„Hamish” Dodds, czarna owca dywizjonu 274
Operacja Crusader
Contents
Do służby operacyjnej Dodds trafił w połowie roku. Wysłano go od razu do Afryki do walczącego na Hurricanach Mk.I dywizjonu 274. Dywizjon ten został sformowany 19 sierpnia 1940 roku w bazie Amiriya w Egipcie. W jego skład weszli piloci z dywizjonów 33, 80 i 112. Początkowo dywizjon miał zapewniać obronę powietrzną Egiptu, ale w grudniu i styczniu 1940 aktywnie wspierał brytyjską ofensywę w Libii znaną jako operacja Compass. Potem brał udział w ciężkich walkach podczas odwrotu przed atakującym Afrika Korps generała Erwina Rommla. Dodds dotarł do 274 dywizjonu w lipcu 1941 roku, kiedy front ustabilizował się w Libii nieopodal granicy z Egiptem. RAF w rejonie Morza Śródziemnego odbudowywał wtedy siły po walkach w Afryce i po katastrofie w Grecji. W dywizjonie Doddsa od razu zaczęto nazywać „Hamish”, co oznacza tradycyjną szkocką formę imienia James.
Nie wiadomo, kiedy Dodds wykonał pierwsze loty operacyjne w dywizjonie 274, bo w archiwach nie ma rejestru lotów dywizjonu wykonanych w lipcu i sierpniu 1941. Pierwsza wzmianka o Doddsie w Operations Record Book “dwieście siedemdziesiątego czwartego” pojawia się 4 września 1941, kiedy to “Hamish” wykonał trzy loty operacyjne. Ale aż do końca października 1941 dywizjon 274 prowadził działania defensywne. Radykalna zmiana miała miejsce pod koniec miesiąca. Dywizjon przezbrojono na nowsze i mocniejsze Hurricany Mk.IIb. 23 października 1941 na lotnisko Idku przyleciała eskadra dywizjonu 213, która miała przejąć od dywizjonu 274 zadania obrony powietrznej Egiptu. Jest to opisane w artykule o Albercie Houle:
6 listopada 1941 dywizjon 274 został przerzucony na wysunięte lotnisko LG 130 w północno-zachodnim Egipcie. Tam piloci zaczęli przygotowywać się do wspierania planowanej ofensywy brytyjskiej w Cyrenajce, która miała doprowadzić do odblokowania oblężonego Tobruku. Operacja Crusader, bo o niej mowa, rozpoczęła się 18 listopada 1940. Po pierwszym chaotycznym okresie, w którym Rommel próbował paraliżować kontratakami brytyjski pochód, siły 8 armii brytyjskiej weszły na teren Libii jak w masło. Dywizjon 274 przerzucano dwukrotnie w kierunku zachodnim, aż 25 listopada zadomowił się na lotnisku LG 103. Tymczasem 27 listopada 1941 Alianci dotarli do Tobruku. Wojska Osi, a konkretnie Afrika Korps, opanowały jednak sytuację 1 grudnia 1941 i przypuściły kontratak w okolicach Sidi Rezegh, Belhamed i El Duda. I wtedy zaczęła się kariera Doddsa jako myśliwskiego asa.
Rankiem 1 grudnia 1941 dywizjon 274 wykonał wymiatanie w rejonie od Tobruku do El Duda, gdzie Afrika Korps zaatakował 2 nowozelandzką dywizję piechoty. Sgt J. P. MacDonnell zgłosił w trakcie tej akcji prawdopodobne zestrzelenie Bf 110, ale Dodds nie uczestniczył w tej akcji. Przed południem tego dnia dywizjon poderwano do lotu w osłonie Blenheimów z dywizjonu Wolnych Francuzów “Lorraine”, które miały atakować cele w El Duda. Bezpośrednią eskortę miały zapewniać południowoafrykańskie Hurricany z 1 dywizjonu SAAF, a piloci dywizjonu 274 mieli zapewnić wyprawie osłonę od góry. Przeciwnik nie dał się zaskoczyć i na przechwycenie wyprawy wysłano Messerschmitty z JG 27. Niemcy zaatakowali górną eskortę z przewagi wysokości i zgłosili zestrzelenie trzech Hurricanów z dywizjonu 274. Faktycznie te trzy Hurricany spadły na ziemię, a dodatkowo czwarty musiał przymusowo lądować w drodze powrotnej. Brytyjczycy zgłosili zestrzelenie trzech Bf 109 i uszkodzenie dwóch kolejnych, ale niemieckie dokumenty tego nie potwierdzają. “Hamish” był jednym ze zgłaszających pewne zwycięstwo i zostało mu ono zaliczone po powrocie.

9 grudnia 1940 roku, podczas operacji Compass, Hurricane P2638 był użyty przez jednego z czołowych asów w Afryce, Petera G. Wykehama-Barnesa (łącznie 14,9 pewnych zwycięstw), do zespołowego zestrzelenia wraz z czterema innymi pilotami dwóch Savoia Marchetti SM.79 i uszkodzenia trzech kolejnych.
Sierżant Dean również nie doczekał przybycia Doddsa do dywizjonu. Został zestrzelony przez Messerschmitty i zginął 15 maja 1941.
[Zdjęcie: iwm.org.uk]
4 grudnia 1941 o 14:00 dywizjon 274 wystartował do lotu w osłonie Marylandów atakujących Trigh Capuzzo. W drodze powrotnej “Hamish” dostrzegł samotnego Messerschmitta Bf 110 i ruszył za nim w pościg. Po zbliżeniu się na odległość strzału oddał ku niemu kilka serii, po których oba silniki mocno zadymiły. Podczas tej walki Doddsowi zsunęły się jednak gogle i stracił przeciwnika z oczu. Po powrocie zgłosił więc jedynie prawdopodobne zwycięstwo. Po wojnie okazało się, że dokładnie w tym rejonie został zestrzelony i zginął dowódca III/ZG 26 Maj. Karl Kaschka. Żaden inny brytyjski pilot nie meldował tego dnia o walkach z Messerschmittami Bf 110, więc najprawdopodobniej to “Hamish” zestrzelił Messera Kaschki.
6 grudnia 1941 o 11:30 “dwieście siedemdziesiąty czwarty” wystartował do misji bardzo podobnej do tej z 1 grudnia. Jego piloci mieli osłaniać z góry wyprawę czterech dywizjonów Blenheimów, których bezpośrednią eskortę zapewniały Hurricany z 1 dywizjonu SAAF. Celem były czołgi niemieckie atakujące Nowozelandczyków na południowym zachodzie od El Adem. Gdy wyprawa dotarła w okolice celu, na miejscu toczyła się już bitwa powietrzna pomiędzy Hurricanami z dywizjonów 229 i 232, a wrogą wyprawą bombową zmierzającą na wschód. Po przeciwnej stronie leciało 9 Ju 87 z dużą włosko-niemiecką eskortą Fiatów G.50bis, Macchi MC.200 i Bf 109. Gdy obie wyprawy weszły sobie w drogę, myśliwce Osi zaatakowały Blenheimy, skupiając się na Wolnych Francuzach z dywizjonu Lorraine. Piloci 274 dywizjonu rzucili się im na pomoc zgłaszając jednego zestrzelonego MC.202, jednego uszkodzonego MC.202 i jednego uszkodzonego MC.200. Uszkodzenie MC.202 zgłosił James Dodds.
