr Michael L. Robinson uszkodzenie jednego Bf 109. Spitfire Sgt Hughes-Reesa został jednak uszkodzony w walce i pilot musiał lądować przymusowo w wodach Kanału. Został jednak uratowany.
Dowodzący 92 dywizjonem S/Ldr James Rankin wypatrywał wrogich samolotów w drodze do celu, ale Niemcy pojawili się dopiero, gdy bombowce zrzuciły ładunek i zawróciły. Nad St. Omer Rankin zauważył lecącego nad bombowcami Messerchmitta Bf 109F. Brytyjczyk był nieco wyżej, więc zanurkował łagodnie w kierunku Messera oddając kilka serii z wszystkich luf. Bf 109 wypuścił smugę czarnego dymu, ale Rankin nie ścigał go nie chcąc oddalać się od bombowców. Sgt Don Kingaby raportował potem, że widział jak jakiś dymiący na czarno Messer opada w dół w powolnym korkociągu. Rankin zgłosi po powrocie zwycięstwo prawdopodobne.
Lecący w sekcji niebieskiej dywizjonu 92 P/O Geoffrey H. A. Wellum był świadkiem ataku dwóch Bf 109F na bombowce. Wellum puścił się za nimi ścinając nieco drogę i zbliżywszy się na odległość strzału, czyli na 250 – 300 jardów, wypuścił w kierunku maszyny z tyłu serię z działek i karabinów maszynowych. Nie trafił. Oddał więc lepszą poprawkę i nacisnął na spust po raz drugi. Dostrzegł jak pociski omiatają Messera, a któryś z nich trafia w kabinę. Messer jak kopnięty wyrwał i zanurkował pionowo w dół. Wellum początkowo próbował go gonić, ale Niemiec rozpędzał się coraz bardziej i zniknął mu z oczu w mgiełce nad ziemią. Skrzydłowy Welluma raportował potem, że widział tego Messera, jak z wielką prędkością pędzi ku ziemi, ale on też stracił go z oczu na wysokości około 4000 stóp. Wellum po powrocie do Biggin Hill zgłosi prawdopodobne zwycięstwo.
Sgt. Adolf Pietrasiak leciał w sekcji czerwonej. W drodze powrotnej nad Gravelines jego sekcja została zaatakowana od tyłu przez kilka Bf 109F. W wolnym tłumaczeniu jego raport z tej walki brzmiał tak:
“Po tym, jak cel został zbombardowany sekcja czerwona była zaatakowana od tyłu przez kilka Bf 109F. Jeden znalazł się za moim ogonem i wykonałem strome wznoszenie ze skrętem w prawo. Bf 109 nie podążył za mną, ale zrobił pół beczki. Zawróciłem i zanurkowałem na niego strzelając z działek i karabinów maszynowych w dwóch trzysekundowych seriach. Wróg przeszedł w bardzo strone nurkowanie i z niego nie wyciągnął. Rozbił się w morzu około 6 mil od Gravelines”.
Było trzecie indywidualne zwycięstwo naszego bohatera.
Starcie nad Gravelines nie było jednak jednostronne. S/Ldr Rankin próbował bezskutecznie ostrzelać jednego z napastników, kiedy dostrzegł jak jeden z pilotów czerwonej sekcji P/O Percy H. Beake zbiera celną serię od atakującego Bf 109. Z jego Spitfira puścił się niebiesko biały obłok pary glikolu. Rankin nakazął mu lecieć wprost do Anglii bez zbędnych manewrów, ale 10 mil od wybrzeża silnik Spitfira przegrzał się. Beake wyskoczył ze spadochronem, a płonący samolot spadł do Kanału. Na szczęście Beake został wkrótce wyłowiony i wrócił do jednostki.
Wymiatające nad Lens skrzydło Hornchurch też nie mogło narzekać na nudę. Jego piloci zgłosili aż 6 – 1 – 2 zwycięstwa bez strat. Aż cztery z tych pewnych zwycięstw przypadło dywizjonowi 611.

