Artukuły historyczne

Dwa lipcowe tygodnie plutonowego Pietrasiaka

Z Polski przez Francję do Anglii

Polska i Francja

Adolf Pietrasiak urodził się 17 listopada 1916 w rodzinie rolników we wsi Kośmin koło Dęblina. Do szkoły podstawowej chodził w Rykach, a zaraz po niej w wieku 15 lat trafił do Szkoły Podoficerów Lotnictwa dla Małoletnich w Bydgoszczy. Szkołę ukończył jako mechanik, ale z przeszkoleniem pilotażu. Edukację uzupełnił o Kurs Wyższego Pilotażu i w roku 1936 jako kapral pilot rozpoczął służbę w 122 eskadrze myśliwskiej w krakowskim III/2 dywizjonie myśliwskim.

We wrześniu 1939 Pietrasiak wziął udział w walkach 122 eskadry, ale informacje o jego osobistych akcjach są dość skromne. Wiadomo, że 4 września 1939 pchor. Władysław Grudziński, plut. Władysław Majchrzyk i kpr. Adolf Pietrasiak brali udział w patrolach na wschód od Krakowa, a że załogi KG 55 operujący w tym rejonie meldowały o atakach polskich górnopłatów, ale nie odnotowano żadnych rezultatów tych starć.

Adolf Pietrasiak przed Spitfirem Mk.Vb w 92 dywizjonie RAF.
[Źródło: iwm.org.uk]

Później, 6 września 1939, według informacji na polishairforce.pl, Pietrasiak wziął z całą eskadrą udział w rozbiciu wyprawy 6 Do 17, a jego P-11 został uszkodzony przez własną artylerię przeciwlotniczą. Jednak według informacji zawartej w książce “Krakowski III/2 dywizjon myśliwski” Łukasza Łydżby 6 września III/2 dywizjon nie latał operacyjnie, a walka z wyprawą Do 17 z KG 76 osłanianych przez Bf 110 z ZG 76 nad Dęblinem miała miejsce 5 września 1939. Stoczyła ją mieszana grupa 7 do 9 P-11 z obu eskadr. Jeden z Dornierów został przez Polaków zestrzelony, ale informacje o autorach zwycięstwa są sprzeczne. Natomiast pilotem ostrzelanym z ziemi przez własną obronę przeciwlotniczą był ppor. Tadeusz Nowak ze 121 eskadry.

7 września krakowski dywizjon operował już z lotniska Kraczewice koło Lublina. Tego dnia doszło do bardzo dobrze tym razem opisanej walki z rozpoznawczym Do 17 ze Stab/KG 77 pilotowanym przez Ltn. Reutera. Między 16:00, a 18:00 klucz “jedenastek” w składzie kpt. Mieczysław Wiórkiewicz, plut. Antoni Markiewicz i kpr. Adolf Pietrasiak wypatrzył w rejonie Zwoleń – Dęblin Dorniera Do 17, który fotografował rezultaty wcześniejszego nalotu bombowego. Polacy zaatakowali niemieckiego bombowca, a ten zanurkował ku rzece i na niskiej wysokości zrobił zwrot 180° w lewo na południe. Wiórkiewicz meldował, że udało mu się trafić Dorniera. Do wrogiej maszyny strzelał też Markiewicz. Polakom kończyło się jednak paliwo, a i tak nie byli w stanie dogonić szybszego Dorniera, więc wrócili do Kraczewic. Niemiecki pilot zgłosił zestrzelenie jednego P-24, który przeleciał mu przed nosem podczas manewrowania. Prawdopodobnie była to “jedenastka” Pietrasiaka. Wydarzenie to było potem wzniośle opisane przez propagandystę Petera Supfa, który odnotował, że “duch walki” Reutera doprowadził polskiego myśliwca do “śmiertelnej katastrofy”. W rzeczywistości ani jeden samolot w tej walce nie ucierpiał.

Więcej wzmianek o działaniach Pietrasiaka w wojnie obronnej nie znalazłem. Wiadomo, że 18 września nad ranem ewakuował się do Rumunii z rzutem kołowym.

Choć we wrześniu 1939 Adolf Pietrasiak nie zgłosił żadnego sukcesu w walkach powietrznych, to z grona pilotów 122 eskadry myśliwskiej jedynie on i Bolesław Własnowolski uzyskają miano asów myśliwskich, i co ciekawe, obaj tytuł ten uzyskają walcząc w dywizjonach brytyjskich.

