Artukuły historyczne

Matador przestworzy Robert Standford Tuck

Pieczarkowy król

Tydzień po wyjściu na brzeg Wysp Brytyjskich Robert i Joyce pobrali się. Dorobią się dwóch synów: w 1946 roku Michaela, a w 1949 roku Simona. A tymczasem w 1945 roku Tucka skierowano do służby w Central Fighter Establishment w Tangmere. Tam zaraz po wojnie trafiali wzięci do niewoli niemieccy piloci. I to tam los dał Tuckowi pełną satysfakcję. Jednym z pierwszych jeńców przesłuchiwanych przez Tucka był… Adolf Galland. Drugim niemieckim asem przepytywanym przez Roberta był Günther Rall. Wojna była zakończona i można było sobie pozwolić na fraternizowanie z dawnym wrogiem. I z Gallandem, i z Rallem Tuck się zaprzyjaźnił, a Galland stał się prawie członkiem jego rodziny. Robert zostanie nawet chrzestnym jego syna.

Nic ich nie rozłączy. Nawet wojna. Robert Stanford Tuck i Joyce Tuck zaraz po ślubie.
[Źródło: Helen Doe, „Stanford Tuck, Hero of the Battle of Britain – The Life of the Great Fighter Ace”, Grub Street.”]

​Po służbie w CFE Tuck wrócił do dowodzenia skrzydłami RAF. Najpierw dowodził skrzydłem Hethel, a potem trafił na stare śmieci i objął dowodzenie skrzydłem Coltishall. Dalej był czynnym pilotem i zaczął latać na najnowszych myśliwcach RAF, w tym na Glosterach Meteorach. Służba w czasach pokoju nie była już jednak dla niego atrakcyjna. Przyzwyczajony do improwizacji i fantazji z czasów wojny, Tuck zaczął się męczyć biurokracją. Zdegustowany określał służbę w powojennym RAF jako “latanie za biurkiem”. W listopadzie 1948 został przerzucony z dala od rodziny, do Maintenance Base Seletar w Singapurze. W lutym 1949 wrócił jednak do kraju na wieść o tym, że Joyce jest po raz drugi w ciąży. Zaraz po powrocie uznał, że nie chce już takiego i życia, rzucił papierami i przeniósł się do cywila.

​Przez jakiś czas pracował “w zawodzie” w zakładach English Electric razem z wielkim orędownikiem Typhoonów i Tempestów, Rolandem P. “Bee” Beaumontem. W 1954 roku przebranżowił się całkowicie. Wraz z całą rodziną osiedlił się w Eastry w hrabstwie Kent i założył tam farmę pieczarek Dunsinane Mushroom Farm. Odpoczywał tam od intensywnego życia, unikał reporterów. Sława mu się znudziła. Raz tylko zrobił wyjątek dla mediów. W 1956 roku został bohaterem piętnastego odcinka bardzo popularnego programu telewizyjnego “This Is Your Life”. Seria ta doczeka się zresztą 43 sezonów i zakończona zostanie dopiero w 2003 roku po 45 latach nadawania. Ponowny kontakt z popkulturą Tuck miał w roku 1969, kiedy poproszono go o doradztwo merytoryczne przy kręceniu osławionego filmu “Battle of Britain”.

Rodzina Tucków sprawdza jakość pieczarek. To się nazywa happy end. No może nie do końca, ale próbowali. Na zdjęciu od lewej Joyce Tuck, Robert Stanford Tuck, Simon Tuck i Michael Tuck.
[Źródło: Helen Doe, „Stanford Tuck, Hero of the Battle of Britain – The Life of the Great Fighter Ace”, Grub Street.”]

​Życie prywatne Tucka miało swoje bardzo jasne i bardzo ciemne strony. Był bardzo szczęśliwy w związku z Joyce i spełniał się w roli ojca dwóch synów. Jednak co chwila dopadały go demony przeszłości. Przede wszystkim powracały ataki wyrzutów sumienia wywołane śmiercią szwagra, do której, według własnego przekonania, się przyczynił. Pamięć przywoływała niemieckiego lotnika, którego w dobrej wierze zamordował w wodach Kanału. To wszystko spowodowało, że Tuck lubił zaglądać do kieliszka. Relacje z ojcem pogorszyły się jeszcze w czasie wojny. Kiedy nielubiany syn stał się sławny, nagle jego ojciec zaczął się nim na prawo i lewo chwalić. Robert odebrał to bardzo źle. Relacje z matką i siostrą też nie były wzorcowe. Kiedy na początku lat 70, po śmierci ojca, matka i siostra Peggy zrobiły mu awanturę za zbyt długi pobyt w pubie z nowym mężem Peggy, Tuck nie wytrzymał, wybiegł z domu i przysiągł, że nigdy nie chce mieć już z nimi nic wspólnego. I tak się stało. Zerwał z nimi wszelkie kontakty.

​W końcu do jego problemów z przeszłością pewien mitoman dorzucił kolejny głaz. W 1981 roku zgłosił się do niego Tony Attard, prezes firmy Longbow Film Company. Jako pretekst podał chęć nakręcenia o nim filmu. Tuck zaprosił Attarda do swojego domu, gdzie udostępnił mu nawet swój niedokończony pamiętnik z lat w niewoli. Jednak podczas drugiego spotkania Attard oświadczył, że widzi w Tucku idealną replikę samego siebie, i że z całą pewnością jest on nieślubnym synem Tucka. Jego chora psychicznie i hospitalizowana matka powiedziała mu bowiem, że Attard jest synem jakiegoś pilota myśliwskiego. Tucka zamurowało. Wykazał Attardowi, że służył w czasie poczęcia Attarda w zupełnie innym regionie Anglii. Kiedy Tuck zerwał z nim kontakt, ten zaczął tworzyć zupełnie nowe teorie, jakoby był synem guwernantki Aksini, która miała być ocalałą córką cara Mikołaja II, Anastazją Romanową. W 1982 roku Attard zmienił nazwisko na Anthony Stanford-Tuck i zaczął latami nękać rodzinę Tucków listami i telefonami. Listy od prawników nakazujące zaprzestanie nękania rodziny Roberta były zupełnie zignorowane. Attard ewidentnie odziedziczył po matce zaburzenia psychiczne. Dzisiaj mogłoby to być uznane za zabawne, ale w purytańskiej wtedy Anglii był to skandal. Ponoć Joyce nie wytrzymała tego psychicznie, zachorowała i zmarła w 1985 roku. Dwa lata później Robert zachorował na zapalenie płuc i dołączył do Joyce w lepszym świecie.

​Roland Robert Stanford Tuck był jednym z czołowych pilotów myśliwskich RAF. Był asem początkowego okresu wojny od Dunkierki po ofensywę nad Francją. W pewnym momencie drugim pod względem liczby zwycięstw po Adolphie G. “Sailorze” Malanie. Co ciekawe, w czasie Bitwy o Anglię i w czasie ofensywy nad kontynentem Tuck walczył na pobocznych frontach. Najpierw w 10 Grupie w Walii, daleko na zachód od epicentrum walk w południowo-wschodniej Anglii, a potem w 12 Grupie na półwyspie Norfolk i Suffolk, znajdującym się z kolei na północ od prowadzącej ofensywne działania 11 Grupy Fighter Command.

​No to ile zwycięstw odniósł Roland Robert Stanford Tuck? A to zależy, jak liczyć. Christopher Shores w książce Aces High podaje 27.666 zwycięstw pewnych, 6 prawdopodobnych i 6.333 uszkodzeń. W innym ujęciu jest to 27 pewnych zwycięstw indywidualnych, 2 pewne zwycięstwa zespołowe, 6 prawdopodobnych zwycięstw indywidualnych, 6 uszkodzeń indywidualnych i 1 uszkodzenie zespołowe. To drugie ujęcie było w czasach wojny przyjmowane zwyczajowo jako oficjalne. Według informacji z epoki Tuck zakończył wojnę z 29 zwycięstwami (27 + 2).

​Czterdzieści lat później, bo w 1982 roku, Tuckowi uznano trzydzieste zwycięstwo. W 1972 roku ekipa archeologów z Ashford and Tenterden Recovery Group dokopała się w Burswash do szczątków Messerschmitta Bf 109 i jego pilota. Okazał się nim być Ltn. Werner Knittel z JG 51, który zginął 28 października 1940 roku o 17:10. Odpowiada to idealnie raportowi Tucka, który zgłosił to zestrzelenie  jako zwycięstwo prawdopodobne. Tak więc obecnie liczba oficjalnie uznanych zwycięstw Tucka wynosi 28.666 – 5 – 6.333 lub inaczej 28+2 – 5 – 6 + 1.

​Najważniejsze jednak, że Robert Stanford Tuck okazał się bardzo szanowanym i sprawnym dowódcą. Jego sukces w przekształceniu zdemoralizowanego 257 dywizjonu “Burma Squadron” w efektywną i skuteczną jednostkę bojową przeszedł już do legendy. Był nietuzinkowy, niepokorny, nieszablonowy i zaskakujący. Jego zdjęcia przedstawiające dystyngowanego angielskiego gentlemana mogą bardzo mylić.

Jak być celebrytą, to na całego. Ekipa nagrywająca piętnasty odcinek pierwszego sezonu “This Is Your Life” w komplecie. W centrum Joyce Tuck i Robert Stanford Tuck. W tle, za Joyce, nasz rodak Zbigniew Kustrzyński, z którym Tuck przeszedł najdłuższą podróż życia z Żagania, przez Częstochowę, Odessę do Wielkiej Brytanii.
[Źródło: Helen Doe, „Stanford Tuck, Hero of the Battle of Britain – The Life of the Great Fighter Ace”, Grub Street.”]
Udostępnij: