„Hamish” Dodds, czarna owca dywizjonu 274
Unternehmen Venezia
Contents
Brytyjczycy tak długo przygotowywali się do ataku, że Rommel ich ubiegł i to on zaatakował jako pierwszy. 26 maja 1942 roku rozpoczęła się ofensywa Osi, nazwana “przedsięwzięciem Wenecja” (“Unternehmen Venezia”). Na północy, wzdłuż wybrzeża Morza Śródziemnego, ruszyły włoskie dywizje piechoty. Był to jednak atak pozorowany. Główne siły Rommla, złożone z dwóch dywizji pancernych i jednej dywizji lekkiej Wehrmachtu, a także włoskiej dywizji pancernej i włoskiej dywizji zmechanizowanej, ruszyły wieczorem na południowy wschód, aby przez pustynię obejść główne siły brytyjskie obsadzające linię od Gazali po Bir Hakeim. Tego dnia dywizjon 274 osłaniał dwa samoloty rozpoznawcze, ale nie napotkał wrogich maszyn. Za to jeden Hurricane został trafiony przez artylerię przeciwlotniczą, a jego pilot musiał lądować przymusowo.
27 maja 1942 roku wojska Rommla pojawiły się na tyłach oddziałów brytyjskiej 8 Armii. Chytry plan się udał, ale niemieckie dywizje pancerne zostały powstrzymane przez 4 brygadę pancerną, wyposażoną w nowe amerykańskie czołgi M3 Grant. Dywizjon 274 wykonywał tego dnia wiele lotów. Wrogie maszyny spotkał jednak dopiero wieczorem, kiedy poderwano go do przechwycenia formacji Ju 87 eskortowanych przez Bf 109, które leciały w kierunku Tobruku. Po szybkiej walce F/Sgt J. W. Neil zgłosił pewne zestrzelenie Ju 87, a P/O F. B. Samuel uszkodzenie drugiego. James Dodds zgłosił uszkodzenie Bf 109. Brytyjczycy nie ponieśli żadnych strat, ale jak się okazało po wojnie, Niemcy również.
29 maja 1942, po locie w eskorcie Bostonów, o 15:15 dywizjon 274 znowu został poderwany, razem z Tomahawkami z 5 dywizjonu SAAF, do wymiatania nad Bir Hakeim. Na miejscu alianci starli się z mieszaną formacją Messerschmittów Bf 109 i Macchi MC.202. Południowoafrykańczycy zgłosili jedno pewne zwycięstwo oraz trzy uszkodzenia. Spośród pilotów Hurricanów jedno uszkodzenie Bf 109 zgłosił “Hamish” Dodds. Stratę poniósł jedynie 5 dywizjon SAAF, ale nie była to strata bojowa. Jeden z Tomahawków miał awarię silnika i jego pilot musiał lądować przymusowo.
Główne siły Rommla, zatrzymane przez Brytyjczyków, popadły w tarapaty. Znowu zaczęło im brakować zaopatrzenia. 30 maja 1942 Rommel zdecydował, że umocni się na miejscu, opierając się od południa na brytyjskich polach minowych. Jego saperzy mieli zaś przetrzeć przez te pola drogę dla konwojów z zapasami. Brytyjczycy optymistycznie nazwali tę niemiecką linię obrony “kotłem” (“Cauldron”). Wydawało się, że Rommel sam zatrzasnął się w pułapce.Startują

[Zdjęcie: iwm.org.uk]
31 maja 1942 dywizjon 274 zaatakował piętnaście Ju 87 eskortowanych przez dwanaście Bf 109. Jeden Stukas został uszkodzony, ale kosztem jednego zestrzelonego Hurricana, którego pilot zginął. Przez kilka kolejnych dni “dwieście siedemdziesiąty czwarty” odnosił małe sukcesy, ale też ponosił straty. Między innymi, 2 czerwca 1942 dwa Hurricany zostały zestrzelone podczas wykonywania jednego z pierwszych lotów dywizjonu na bombardowanie. W jednym z nich zginął Patrick D. Moriarty.
5 czerwca 1942 głównodowodzący 8 armią brytyjską Gen. Neil Ritchie wydał rozkaz ataku na siły Rommla uwięzione w “kotle”. Atak ten, nazwany operacją Aberdeen, zakończył się jednak dla Brytyjczyków katastrofą. Atakujące czołgi wjechały wprost pod lufy dobrze zamaskowanej artylerii przeciwpancernej. Natarcie załamało się, a Rommel, korzystając z chaosu po stronie brytyjskiej, przeprowadził kontratak. O świcie tego dnia dywizjon 274 został wysłany na wymiatanie nad Bir Hakeim. Po drodze Brytyjczycy natrafili na Messerschmitty Bf 109 i uszkodzili dwa z nich. Autorami tych zgłoszeń byli F/Sgt Neil i Sgt. Dodds. W rzeczywistości piloci “dwieście siedemdziesiątego czwartego” starli się z ośmioma Macchi MC.202 z 71a Squadriglia, 17° Gruppo. Włosi zgłosili walkę z dwudziestoma P-40 i zgłosili sześć zestrzelonych na pewno i trzy zestrzelone prawdopodobnie. Dowództwo zredukowało to zgłoszenie do trzech P-40 zestrzelonych i sześciu zmuszonych do lądowania. W tej walce groza wojny okazała się mniejsza, niż obie strony zakładały, bo tak naprawdę spotkanie zakończyło się absolutnie bezkrwawo. Żaden samolot ani jednej ze stron nie został nawet uszkodzony.
Po katastrofie jakże krótkiej operacji Aberdeen brytyjska 8 armia znalazła się w kompletnej defensywie. 274 dywizjon walczył intensywnie w podwójnej roli: wykonując wymiatania i przechwycenia oraz bombardując wrogie siły lądowe. Do 11 czerwca piloci zgłosili trzy pewne zwycięstwa i cztery samoloty uszkodzone przy stracie jednego Hurricana, którego pilot zginął. Natomiast 11 czerwca z Bir Hakeim wycofała się broniąca go 1 brygada Wolnych Francuzów. To uwolniło siły Rommla do intensyfikacji działań ofensywnych na innych odcinkach frontu.
12 czerwca 1942 Afrika Korps zaatakował siły alianckie rozlokowane w “Knightsbridge”, czyli na skrzyżowaniu szlaków komunikacyjnych kilkanaście kilometrów na południe od Acromy. Dla pilotów “dwieście siedemdziesiątego czwartego” był to ciężki dzień. O 8:00 objuczone bombami Hurricany z tego dywizjonu, z eskortą Hurricanów z dywizjonu 33, wystartowały do ataku na niemieckie pozycje na południe od El Adem. Bombardowanie było celne i żaden z samolotów nie został utracony. O 11:35 “dwieście siedemdziesiąty czwarty” wrócił do zadań typowo myśliwskich, podrywając się do wymiatania nad rejonem El Adem. Podczas patrolowania nad celem Brytyjczycy otrzymali z ziemi ostrzeżenie o około dziesięciu wrogich samolotach zbliżających się do El Adem. Niedługo potem piloci Hurricanów dostrzegli je około 30 mil na zachód od El Adem. Wrogie maszyny, a były to trzy Junkersy Ju 88 i jeden Junkers Ju 87 w osłonie sześciu Bf 109 i dwóch MC.202, bombardowały właśnie brytyjskie kolumny transportowe. Brytyjczycy zaatakowali nieprzyjacielską formację, zabierając się najpierw do eskorty. PIloci zgłosili prawdopodobne zwycięstwa nad czterema Bf 109 i jednym MC.202 oraz uszkodzenie jednego Bf 109 i jednego MC.202. Zaraz po wylądowaniu i zatankowaniu, o 14:45, 11 Hurricanów z “dwieście siedemdziesiątego czwartego” poderwało się do ofensywnego patrolu nad El Adem. Tym razem wrogich samolotów nie napotkano.
Ostatni start miał miejsce o 19:42. Do El Adem zbliżała się duża formacja Junkersów Ju 88 i Ju 87, którą osłaniało dziesięć Bf 109 z III/JG 53, osiem Bf 109 z I/JG 27 oraz osiem Macchi MC.202 z 9° Gruppo. Do ich przechwycenia wysłano aż pięć dywizjonów Hurricanów (oprócz 274 były to dywizjony 33, 73, 213 i 233) oraz 145 dywizjon Spitfirów. Do starcia doszło 5 mil na północny zachód od El Adem. Piloci dywizjonu 73 zaatakowali bombowce, zgłaszając pewne zestrzelenie pięciu z nich, prawdopodobne zestrzelenie czterech oraz uszkodzenie jednego. Pozostałe dywizjony związały walką myśliwce osłony. Dywizjon 274 stoczył najbardziej intensywny pojedynek. Kanadyjczyk P/O Walter A. G. Conrad zgłosił pewne zestrzelenie Bf 109, “Hamish” Dodds zgłosił pewne zestrzelenie Bf 109 i uszkodzenie Bf 109, P/O Frederick B. Samuel zgłosił pewne zestrzelenie Ju 87. Sgt. Charles R. Parbury zgłosił prawdopodobne zestrzelenie MC.202, P/O George C. Keefer uszkodzenie Bf 109. Łącznie piloci RAF, do których dołączyli koledzy z 260 dywizjonu Kittyhawków, zgłosili 11 pewnych zwycięstw, 8 zwycięstw prawdopodobnych i 4 uszkodzenia. Kosztowało to pięć Hurricanów zestrzelonych oraz jeden ciężko uszkodzony. Dywizjon 274 nie poniósł strat. Wyniki tej walki byłyby imponujące, gdyby nie fakt, że faktyczne straty wroga były “nieco” niższe. Do baz nie wróciły jeden Stukas i jeden Macchi. Zgłoszenia po stronie przeciwnej były dość precyzyjne. Piloci JG 27 i JG 53 zgłosili łącznie pięć zwycięstw, a Włosi jedno.