P-11c ze 122 eskadry myśliwskiej.
[Źródło: Łukasz Łydżba „Krakowski iIII/2 Dywizjon Myśliwski”, wydawnictwo Vesper]

Z Rumunii Pietrasiak uciekł do Francji statkiem, prawdopodobnie przez Bejrut. We Francji Pietrasiak trafił do szkoły lotniczej w Lyon Bron. Nie dane mu jednak było dołączyć do jednego z kluczy frontowych tworzonych w tej bazie. Zamiast tego 22 maja 1940 został on wysłany z kluczem por. Wacława Łapkowskiego do Bourges, gdzie ulokowana była montownia Curtissa składająca importowane Hawki 75A. Na miejscu okazało się jednak, że do obrony fabryki przesunięto już klucz kpt. Bronisława Kosińskiego i pilotów jednostki Łapkowskiego rozdzielono między klucz kpt. Tadeusza Opulskiego w Romoratin, gdzie trafiła większość pilotów, i klucz Kosińskiego, gdzie trafiło 13 mechaników i Pietrasiak. Klucz Kosińskiego tworzyło pierwotnie sześciu polskich pilotów, którzy od 1 marca 1940 roku szkolili się w Avord, a którym po ataku Niemców 15 maja 1940 roku powierzono obronę montowni w Bourges jako Patrouille de Chasse de défense d’Usine de Bourges (Patrol myśliwski obrony fabryki w Bourges). Razem z Polakami fabryki tej bronił też klucz asa z pierwszej wojny światowej Lt.Col.Marcela Émile Haegelena. Jak przystało na eskadrę obrony montowni Curtissa, Polacy otrzymali myśliwce Curtiss H-75A-1 i H-75A-2.

Po kilkudniowym przeszkoleniu na amerykańskich myśliwcach Polacy rozpoczęli starty na przechwycenie wrogich samolotów. 24 maja klucz por. Mariana Wesołowskiego, plut. Jana Kremskiego i plut. Wacława Giermera dopadł wyprawę 14 Heinkli He 111 i zestrzelił wspólnie jednego bombowca i uszkodził dwa kolejne. Każdy z pilotów uzyskał po ⅓ zgłoszenia. Druga walka miała miejsce 5 czerwca 1940. Wzięło w niej udział czterech polskich pilotów, kpt. Bronisław Kosiński, por. Marian Wesołowski, kpr. Jak Kremski i kpr Adolf Pietrasiak, oraz Lt.Col. Marcel Haegelen z trzema cywilnymi pilotami fabryki Brivotem, Niquem i Bertrandem. Po alarmowym starcie piloci Hawków wznieśli się na wysokość 6 000 metrów, gdzie przechwycili wyprawę osiemnastu He 111. Niemcy ominęli jednak Bourges, za to inna wyprawa nadleciała z innej strony zrzucając bomby i to w ich kierunków wykręcili Polacy i Francuzi. Co było efektem tej walki? Powiedzieć, że są na ten temat rozbieżne informacje, to tak jakby nic nie powiedzieć. Robert Gretzyngier, Wojtek Matusiak i Józef Zieliński w książce “Asy Lotnictwa Polskiego” podają, że Pietrasiak w tej walce zestrzelił zespołowo 3 He 111 i uszkodził zespołowo 2 He 111 działając z czterema innymi pilotami. Czyli zaliczył ⅗ – 0 -⅖ zwycięstwa. Informacja o zestrzeleniu w pięciu (czterech Polaków z Haegelenem) trzech He 111 i uszkodzeniu dwóch He 111 pojawia się na polishairforce.pl. Bartłomiej Belcarz w “Polskim Lotnictwie we Francji” pisze, że w trwającej godzinę walce zestrzelono jeden samolot. W stosunkowo najnowszych Polskich Skrzydłach 44 “Curtiss Hawk 75 / H-75 / P-36A / Mohawk” Bartłomiej Belcarz, Robert Gretzyngier, Wojtek Matusiak i Franciszek Strzelczyk uściślają, że według źródeł polskich ten jeden samolot został zestrzelony przez czterech Polaków (Kosińskiego, Wesołowskiego, Kremskiego i Pietrasiaka), a według źródeł francuskich przez pilotów fabrycznych (Brivota, Nique’a, Bertranda) i przez Kremskiego. Christian-Jacques Ehrengardt i Philippe Listemann w “Les pilotes de chasse français” wymieniają pięciu zwycięzców walki w Bourges – Haegelena (⅓ Do 17), Kosińskiego (⅕ He111), Kremskiego (⅕ Do 17), Pietrasiaka (⅕ He 111), Wesołowskiego (⅕ He 111). W dodatku wymieniają Kremskiego jako autora jeszcze jednego zwycięstwa zespołowego nad Do 17, ale bez wskazania w jak licznym zespole go zestrzelił, zaznaczając przy tym, że tego zwycięstwa w dokumentach francuskich nie zarejestrowano. Dodatkowo S/Lt Wingert z CRAS (Centre de réception des avions de série) zaliczył 5 czerwca ¼ He 111 nad niedalekim Chapelle d’Angillon i nie wiadomo z kim miałby dzielić to zwycięstwo. Oprócz nich sporo innych pilotów francuskich, polskich i czechosłowackich zaliczyło tego dnia zwycięstwa, ale nie nad departamentem Bourges. Co by nie było, wygląda na to, że jest duża szansa, iż w walce 5 czerwca 1940 Adolf Pietrasiak uzyskał jakieś zespołowe zwycięstwo.