[Źródło: Wojtek Matusiak „Polskie Skrzydła 30: Supermarine Spitfire V vol.2”, wydawnictwo Stratus]
8 lipca 1941 – Circus 40
Po południu tego samego dnia RAF wykonał operację Circus 40. Była bardzo podobna do poprzedniej. Trzy Stirlingi, tym razem z dywizjonu 15, miały zbombardować zakłady Kuhlmanna i elektrownię w Lille. Tak jak rano, tak skromna wyprawa miała się rozdzielić na dwie części. Dwa Stirlingi miały zbombardować zakłady, a trzeci elektrownię. Skrzydła Biggin Hill (dywizjony 92 z Pietrasiakiem w składzie i 609) oraz North Weald (dywizjony 71, 222 i 242) miały osłaniać bombowce, ale nie zdołałem ustalić w jakim układzie. Polskie skrzydło Northolt (dywizjony 303 i 308) wyznaczono do górnej osłony. Skrzydła Hornchurch (dywizjony 54, 603 i 611) oraz Tangmere (dywizjony 145, 610 i 616) miały wykonywać wymiatanie nad celem. Eskortę w drodze powrotnej powierzono skrzydłu Kenley (dywizjony 258, 312 i 485) oraz dywizjonowi 306 z Northolt. Dodatkowo wyprawę wspierało skrzydło z 12 Grupy (dywizjony 56, 65 i 601), które miało wykonać działania dywersyjne w rejonie od St. Omer do Gravelines.
Podobnie jak w przypadku Circusa 39 niemiecka artyleria przeciwlotnicza była bardzo aktywna i celna. Wszystkie trzy Stirlingi zostały uszkodzone. Konieczność robienia ciągłych uników przez bombowce spowodowały, że ani jedna bomba nie trafiła w cel, choć dym wywołany przez wybuchy zdawał się sugerować coś innego. Równie zaciekłe były ataki myśliwców Luftwaffe.
Piloci skrzydła North Weald doskonale wywiązali się z roli bezpośredniej eskorty interweniując skutecznie za każdym razem. Zgłosili jednak tylko jedno uszkodzenie Bf 109, za to bez strat. Skrzydło Northolt przeżywało ciężkie chwile stając się celem ataku wielu Messerschmittów. Polacy zgłosili dwa pewne zwycięstwa, ale aż trzy Spitfiry zostały zestrzelone. Dwa przez wrogie myśliwce, jeden przez artylerię przeciwlotniczą. Dwóch pilotów zginęło, a jeden trafił do niewoli.
Wymiatające nad celem skrzydło Hornchurch znowu zgłosiło najwięcej zwycięstw, bo 6 – 2 – 0 przy stracie jednego Spitfire, którego pilot zginął. Drugiemu skrzydłu wymiatającemu, czyli skrzydłu Tangmere, nie poszło już tak dobrze, bo przy zgłoszeniu jednego pewnego zwycięstwa straciło trzy samoloty, których dwaj piloci trafili do niewoli, a jeden zginął.
Skrzydło Kenley, które zabezpieczało odwrót, zgłosiło jedno pewne zwycięstwo bez strat. Skrzydło 12 Grupy zgłosiło 3 – 1 – 0 zwycięstw, też bez strat.
Skrzydło Biggin Hill, jako jedyne z całej wyprawy nie stoczyło tym razem żadnych walk.
9 lipca 1941 – Circus 41
Celem operacji Circus 41, którą zorganizowano wczesnym popołudniem 9 lipca 1941 były zakłady petrochemiczne w Mazingarbe produkujące amoniak, alkohol, koks, smołę i syntetyczne paliwa. Trzonem wyprawy były 3 Stirlingi z 15 dywizjonu RAF prowadzone osobiście przez dowódcę dywizjonu W/Cdr Pat B. B. Ogilvie. Ponownie za bezpośrednią eskortę odpowiadało skrzydło Kenley (czechosłowacki dywizjon 312 i nowozelandzki 485). Górną eskortę zapewniało skrzydło Tangmere (dywizjony 145, 610 i 616). Wymiataniem nad celem zajęły się skrzydła Hornchurch (dywizjony 54, 603 i 611), Northolt (polskie dywizjony 303 i 308) i Biggin Hill (dywizjon 92 z Pietrasiakiem i dywizjon 609). Atak Stirlingów miał być tym razem wyjątkowo nieudany. Zakłady petrochemiczne w Mazingarbe były zasłonięte grubą warstwą mgły i bombowce były zmuszone skierować się ku celowi zapasowemu – elektrowni w Béthune. Niestety tam Stirlingi spudłowały i bomby spadły na północ i na zachód od celu, a część bomb spadła niestety na domostwa w Béthune.
Dwa dywizjony Hurricanów skrzydła Kenley musiały odpierać wiele ataków Luftwaffe i nie zdołały powstrzymać Niemców przed przedostaniem się w pobliże bombowców. Wszystkie trzy Stirlingi zostały przez Messerschmitty lekko uszkodzone, choć jeden Bf 109 został zgłoszony jako zestrzelony przez strzelców. Dywizjon 312 zgłosił 2 – 1 – 1 zwycięstw tracąc jednego Hurricana, którego pilot trafił do niewoli. Skakać ze spadochronem nad Kanałem musiał lecący na Spitfire dowódca skrzydła S/Cdr R. A. Peel. Został jednak wyłowiony przez kuter ratunkowy.
Zapewniające górną eskortę skrzydło Tangmere zgłosiło 1 – 2 – 2 zwycięstw przy stracie trzech Spitfire. Pilot jednego zginął, drugiego dostał się do niewoli, a trzeciego dzięki pomocy francuskiego ruchu oporu wrócił do Anglii. Skrzydło Hornchurch zgłosiło 2 – 0 – 1, ale też traciło 3 Spitfiry. Dwóch pilotów zginęło, a trzeci dostał się do niewoli. Polacy ze skrzydła Northolt zgłosili jedno pewne zwycięstwo bez strat.
Skrzydło Biggin Hill, w składzie dwóch dywizjonów 92 i 609 wystartowało około 13:00 i skierowało się nad rejon Béthune, które leżało na planowanej drodze wyprawy, około 10 km przed Mazingarbe. W powietrzu dowodził nim dowódca dywizjonu 92 Szkot S/Ldr James Rankin. Nad celem piloci Spitfirów lecieli wysoko, bo na trzydziestu tysiącach stóp. Pierwsze samoloty Luftwaffe dostrzeżono 5 – 10 mil od Hardelot, ale nie pozostawiono je w spokoju, bo leciały dość daleko od trasy przelotu. Po przekroczeniu linii brzegowej między przylądkiem Cap Gris Nez, a Boulogne Spitifry obniżyły lot do około 26 000 stóp i doleciały do Béthune, gdzie zaczęły wykonywać kręgi wypatrując wroga. Po paru minutach Rankin dojrzał lecącą niżej eskadrę dziewięciu Bf 109F, które zbierały się do lotu na północ ku wyprawie.
Rankin poprowadził osobiście do ataku sekcję czerwoną i żółtą z dywizjonu 92, podczas gdy sekcja niebieska miała ich osłaniać z góry. Jak się okazało przezorność popłaciła. Sam prowadząc “czerwonych” wykręcił lekko w lewo wskazując “żółtym” obejście wrogów od prawej. Niemiecki Staffel dostrzegł Brytyjczyków i też podzielił się na dwa Schwarmy. Rankin wybrał jednego z wrogów, którego uznał za prowadzącego jednego ze Schwarmów i ruszył ku niemu. Messer ostro zanurkował, a Rankin za nim. Brytyjczyk nacisnął na spust i oddał długą czterosekundową serię. Leciał za szybko, żeby dobrze przycelować, ale i tak część z pocisków trafiła wywołując w Messerschmitcie dwie eksplozje. Wrogi myśliwiec buchnął czarnym dymem i wszedł w spiralę lecąc pionowo w dół. Rankin zgłosi jego prawdopodobne zestrzelenie. Po tej akcji dowódca nakazał całemu dywizjonowi ponownie uformować szyk i wznieść się na wysokość 23 000 stóp.
Po dotarciu do Hardelot dywizjon 92 znalazł się niewiele przed nadciągającą wyprawą Stirlingów. Tam Brytyjczycy dostrzegli kolejne Messery. Rankin dał rozkaz ataku sekcjom czerwonej i żółtej znowu nakazując niebieskiej pilnowania tyłów. Tym razem Messerschmitty dość sprawnie umknęły nurkowaniem. Jednak jeden z nich zrobił to wystarczająco opieszale, by Rankin dopadł go i poczęstował go dwusekundową serię. Przez pomyłkę Szkot odpalił jedynie karabiny maszynowe i już miał poprawić serią z działek, kiedy Bf 109 buchnął ogniem. Wtedy Rankin zorientował się, że jego piloci gdzieś się stracili i jest w powietrzu sam. Wzniósł się więc aby powrócić do głównych sił wyprawy. Po powrocie zgłosi drugie, tym razem pewne zwycięstwo powietrzne.