W kolejnym dniu piloci dywizjonu 274 nie spotkali w powietrzu wrogich maszyn, a 14 czerwca lokalne burze piaskowe uniemożliwiły jakiekolwiek loty dywizjonowi. Na ziemi brytyjska linia obrony w okolicy Gazali załamała się.

[Zdjęcie: Christopher Shores and Giovanni Massimello with Russell Guest, Frank Olynyk and Winfried Bock “A History of the Mediterranean Air War 1940-1945 Volume Two: North African Desert, February 1942 – March 1943”, wydawnictwo Grub Street]
15 czerwca 1942 działania w powietrzu wróciły z całym impetem. O 9:05 dowódca 239 skrzydła, W/Cdr Harold A. Fenton, poprowadził dywizjon 274 do przechwycenia 20 wrogich samolotów lecących nad Tobruk. Gdy Brytyjczycy dotarli na miejsce, rozpoznali w intruzach trzy Fiaty CR.42, dwa Macchi MC.202 i dwa Henschle Hs.126, do których dołączyły Messerschmitty wyglądające na starsze Bf 109E. Nieprzyjacielska formacja leciała nisko, na wysokości 1000 stóp. PIloci “dwieście siedemdziesiątego czwartego” mieli przewagę wysokości i zaatakowali wrogów z góry. W/Cdr Fenton zgłosił zestrzelenie jednego CR.42. Fiat miał się zapalić i runąć do morza. “Hamish” Dodds odpalił dwie serie do Macchi MC.202 i ujrzał płomienie buchające spod pokrywy jego silnika. Chwilę później Dodds ostrzelał celnie Fiata CR.42. Po powrocie zgłosi prawdopodobne zwycięstwo nad MC.202 i uszkodzenie CR.42. W walce Hurricane P/O Conrada został trafiony w zbiornik oleju, ale pilotowi udało się dolecieć nim do bazy. Prawdopodobnie dywizjon 274 stoczył tę walkę z 159° Gruppo, z 50° Stormo Assalto, która straciła rano jednego Fiata CR.42, którego pilot zginął, a dwa inne CR.42 wróciły na lotnisko uszkodzone. Wczesnym wieczorem “dwieście siedemdziesiąty czwarty” wykonał jeszcze wymiatanie nad El Adem, gdzie jeden z pilotów zgłosił uszkodzenie Bf 109.
Natarcie Afrika Korps rozwijało się i 16 czerwca 1942 Brytyjczycy zaczęli wycofywać się z El Adem. Rankiem tego dnia dywizjon 274 wykonywał loty rozpoznawcze i wymiatania nad El Adem, a przed południem patrol nad Tobrukiem. O 14:35 dywizjon wystartował do kolejnego patrolu nad obszarem na wschód od Tobruku. Nad celem lecący na wysokości 11 500 stóp piloci dostrzegli pięć Bf 109 lecących 1500 stóp niżej na północny wschód. P/O Conrad poprowadził formację do ataku i odpalił trzy długie serie ku Messerowi lecącemu na czele. Ten wypuścił strugę glikolu i przeszedł do stromego nurkowania. Conrad stracił go z oczu, gdy ten był na wysokości jakichś 4 000 stóp. Zgłosi go jako zestrzelonego prawdopodobnie. P/O George D. Keefer zaatakował innego Bf 109 i oddał ku niemu dwie czterosekundowe serie z dystansu 150 i 75 jardów. Messer przewrócił się na plecy i zanurkował, ciągnąc za sobą dym i opary glikolu. Keefer poleciał za nim i oddał jeszcze jedną czterosekundową serię, po której wroga maszyna runęła pionowo w dół. Keefer zgłosi pewne zestrzelenie Bf 109F. “Hamish” zaatakował trzeciego Messerschmitta, którego zidentyfikował jako Bf 109E. Oddał ku niemu dwusekundową serię, ale miał taką przewagę prędkości, że w te dwie sekundy zbliżył się z odległości 100 do 20 jardów od celu i musiał wyrwać w bok, żeby uniknąć zderzenia. Zgłosi tego Bf 109E jako uszkodzony. Chwilę później “Hamish” zaatakował innego Messerschmitta, również rozpoznanego jako Bf 109E, i pięciosekundową serią z 300 do 30 jardów spowodował, że wroga maszyna przewróciła się na plecy, zanurkowała pionowo w dół i eksplodowała na ziemi. Tego Bf 109E zgłosi jako zestrzelonego na pewno. Prawdopodobnie te pięć Bf 109 należało do 8/JG 27, które wykonywały w tym rejonie wymiatanie. Piloci tej eskadry meldowali, że zostali zaatakowani przez dwanaście Hurricanów. Jeden z Bf 109F-4 faktycznie został zestrzelony. Jego pilot Uffz. Hans Fahrenberger wyskoczył ze spadochronem.