8 grudnia 1941 rano dywizjon 274 wraz z 1 dywizjonem SAAF eskortował osiemnaście Blenheimów, które miały bombardować napotkane pojazdy i czołgi na południowy zachód od El Adem. Wyprawa została przechwycona przez 30 wrogich samolotów lecących na północny wschód. Według pilotów dywizjonu 274, którzy ich zauważyli i wykręcili w ich kierunku, była to kombinowana formacja MC.200, MC.202 i Bf 109. Piloci raportowali nawet, że Włosi na swoich Macchi związali Brytyjczyków walką kołową, a Niemcy zaczęli w tym czasie atakować z przewagi wysokości i wznosić się, czyli stosując taktykę “boom and zoom”. Tak naprawdę jednak wydaje się, że Brytyjczycy walczyli tylko z 9 Macchi z 9° Gruppo. Jednak w drodze powrotnej Hurricany z “dwieście siedemdziesiątego czwartego” zostały zaatakowane przez 11 Macchi z 17° Gruppo. W obu tych walkach Włosi zdołali zestrzelić aż cztery Hurricany. Dwóch pilotów zginęło, a dwóch uratowało się po przymusowych lądowaniach. Razem Włosi zgłosili osiem zwycięstw i dziewięć uszkodzeń. Brytyjczycy zgłosili 2 pewne zwycięstwa, 2 prawdopodobne oraz 5 uszkodzonych samolotów. Te dwa pewne zwycięstwa przypadły “Hamishowi” Doddsowi, który zameldował strącenie Bf 109F i MC.202. W rzeczywistości Włosi stracili dwa Macchi, które lądowały przymusowo, a jeden Macchi wrócił uszkodzony. Christopher Shores w książce “Aces High, Volume 2” zakłada, że to ten uszkodzony Macchi pilotowany przez Serg. Alfredo Bombardiniego z 97a był zgłoszony jako zestrzelony przez Doddsa. Nie wyjaśnia jednak, skąd wynika ta konkluzja.
Tego dnia Rommel podjął decyzję o wycofaniu się z rejonu Tobruku i utworzeniu nowej linii obrony na odległość ok. 50–60 kilometrów na zachód, między wioską Gazala a starą fortecą Bir Hakeim. Odwrót trwał do 10 grudnia 1941, kiedy to ostatnie oddziały niemieckie wycofały się spod Tobruku. Brytyjska 8 Armia ruszyła zaś za wojskami Osi w pościg. 13 grudnia 1941 piąta brygada nowozelandzka dotarła do Gazali i tym samym rozpoczęła się kolejna decydująca bitwa na froncie afrykańskim.
14 grudnia 1941 roku dywizjon 274 wykonywał serię akcji typu Rhubarb, czyli lotów na swobodne wymiatanie w poszukiwaniu celów w powietrzu i na ziemi, które realizowano zazwyczaj w sile pary lub sekcji. I tak od 8:30 z lotniska LG103 co kwadrans startowała para pilotów i kierowała się ku linii Gazala i Tmimi. Sgt. James Dodds wystartował w ostatniej parze jako skrzydłowy P/O Patricka D. Moriartiego. Około 20 mil na zachód od Gazali Brytyjczycy zauważyli dwusilnikowy samolot. Dodds rozpoznał, że to Caproni Ca.135. Wroga maszyna próbowała uciec w chmury, ale “Hamish” ostrzelał ją celnie i bombowiec zanurkował. Chwilę później Dodds widział, jak wpada do morza. “Hamishowi” zaliczono pewne zwycięstwo, ale ani we włoskich, ani w niemieckich dokumentach nie można znaleźć potwierdzenia tego faktu. Caproni Ca.135 nie były w ogóle używane w Afryce, ale nawet jeśli Dodds pomylił go z jakimś innym samolotem, to żadne włoskie bombowce nie operowały w tym czasie w tamtym rejonie, a Niemcy nie raportowali żadnych strat bombowców innych, niż jeden Ju 88 zestrzelony przez Tomahawki nad Tobrukiem.

[Zdjęcie: Christopher Shores and Giovanni Massimello with Russell Guest “A History of the Mediterranean Air War 1940-1945 Volume One: North Africa, June 1940 – January 1942”, wydawnictwo Grub Street]
Bitwa o Gazalę potrwała ledwie dwa dni. W nocy z 16 na 17 grudnia wojska Osi zaczęły wycofywać się z linii Gazala–Bir Hakeim, wykorzystując drogi na wybrzeżu Cyrenajki. Brytyjska 8 Armia podjęła próbę odcięcia Rommla na Cyrenajce, wysyłając przez pustynię kolumny, które miały zdobyć Antelat i Beda Fomm na zachodnim wybrzeżu Cyrenajki. Jednak Rommel zorientował się, jaki plan mają przeciwnicy, i 23 grudnia 1941 roku siłami 15 dywizji pancernej odparł zagony brytyjskie od wybrzeża. I choć 24 grudnia Alianci zdobyli niebroniony port w Benghazi, Rommel utworzył nową linię obrony w pobliżu Agedabii. Tym razem to Brytyjczycy zaczęli mieć problemy z logistyką, spotęgowane przez pozostawione na trasach zaopatrzeniowych w Bardii, Sollum i Halfaya Pass izolowane, ale niepokonane garnizony niemieckie. Dywizjony RAF były jednak przerzucane na zachód. 19 grudnia 1941 dywizjon 274 przeleciał na lotnisko Gazala 1, a 27 grudnia na lotnisko Gazala 2.
31 grudnia 1941 dywizjon 274 był wielokrotnie podrywany do alarmowych startów. O 16:30 poderwano parę P/O Thompson i Sgt Dodds. Po pewnym czasie Brytyjczycy zauważyli samotnego Junkersa Ju 88. Zaatakowali go wielokrotnie i po jednym z ataków Doddsa z wrogiego bombowca posypały się kawałki blach, a w lewym silniku coś wybuchło. Niemiecki samolot jednak zanurkował i zniknął z oczu pilotom Hurricanów, prawdopodobnie wlatując w chmurę. Zapadały grudniowe ciemności i obaj Brytyjczycy zawrócili do bazy. Nie udało im się jednak do niej dotrzeć. W ciemnościach zabłądzili i przymusowo lądowali na pustyni. Thompson wrócił do bazy nazajutrz, a Dodds 2 stycznia 1942. Mimo różnych informacji w artykułach prasowych o Doddsie, według których “Hamish” dotarł na LG 103 własnym samolotem po zatankowaniu w jakimś innym miejscu, w dziennikach dywizjonowych nie ma żadnej wzmianki o sposobie powrotu Hamisha do bazy. “Hamish” zgłosił prawdopodobne zestrzelenie Ju 88, ale ostatecznie zaliczono mu jedynie uszkodzenie. Możliwe jednak, że Dodds naprawdę zestrzelił tego Junkersa, bo tylko on tego dnia zgłaszał walkę z jakimkolwiek bombowcem, a w dokumentach niemieckich widnieje, że rozpoznawczy Staffel 2(F)/123 stracił jednego zestrzelonego Junkersa Ju 88.
Kiedy front został ustabilizowany w okolicy Agedabii, brytyjska 8 Armia zajęła się likwidowaniem trzech garnizonów Osi tkwiących dalej na brytyjskim zapleczu i utrudniających dowóz zaopatrzenia. 2 stycznia 1942 roku Brytyjczycy zlikwidowali izolowany garnizon Osi w Bardii. Do niewoli trafiło aż 8 tysięcy żołnierzy niemieckich i włoskich. 12 stycznia 1942 roku padł niemiecki garnizon w Sollum, a 17 stycznia 1942 roku padł garnizon w Halfaya Pass. Wydawało się, że Alianci na dobre zabezpieczyli swoje pozycje w Agedabii, ale linie zaopatrzeniowe nadal były długie, a dostawy niewystarczające. Za to Rommel znalazł się blisko Trypolisu, a wzmocnienie sił Luftwaffe na Sycylii oraz rozpoczęcie kolejnej ofensywy powietrznej przeciwko Malcie udrożniły morskie dostawy zaopatrzenia do Libii. 21 stycznia 1941 Rommel był gotowy do swojej drugiej wielkiej ofensywy w Afryce.