Sgt. Adolf Pietrasiak uczestniczył w pierwszym ataku poprowadzonym przez Rankina, choć nie do końca wiadomo, czy leciał w sekcji czerwonej czy żółtej. Jak później raportował:
“Byliśmy na 28 tysiącach stóp i podczas orbitowania nad celem 8 Me 109F zostało dostrzeżonych 1000 stóp niżej po prawej. Zanurkowaliśmy ku nim i ten, którego zaatakowałem wyrwał w lewo w stromym nurkowaniu. Podążyłem za nim strzelając z działek i karabinów maszynowych. Trzysekundowa seria posłała go płonącego ku ziemi.
Wtedy znalazłem się sam zdany na siebie około 15 mil od Béthune. Zobaczyłem poniżej 2 kolejne Me 109F. Wykonałem atak od ćwiartki na prowadzącego i zanurkowałem 12 000 stóp za nim. Strzelałem z działek i karabinów maszynowych, i wypuścił gęsty czarny dym. Jego owiewka odpadła i rozbił się około 20 mil od Béthune w drodze do domu. Byłem wtedy na wysokości około 7 000 stóp i pogoniłem za bombowcami wracając z nimi do bazy.”
Po tej misji Pietrasiak zgłosi odniesienie dwóch pewnych zwycięstw powietrznych i uzyska tytuł asa z 5 zwycięstwami indywidualnymi i 4 zespołowymi.
Gdy Rankin poprowadził sekcje czerwoną i żółtą na eskadrę Bf 109F dowódca sekcji niebieskiej P/O Geoffrey H. A. Wellum miał szerszy obraz sytuacji i dał znak “niebieskim”, aby związali walką górną grupę. Wellum i inny pilot z jego sekcji P/O Philip L. I. Archer zgłosili po jednym pewnym zestrzelonym Bf 109. Oprócz tych zwycięstw dwóch pilotów dywizjonu 92 – Sgt Gordon C. Waldern i Australijczyk Sgt Clive N. Wawn zgłosi po jednym uszkodzonym Bf 109. Wawn w walce też odniósł uszkodzenia i przy lądowaniu w Hailsham rozbił swoją maszyną. Innym utraconym Spitfirem 92 dywizjonu była maszyna P/O Edwarda G. Bretella, którą pilot rozbił przy lądowaniu w Lympne.
Drugi dywizjon skrzydła Biggin Hill, czyli dywizjon 609 leciał nieco z tyłu i wyżej. Jego piloci mieli dzięki temu niezły wgląd w sytuację. Włączyli się do walki i zgłosili 1 – 0 – 1 zwycięstw bez strat.
10 lipca 1941 – Circus 42
W czwartek 10 lipca 1941 roku o 12:00, wybrzeża Anglii przekroczyły 3 Stirlingi z dywizjonu 7, które w ramach operacji Circus 42 miały zbombardować ulubione cele Brytyjczyków, czyli zakłady chemiczne Kuhlmanna i elektrownię w Chocques. Bezpośrednią osłonę zapewniało skrzydło North Weald (dywizjony 71, 222 i 242), górną eskortę skrzydło Northolt (dywizjony 303 i 308), a jeszcze wyższą eskortę skrzydło Biggin Hill (dywizjony 72, 92 i 609). Wymiatanie nad celem było zadaniem skrzydeł Hornchurch (dywizjony 54, 603 i 611) oraz Tangmere (dywizjony 145, 610 i 616). Powrót miało ubezpieczać skrzydło Kenley, które tego dnia składało się tylko z dwóch dywizjonów – czechosłowackiego dywizjonu 312 i nowozelandzkiego dywizjonu 485. Dywizjon Hurricanów 258 odleciał tego dnia do nowej bazy Martlesham Heath, a jego miejsce w Kenley miał zająć wieczorem 602 dywizjon Spitfirów. Brak ten został jednak uzupełniony przez polski dywizjon 306, który na potrzeby tej operacji przeleciał z Northolt do Kenley.
Tego dnia niebo nad Kanałem było całkowicie zasnute pokrywą chmur, a zamglenie sięgało 12 000 stóp. Niestety nad Francją pogoda była znacznie lepsza, a ogień artylerii przeciwlotniczej silny wyjątkowo celny. Jeden ze Stirlingów został zestrzelony przez Flak. Nikt z załogi się nie uratował.
Skrzydło North Weald musiało bronić bombowców przez atakami Messerschmittów wiele razy, ale ani nie odnotowało żadnych zwycięstw, ani nie poniosło żadnych strat.
Na najwyższej wysokości leciało skrzydło Biggin Hill, ale jego skład był uszczuplony przez nieporozumienie. Po starcie dowódca dywizjonu 92 S/Ldr James Rankin zorientował się, że jego radiostacja nie działa. Uznał, że bez niego nie będzie w stanie dowodzić dywizjonem i jeszcze tylko sparaliżuje jego działanie. Dlatego zawrócił i wylądował w Hawkinge. Jednak całe dwie sekcje, w tym sekcja Sgt Adolfa Pietrasiaka, nie zrozumiały czemu zawraca i zawróciły razem z nim. Potem para Sgt Gordon C. Waldern i Sgt Adolf Pietrasiak wystartowała z Hawkinge jeszcze raz poderwana do przechwycenia wyprawy 15 Bf 109 zbliżających się wybrzeży Anglii. Wynik takiej akcji mógł być jeden. Pietrasiak zdołał się wywinąć i uciec, ale Sgt Waldern został zestrzelony i musiał skakać ze spadochronem.
Tymczasem kontynuujące udział w Circusie 42 skrzydło Biggin Hill w składzie dywizjonów 72 i 609, oraz jednej sekcji dywizjonu 92 stoczyło bardzo ciężkie walki i zgłosiło 1 – 0 – 1 zwycięstwa tracąc jednak trzy samoloty zestrzelone i jeden rozbity przy przymusowym lądowaniu. Trzech pilotów zginęło, jeden, który lądował przymusowo w Anglii przeżył.
Skrzydło Hornchurch zgłosiło 5 – 0 – 0 zwycięstw przy stracie jednego Spitfire, którego pilot zginął. Skrzydło Tangmere zgłosiło 4 – 1 – 1 zwycięstw przy stracie 3 samolotów, jednego poległego pilota i dwóch pilotów, którzy dostali się do niewoli. Skrzydło Kenley zgłosiło tylko jedno zwycięstwo prawdopodobne i zmuszenie do lądowania w Anglii Messerschmitta Bf 109F.
11 lipca 1941 – Circus 44
Wczesnym popołudniem rozpoczęła się druga operacja Circus tego dnia, czyli Circus 44. Była ona od początku do końca zmyłką mającą wprowadzić zamieszanie w stacjach radarowych i w dowództwie Luftwaffe we Francji. Jej siłą uderzeniową był zaledwie jeden Blenheim, który miał jednak zmodyfikowany nadajnik IFF i miał nadawać mylące nietypowe sygnały. Miał się on kręcić w powietrzu przez jakiś czas kryjąc późniejszą główną wyprawę Stirlingów. Nieco później nad Francję miało lecieć osiem dywizjonów Spitfirów, które miały zrobić dywersyjne wymiatanie i wyłowić niemieckie myśliwce poderwane do przechwycenia Blenheima. Były to dwa dywizjony skrzydła Kenley (nowozelandzki 485 i brytyjski 602), skrzydło Biggin Hill (dywizjony 72, 92 z Pietrasiakiem i 609), oraz skrzydło Wittering z 12 Grupy, które przyleciało do południowej Anglii do West Malling na gościnne występy (dywizjony 65, rodezyjski 266 i australijski 452).
Blenheim wystartował z Biggin Hill około południa emitując sygnał IFF. Załoga Blenheima pokrążyła samotnie nad południową Anglią, wylądowała w Manston, a potem wróciła do Biggin Hill. Myśliwce, które wysłano na wymiatanie, wystartowały około 14:00.
Skrzydło Kenley nie raportowało żadnych sukcesów, a jeden ze Spitfirów został zestrzelony, a pilot zginął. Skrzydło Wittering z 12 Grupy zgłosiło 1 – 0 – 1 zwycięstw przy stracie jednego Spitfira, którego pilot uratował się.
Skrzydło Biggin Hill leciało najwyżej. Formację prowadził dywizjon 609 lecący na wysokości 27 000 stóp. Na czele dywizjonu leciał S/Ldr Michael L. Robinson, a jego skrzydłowym był kolejny raz występujący gościnnie dowódca bazy Biggin Hill G/Cpt Philip R. Barwell. Dywizjon 609 przeleciał nad wybrzeżem Francji 8 mil na wschód od Dunkierki i zrobił skręt ku miejscowości Cassel. Wykonawszy ten manewr piloci dojrzeli dużo niżej 30 do 40 Messerschmittów. Brytyjczycy zaatakowali i w walkach zgłosili 3 – 3 – 4 zwycięstwa bez strat.