17 czerwca 1942 ostatnie siły brytyjskie wycofały się z El Adem i z Sidi Rezegh. Droga do okrążenia Tobruku przez wojska Osi została otwarta. 5 minut przed 11:00 dywizjon 274 wystartował do lotu w osłonie dziewięciu Bostonów, które miały bombardować cele w El Duda. Obie formacje miały się spotkać nad Gambutem. I udało im się to, ale… w koordynatach XY. W pionie wyszło to nie najlepiej. Bostony leciały 2000 stóp wyżej niż Hurricany i pilotom “dwieście siedemdziesiątego czwartego” nie udało się ich dogonić. Zamiast tego rozpoczęli patrolowanie obszaru na wschód od Tobruku. Żaden wrogi samolot się tam nie pojawił i Hurricany zaróciły do bazy. Nad własnym lotniskiem, na wysokości 10 000 stóp, Brytyjczycy zastali cztery Macchi MC.202. Jako pierwszy zauważył je “Hamish” Dodds i przez radiostację ostrzegł swoich kolegów. Jedna eskadra Hurricanów leciała wyżej od Włochów i zaatakowała ich z przewagi wysokości. Druga eskadra, która zdążyła już obniżyć lot przed lądowaniem, zaczęła się wznosić, by dołączyć do walki. P/O Keefer trafił trzysekundową serią w jednego z włoskich myśliwców z odległości od 100 do 50 jardów. Widział, jak jego pociski trafiają we wrogą maszynę, ale włoski pilot wykonał unik i zniknął Keeferowi z pola widzenia. Kanadyjczyk zgłosi MC.202 jako uszkodzony. Sgt Stephen Lerche, po usłyszeniu ostrzeżenia “Hamisha”, dojrzał poniżej cztery Macchi i zanurkował ku nim, oddając dwie czterosekundowe serie ku jednemu z nich. Nie trafił. Po chwili jakiś MC.202 przemknął mu przed celownikiem i Lerche niemal odruchowo nacisnął spust. Czterosekundowa seria trafiła w kadłub Macchi za kokpitem, ale włoski pilot wyrwał w bok. Lerche zgłosi uszkodzenie. James Dodds zaatakował MC.202 od tyłu i z odległości 100 jardów oddał serię, która trwała od pięciu do ośmiu sekund. Macchi przewrócił się na grzbiet i runął w dół, rozbijając się o ziemię. Chwilę później “Hamish” dostrzegł, jak na ogonie jednego z Hurricanów siedzi inny MC.202, za którym z kolei leci kolejny Hurricane. Gdy drugi Hurricane zaczął strzelać, Włoch wyrwał w bok. Dodds rzucił się za nim w pogoń i dopadł go jakieś 10 mil na wschód od Sidi Rezegh. Wystrzelił ku niemu trzysekundową serię z odległości 100–50 yardów. Macchi zapalił się i roztrzaskał na ziemi. Jest możliwe, że włoskie MC.202 należały do 10° Gruppo, 4° Stormo CT. PIloci tej jednostki zgłosili w tym czasie zestrzelenie czterech P-40 i jednego Hurricana. Ani 274 dywizjon nie stracił w tej walce żadnego Hurricane, ani Włosi nie stracili tego dnia w walce żadnego myśliwca. Za to po pewnym czasie do walki dołączyły Messerschmitty Bf 109 z JG 27. Zestrzeliły one dwa Hurricany pilotowane przez F/Lt Conrada i P/O F. B. Samuela. Obaj lądowali przymusowo po własnej stronie frontu i wrócą potem do jednostki.
18 czerwca 1942 roku Rommel po raz drugi zamknął Tobruk w okrążeniu. Tym razem jednak nie będzie długiego oblężenia. Rommel zdecyduje się na szturm i zdobędzie Tobruk 20 czerwca 1942. Tymczasem 18 czerwca 1942, “dwieście siedemdziesiąty czwarty”, jak większość dywizjonów RAF, został wycofany do Egiptu. Jego nową bazą stało się lotnisko El Dwabis koło Maaten Bagush. Odtąd dywizjon 274 zaczął być wykorzystywany głównie do atakowania celów naziemnych. “Hamish” Dodds nie miał już więc okazji, by powiększyć swoje konto zwycięstw.