Piloci Klucza Kosińskiego, czyli DAT Bourges. Adolf Pietrasiak pierwszy od lewej w tylnym rzędzie.
[Źródło: Bartłomiej Belcarz, Robert Gretzyngier, Wojtek Matusiak,Franciszek Strzelczyk „Polskie Skrzydła 44: Curtiss Hawk 75, H-75/P-36A/Mohawk”, wydawnictwo Stratus]

Mimo licznych intensywnych lotów patrolowych nad Bourges wykonanych w kolejnych dniach żadnych zwycięstw już nie odniesiono. Co prawda 16 czerwca kpt. Bronisław Kosiński przechwycił rozpoznawczego Dorniera, ale ten zdołał uciec w chmury. Adolf Pietrasiak rozchorował się za to poważnie i trafił do szpitala, z którym ewakuował się 16 czerwca. Tego dnia okazało się bowiem, że Niemcy są już 40 kilometrów od Bourges i trzeba było szybko przenieść się na nowe miejsce, do Perpignan.Tam Polaków zastała informacja o kapitulacji. Licząc na dalszą walkę przelecieli do Algierii. Najwyraźniej dołączył już do nich Pietrasiak, bo i on podobno uczestniczył w przelocie do Afryki. Po skonfiskowaniu  samolotów przez władze Vichy Polacy ewakuowali się statkiem przez Gibraltar na Wyspy Brytyjskie. Adolf Pietrasiak znalazł się tam 27 czerwca 1940.

W dywizjonie 92

Pierwszy rok pobytu Pietrasiaka na wyspach jest nieco enigmatyczny. Wiadomo, że otrzymał stopień Sergeant (najniższy stopień pilota w RAF) i skierowano go na kurs pilota myśliwskiego do 58 OTU w Grangemouth, a po jego zakończeniu w czerwcu 1941 został wysłany do 92 “wschodnioindyjskiego” dywizjonu RAF. Pojawiająca się w niektórych miejscach informacja, że między szkoleniem a służbą w brytyjskiej jednostce Pietrasiak był przez krótki okres przydzielony do dywizjonu 303, wydaje się nieprawdziwa.

92 dywizjon myśliwski, słynny „East India Squadron” był jednym z najskuteczniejszych dywizjonów RAF. Jego wynik 317½ zwycięstw powietrznych był drugim wynikiem w całym lotnictwie wspólnoty brytyjskiej po 249 dywizjonie „Złotego Wybrzeża”. Brian Cull w książce „249 At War” wylicza, że ten najlepszy dywizjon odniósł 328½ zwycięstw. W drugą wojnę światową dywizjon 92 wszedł uzbrojony w myśliwskie Bristole Blenheimy Mk.If, ale już w marcu 1940 roku przezbrojono go na Spitfiry, na których walczył już do końca wojny. Pierwszą kampanią dywizjonu 92 była osłona wycofania Brytyjczyków z Dunkierki. Potem bardzo intensywne walki w Bitwie o Anglię. To właśnie ten dywizjon razem z dywizjonem 19 testował uzbrojone w działka Spitfiry Mk.Ib, a potem w ofensywie nad kontynentem, jako jeden z pierwszych zaczął używać Spitfirów Mk.Vb. Z pierwszej linii walk nad Kanałem La Manche i północną Francją został wycofany w październiku 1941. W kwietniu 1942 dywizjon przerzucono do Egiptu, gdzie walczył aż do końca tej kampanii w Tunezji w maju 1943 roku. Jeszcze przed zakończeniem wojny w Afryce dywizjon zaczął być stopniowo wyposażany w Spitfire Mk.IX. Później z Malty dywizjon wspierał zajęcie Sycylii, aż wreszcie przerzucono do Włoch, gdzie od sierpnia 1943 na Spitfirach VIII walczył do końca wojny. W składzie dywizjonu walczyło wielu asów. Czterdziestu z nich miało co najmniej jedno zwycięstwo odniesione w tej jednostce. Osiemnastu z nich odniosło co najmniej 5 pełnych zwycięstw powietrznych w „dziewięćdziesiątym drugim”. Najskuteczniejszym pilotem dywizjonu był Neville F. Duke, który 22 z 27.833 zwycięstw odniósł w dywizjonie 92.

Spitfiry Mk.II startujące do lotu z lotniska Manston. Luty 1941.
[Źródło: iwm.org.uk]

Sgt. Adolf Pietrasiak zameldował się w 92 dywizjonie w bazie w Biggin Hill 4 czerwca 1941. W tym czasie “dziewięćdziesiąty drugi” wraz z 74 dywizjonem “Tygrysów” i 609 dywizjonem “West Ridding” tworzył skrzydło myśliwskie Biggin Hill, które było dowodzone przez asa walk nad Dunkierką i Bitwy o Anglię Południowoafrykańczyka W/Cdr Adolpha “Sailora” Malana. Dowódcą dywizjonu 92 był zaś S/Ldr James Rankin, który w operacjach nad Kanałem w 1941 roku odniesie 17 indywidualnych i 5 zespołowych zwycięstw (ułamkowo to 19.833 zwycięstw).

W księdze operacyjnej dywizjonu nie raportowano wtedy lotów treningowych i nieoperacyjnych, a do logbooka Pietrasiaka nie dotarłem, więc nie udało mi się odtworzyć jego początkowego okresu w dywizjonie 92. Wiadomo tylko, że 25 czerwca, wracając z lotu treningowego strzelania w powietrzu Pietrasiak zaliczył przy lądowaniu kraksę, ale nic mu się nie stało. Za to w tym początkowym okresie Pietrasiak dał się poznać jako niestworzony bajarz. Swoim angielskim kolegom wciskał opowieści, jakoby podczas ucieczki z Polski przez Francję do Anglii zasztyletował własnoręcznie ponad pięćdziesięciu niemieckich żołnierzy. Zdobył sobie tym nawet przydomek “Meaty Pete”, czyli w wolnym tłumaczeniu „krwawy Piotrek”.

27 czerwca 1941

Pierwszy lot operacyjny w składzie dywizjonu Sgt Adolf Pietrasiak wykonał 27 czerwca 1941 roku późnym wieczorem. Była to operacja Circus 25, w której późnym wieczorem, prawie nocą, bo około 22:00 dwadzieścia cztery Blenheimy z dywizjonów 18, 21, 139 i 226 bombardowały hutę Fives i zakłady inżynieryjne w Lille. Skrzydła myśliwskie z 12 i 13 Grupy wykonywały wymiatania przed i za wyprawą bombową. Bezpośrednia osłona była zapewniana przez skrzydło Hurricanów z Kenley (dywizjony 1, 258), a za górną eskortę odpowiadało dwa dywizjony skrzydła Biggin Hill (dywizjony Spitfirów 74 i 609), a dywizjon 92 ze skrzydła Biggin Hill leciał jak najwyższa eskorta. Przed wyprawą (forward support) leciało skrzydło 12 Grupy, a za wyprawą podczas powrotu (rear support) miało lecieć skrzydło 13 Grupy. Wymiatanie nad Francją prowadziły w tym czasie skrzydło Hornchurch (dywizjony Spitfirów 54, 603 i 611) oraz skrzydło Tangmere (dywizjony Spitfirów 145, 610 i 616).

Nad Francją formację zaatakowały Messerschmitty z JG 2 i w obronie bombowców doszło do wielu walk. Myśliwcy RAF zgłosili cztery zwycięstwa, ale czterech pilotów nie wróciło do baz, między innymi dowódca 74 dywizjonu i as z 12 zwycięstwami S/Ldr John C. Mungo-Park, który zginął. Dzięki działaniom eskorty żaden Blenheim nie został zestrzelony. W szyku skrzydła Biggin Hill 92 dywizjon leciał jednak najwyżej, jego pilotom nie udało się dostrzec żadnego wroga, przez co wrócili oni do Biggin Hill bez wystrzelenia żadnego pocisku.