Dywizjon 92 leciał z tyłu za dywizjonem 609 na wysokości 30 000 stóp. Dowodził nim S/Ldr James Rankin. Kiedy dywizjon wleciał nad terytorium Francji jeden z pilotów sekcji Sgt David E. Lloyd podleciał do Rankina i gestykulując poinformował go, że w jego Spitfire nawaliła radiostacja. Rankin dał mu znak, żeby wracał do Anglii i Lloyd zawrócił na północny zachód. Kanadyjczyk P/O Donald C. Dougall odłączył się od formacji, aby go ubezpieczać w drodze powrotnej. Zaraz po odłączeniu się pary Spitfirów od formacji dopadły ją cztery Bf 109. Spitfire Dougalla, który leciał 50 jardów za Lloydem, został trafiony i zaczął się palić. Atakujący Niemiec podciągnął Messera w górę, żeby tym razem zaatakować niczego nie świadomego Lloyda. Wtedy Dougall w akcie bezprzykładnego bohaterstwa dogonił płonącym Spitfirem Lloyda i wykręcił ku niemu, aby zmusić go do wyrwania w bok. Lloydowi udało się dzięki temu uciec czwórce Messerów i wrócić do Anglii. Dougall wyskoczył ze spadochronem i resztę wojny spędzi w niewoli. Odniesione rany okazą się jednak tak poważne, że konieczna będzie amputacja nogi i ręki.
W rejonie St. Omer dywizjon 92 skręcił ku południowemu zachodowi i wtedy pilotom ukazało się kilka Messerschmittów wznoszących się w ich kierunku. Rankin poprowadził dywizjon do ataku. Brytyjczycy źle ocenili kierunek i prędkość Messerschmittów, bo przestrzelili je musieli zawracać. Prowadzący drugą parę w czerwonej sekcji, czyli “czerwony 3” James W “Tommy” Lund zaczął rozglądać się na wszystkie strony i przez to stracił z oczu dowódcę sekcji czerwonej. Jego skrzydłowy, “czerwony 4” utrzymał się jednak za nim i wkrótce obaj zygzakowali wściekle obawiając się “strzałów znikąd”. Nagle Lund zobaczył nieco niżej przed sobą samotnego Bf 109F lecącego mniej więcej w ich kierunku. Brytyjczyk pochylił nos Spitfira do ataku, ale pilot Luftwaffe zanurkował gwałtownie. Lund nie chciał nurkować za nim i znowu zaczął przeczesywać wzrokiem niebo. I dobrze, bo zaraz dojrzał samotnego Bf 109F, który leciał w przeciwnym kierunku ku jakiejś formacji Spitfirów, a potem skręcił na południe. Brytyjczyk zaczął przyjmować pozycję do ataku od strony słońca, po czym zanurkował ku Messerowi. Z dystansu 300 jardów oddal dwusekundową serię z działek i karabinów maszynowych. Widział, jak pociski smugowe uderzają we wrogiego myśliwca, ale ten nie zrobił uniku, tylko przeszedł do wznoszenia lecąc dalej na południe. Lund bez problemu podleciał bliżej na 250 jardów i odpalił z wszystkich luf 3 sekundową serię. Z Messerschmitta zaczęły się sypać kawałki blach, odpadła owiewka, po czym zwalił się w dół płonąc. Lund zgłosi pewne zestrzelenie Bf 109F.
Jednym z pilotów czerwonej sekcji był w tym locie Sgt Adolf Pietrasiak. Z raportu operacyjnego z walki można się domyśleć, że był skrzydłowym prowadzącego czerwoną sekcję Rankina (?). Ale zacytujmy jego sprawozdanie z tej walki:
“Kiedy byliśmy nad Calais z 92 dywizjonem na wysokości 30 000 stóp “czerwony 1” dostrzegł poniżej przed nami grupkę Bf 109 przelatującą na naszą prawą stronę. Na końcu ich formacji 4 samoloty leciały w mniej zwartym szyku, niż pozostałe i to je zaatakowaliśmy. Zaatakowałem tego po prawej od prawej ćwiartki jednosekundową serią, a potem powtórzyłem to 3 – 4 sekundową serią z działek i karabinów maszynowych z dystansu 40 – 50 jardów wprost od ogona. Wroga maszyna wyrwała w górę i poszła w dół w płomieniach.”
Po wylądowaniu w Biggin Hill Pietrasiak zgłosi pewne zestrzelenie Bf 109F. Będzie to jego szóste indywidualne zwycięstwo powietrzne.

[Źródło: iwm.org.uk]
12 lipca 1941 – Circus 47
Po południu 12 lipca 1941 rozpoczęła się operacja Circus 47. Była ona operacją dywersyjną, podobną do tej z 11 lipca 1941 i polegała na wysłaniu nad North Foreland na wschodnim cyplu Kentu Blenheima nadającego zmodyfikowany sygnał IFF. Osłaniało go siedem dywizjonów myśliwskich RAF – dwa ze skrzydła Kenley (nowozelandzki dywizjon 485 i brytyjski dywizjon 602), dwa dywizjony z polskiego skrzydła Northolt (dywizjony 303 i 308) i dwa dywizjony ze skrzydła Biggin Hill (dywizjony 72, 92 z Pietrasiakiem i 609). Gdy Blenheim zawrócił do bazy, Spitfiry ruszyły na wymiatanie nad Francją, gdzie jak zakładano sygnał IFF sprowokował do startu niemieckie myśliwce. Skrzydła Kenley i Northolt nie natknęły się jednak na żadne Messerschmitty. Jedyny kontakt z wrogiem nawiązało skrzydło Biggin Hill, a w zasadzie dywizjon 609 z tego skrzydła, który zgłosił jedno pewne zwycięstwo. Żadnych strat nie poniesiono.
14 lipca 1941 – Circus 48
Przed południem 14 lipca, 11 Grupa wykonała kolejną operację Circus, czyli Circus 48. Tym razem siłą uderzeniową były nie trzy Stirlingi, ale eskadra sześciu Blenheimów, jak to drzewiej bywało. Wystawił je 21 dywizjon stacjonujący w Watton. Ich celem był ulubiony przez RAF punkt przeładunkowy w Hazebrouck. Formację prowadził dowódca dywizjonu W/Cdr Peter F. Webster. W bezpośredniej eskorcie leciało skrzydło North Weald (dywizjony Hurricanów 71 i 242, oraz dywizjon Spitfirów 222), a górną eskortę zapewniało skrzydło Hornchurch (dywizjony Spitfirów 54, 603 i 611). Nad celem miały wymiatać skrzydła Tangmere (dywizjony Spitfirów 145, 610 i 616) oraz skrzydło Biggin Hill (dywizjony Spitfirów 72, 92 z Pietrasiakiem i 609). Zabezpieczenie w drodze powrotnej zapewniało skrzydło Kenley (czechosłowacki dywizjon Hurricanów 312, nowozelandzki dywizjon Spitfirów 485 i brytyjski dywizjon Spitfirów 602) oraz 258 dywizjon Hurricanów z Martlesham Heath.
Blenheimy przekroczyły brzeg Francji nad Gravelines i skierowały się nad Hazebroug. Nad celem pojawiły się o 10:34 i większość spuszczonych przez nie bomb ulokowało się w obrębie będącego celem punktu przeładunkowego. Artyleria przeciwlotnicza była tego dnia dość celna i trzy bombowce zostały trafione, ale na szczęście niegroźnie. Wokół wyprawy pojawiło się trochę Messerschmittów, ale nie próbowały się przedzierać do bombowców. Skrzydło North Weald nie miało więc za dużo do roboty.
Lecące wyżej skrzydło Hornchurch stoczyło kilka walk zgłaszając 2 – 0 – 1 zwycięstwa, ale utracono 1 Spitfira zestrzelonego i dwa Spitfiry, które zderzyły się podczas ataku. Dwóch pilotów trafiło do niewoli, a jeden zginął. Wymiatające skrzydło Tangmere raportowało 1 – 0 – 2 zwycięstwa bez strat. Skrzydło Biggin Hill zgłosiło jedno zwycięstwo przy stracie jednego Spitfire, którego pilot dostał się do niewoli. Skrzydło Kenley zestrzeliło jednego Bf 109 bez strat.
Po południu tego samego dnia Adolf Pietrasiak wziął udział w jeszcze jednym locie. Było to eskortowanie Lysandera, który poszukiwał pilotów zestrzelonych w operacji Circus 48.