28 czerwca 1941

Rankiem tego dnia Adolf Pietrasiak wraz z całym dywizjonem wykonywał wymiatanie wspierające operację Circus 26, w której 21 Blenheimów z dywizjonów 18, 21, 139 i 226 bombardowało elektrownię w Commines. Podobne działania wspierające prowadziły skrzydła Hornchurch i Tangmere. Jednak główny ciężar obrony przed atakiem na bombowce wykonanym przez Messery z JG 26 musiało przejąć polskie skrzydło Northolt, czyli lecące na Spitfirach Mk.II dywizjony 303 i 308 ze wsparciem Hurricanów z dywizjonu 306, które wraz z brytyjskim 3 dywizjonem Hurricanów zapewniały bezpośrednią eskortę Blenheimów. Polacy stoczyli bardzo ciężkie walki, w których zgłosili zestrzelenie pięciu Bf 109, ale przy stracie trzech Spitfirów i dwóch pilotów. Skrzydło Biggin Hill widziało z oddali około 30 samolotów wroga, ale jedynie jego dowódca W/Cdr “Sailor” Malan dopadł parę Messerów i zestrzelił jednego z nich. Po niemieckiej strony straty były poważne. Zginął as z 31 zwycięstwami Gustav Sprick, najprawdopodobniej w wyniku ataku Władysława Dreckiego z dywizjonu 303. Inny pilot musiał skakać ze spadochronem tracąc w rezultacie nogę, a trzej piloci musieli lądować przymusowo rozbijając doszczętnie swoje maszyny.

Po południu tego samego dnia, czyli 28 czerwca 1941 roku dywizjon 92 z Pietrasiakiem w składzie wykonał atak na jednostki pływające na Kanale La Manche. W tej akcji samolotów Luftwaffe nie zaobserwowano.

W niedzielę 29 czerwca 1941 dywizjonowi dano wolne i do żadnych lotów operacyjnych nie doszło. Zresztą zasłużony wolny dzień przyznano wszystkim jednostkom Fighter Command.

Słynny, bo znany z sesji zdjęciowej Spitfire Mk.Vb R6923 QJ-S z 92 dywizjonu RAF. Była to osobista maszyna asa Alana Wrighta (12,25 zwycieęstw powietrznych). Samolot został utracony 21 czerwca 1941 roku, kiedy to został w nim zestrzelony Sgt. G. W. Aston. Pilot wyskoczył ze spadochronem i został wyłowiony z Kanału La Manche przez kuter ratunkowy.
[Źródło: iwm.org.uk]

30 czerwca 1941

W poniedziałek 30 czerwca 1941 powrócono jednak do operacji zaczepnych. W ramach operacji Circus 27 osiemnaście Blenheimów z dywizjonów 18 i 139 wysłano na bombardowanie elektrowni Pont-á-Vendin na północny wschód od Lens. I tym razem bezpośrednią eskortę bombowców powierzono polskiemu skrzydłu Northolt (dywizjony Spitfirów 303 i 308, oraz dywizjon Hurricanów 306) oraz 242 dywizjonowi Hurricanów ze skrzydła z North Weald, a skrzydła Biggin Hill (dywizjony 74, 92 z Pietrasiakiem i 609) i Hornchurch (dywizjony 54, 603 i 611) miały wykonywać odciążające wymiatanie nad celem. Działania dywersyjne i zabezpieczenie powrotu formacji powierzono skrzydłom Tangmere, Kenley i skrzydłu z 12 Grupy. Polscy piloci Spitfirów musieli kilkukrotnie odpędzać ataki Messerschmittów Bf 109 na Blenheimy, ale bez zwycięstw ani strat. Dywizjon 603 ze skrzydła Hornchurch został zaatakowany przez Messsery. Zestrzelono jednego Bf 109, ale i stracono jednego pilota Sgt L. E. S. Salta zestrzelonego przez Josefa “Pipsa” Prillera z JG 26. Skrzydło Biggin Hill starło się z Niemcami ze świetnym wynikiem pięciu zwycięstw. Jedno z nich przypadło dowódcy skrzydła Malanowi, a cztery pilotom dywizjonu 609. Dywizjon Pietrasiaka nie raportował żadnych starć z wrogiem. Po jednym zwycięstwie odniosły dywizjony 54, 65 i 145. Zwycięstwa te były jednak przeszacowane, gdyż jedynie JG 2 przyznał się do utraty jednej Foki rozbitej po przymusowym lądowaniu po walce.

Udostępnij: