Widelec Fokkera
Moja przygoda z Fokkerem G1 zaczęła się już dawno temu ale dopiero nowy model firmy Mikro Mir umozliwił mi realizację tego zamierzenia w modelu.
Read MoreParu Modelarzy Eksperymentalnych
Moja przygoda z Fokkerem G1 zaczęła się już dawno temu ale dopiero nowy model firmy Mikro Mir umozliwił mi realizację tego zamierzenia w modelu.
Read MoreGarbus prawie kabriolet.
Read MorePo model A5M4 Wingsy Kits sięgnąłem jako odskocznię od trzech Mustangów, które budowałem przez ostatnie 5 miesięcy. Wiedziałem, że w pudle model ten wygląda pięknie, ale nie spodziewałem się, że skleja się go tak przyjemnie! To jeden z najlepszych modeli, jakie kiedykolwiek robiłem. Jest to też model, w którym zastosowałem najwięcej jak dotąd drukowanych detali. Sprzeczność? Niezupełnie. Model jest tak ładny, że chciałem go zdetalować jeszcze lepiej, niż fabryka dała. „Mojego” A5M4 zrobiłem w malowaniu japońskiego asa Matsuo Hagiri z jego rejsu treningowego na lotniskowcu Soryu w 1939 roku.
Read MoreMatsuo Hagiri to jeden z bardziej znanych japońskich asów marynarki. Co prawda odniósł tylko 13 zwycięstw powietrznych, ale walczył od 1940 roku do końca wojny. Jego szlak bojowy ciągnął się od Chin, przez wyspy Salomona, po obronę Japonii przed amerykańskimi nalotami. Był świetnym pilotem doświadczalnym, wytrzymywał wielkie przeciążenia. W walce zawadiacki – potrafił wylądować z kolegami na wrogim lotnisku, aby podpalić stojące tam samoloty. Był pierwszym pilotem, który zestrzelił nieprzyjacielski samolot na Shiden-Kaiu. I co chyba najważniejsze, miał najbardziej sumiaste wąsy spośród japońskich asów.
Read MoreCo takiego? No to od początku parę wyjaśnień. Shahak to izraelskie przezwisko Mirage III. Był to pierwszy myśliwiec generacji Mach 2, którego zamierzeniem było spełnić rolę myśliwsko-bombową dla Izraela. Sam Mirage oryginalnie był projektem, którego celem było zwalczanie sowieckich bombowców nuklearnych, a więc najważniejsza była szybkość. Po Mirage III miała być pora na Mirage 5, ale w efekcie zmiany polityki francuskiej wobec Izraela Mirage III był ostatnim myśliwcem francuskiej produkcji w służbie IAF. Nie powstrzymało to Izraela od wyprodukowania swojej własnej wersji zwanej Nesher i później Kfir w oparciu o „nabyte” plany. Następne myśliwce z białymi gwiazdami Davida były już produkowane w USA.
Read MoreTestowanie „wynalazków” Miga
Read MoreRoverem przez Afrykę.
Read MoreChevrolet z amerykańskiej farmy.
Read MorePrzygody w drukowaniu 3D
Read MoreZimowy i brudny JS-2
Read MoreWalkaround SPADa VII S1505 odrestaurowanego i wystawionego w Museo Storico Aeronautica Militare w Vigna di Valle. Jest to samolot z ciekawą historią. Najpierw walczył na nim francuski as Armand de Turenne, a potem włoski as Ernesto Cabruna.
Read MoreWalkaround SPADa VII S153 odrestaurowanego i wystawionego w Museo Storico Aeronautica Militare w Vigna di Valle. Jest to SPAD VII pierwszej serii produkcyjnej wyprodukowany w macierzystych zakładach SPAD jesienią 1916. Dostarczony do Włoch służył w 1917 roku w 91a Squadriglia jako osobisty samolot włoskiego asa Fulco Ruffo di Calabria.
Read MoreWalter Nowotny był piątym pod względem ilości odniesionych zwycięstw asem Luftwaffe, a zarazem najskuteczniejszym austriackim asem w historii. Większość wojny spędził na froncie wschodnim, ale jesienią 1944 roku powierzono mu dowodzenie elitarnej i eksperymentalnej jednostki Kommando Nowotny, która miała testować nowe odrzutowe Me 262.
Zaraz zaraz, a co to ma wspólnego z tym Mustangiem? 8 listopada 1944 roku jego pilot Ernest Fiebelkorn, czołowy as 20 Fighter Group, użył go w misji bojowej, która doprowadziła do śmierci Waltera Nowotnego. Co ciekawe Fiebelkornowi zaliczono zespołowe zwyciętwo, choć nie oddał tego dnia ani jednego strzału. Śmierć Nowotnego pozostaje do dziś pełna zagadek, jak śmierć Czerwonego Barona 26 lat wcześniej.
Prezentowany tu model to mój trzeci i ostatni P-51D z serii jednocześnie klejonych Mustangów edycji „Chattanooga Choo-Choo” wydanej przez Eduarda jesienią 2019 roku.
To mój drugi model Mustanga Eduarda. Tym razem wybrałem malowanie Bruce Carra, który był jednym z czołowych asów walczących na Mustangach w Europie. Latając na P-51B i D uzyskał 15 zwycięstw powietrznych, zniszczył kilka samolotów na ziemi, i jeszcze więcej lokomotyw. Jego kariera zaczęła się dość niefortunnie, aby pod koniec wojny rozbłysnąć na tyle, że Carr stał się gwiazdą wojennych gazet. Walczył w składzie 363 Fighter Group, a potem elitarnej 354 Fighter Group. Jako jedyny pilot tej ostatniej i ostatni pilot USAAF w Europie wywalczył 2 kwietnia 1945 tytuł „asa w jednym dniu”. W dodatku stał się bohaterem słynnej i szeroko opisywanej legendy, która chyba nie do końca była prawdziwa.
Read MoreWrzesień 2019 był znaczącym miesiącem dla Mustangofilów. Wtedy bowiem wyszedł nowy model P-51D-5 z płetwą Eduarda w 1/48. Przyznam, że od razu kupiłem trzy pudełka edycji Chattanooga Choo Choo i zaraz zacząłem robić wszystkie trzy na raz. P-51D-5-NT Eduarda McComasa skończyłem jako pierwszy. Był on dla mnie testerem jak poszczególne elementy kleić, a jak nie kleić. W artykule dość dokładnie opisuję obszary tego modelu, na które warto według mnie zwrócić szczególną uwagę.
A czemu wybrałem malowanie Eduarda McComasa? Bo to świetny pilot, który w dwa i pół miesiąca doszlusował do grona czołowych amerykańskich asów w Chinach, choć dowodził dywizjonem taktycznego rozpoznania. A poza tym? Jaki inny pilot ma imię tak pasujące do tego modelu?
W moim modelarskim życiu już parę razy podchodziłem do zrobienia modelu Jaka-3, ale nigdy mi się to do końca nie udało. Nie mam pojęcia co przeszkadzało mi w zrobieniu modelu bądź co bądź prostego samolotu. Jakieś trzydzieści lat temu rozpocząłem Jaka-3 z Hellera w 1/72 i nie wyszedłem poza fazę robienia kokpitu. Mniej więcej piętnaście lat temu rozgrzebałem Jaka-3 z Eduarda w 1/48 i ten też zakończył żywot na zrobionym kokpicie. Czy to było jakieś fatum, które uniemożliwiało mi skończenie Jaka? Minęło jednak kolejne piętnaście lat i uznałem, że pora wziąć byka za rogi i podejść do Jaka raz jeszcze. Tym razem na biurku rozłożyłem model Jaka-3 ze Zvezdy w 1/48. Czy go skończyłem? Na powyższym zdjęciu widać, że tak. W trzydzieści lat po pierwszej próbie wreszcie mi się udało.
Read MoreW latach 1942–1943 Messerschmitty Bf 109G-2 siały spustoszenie nad wszystkimi europejskimi i afrykańskimi frontami. Nic dziwnego, że Ilmari Juutilainen – najskuteczniejszy fiński as, ale też czołowy nie-niemiecki as państw Osi – uzyskał poważną część ze swoich 94 zwycięstw właśnie na Bf 109G-2. Kiedy kilka lat temu Eduard ogłosił wydanie modelu Bf 109G-2, byłem pewien, że mój pierwszy Messer tej wersji będzie zrobiony w malowaniu Ilmari Juutilainena. Eduard musiał dobrze znać moje plany, bo wydał Messery Bf 109G-2 i G-6 jako zestaw Combo o nazwie Mersu. Zestaw miał kalkomanie do wielu fińskich Messerschmittów, w tym słynnego MT-222 Juutilainena. Z tą chwilą nie miałem już żadnych wymówek, kupiłem niebieskie pudło z Messerami i zacząłem budowę.
Read MoreIlmari Juutilainen był najskuteczniejszym nie-niemieckim asem drugiej wojny światowej. Zestrzelił 94 i 1/6 samolotów sowieckich. Większość swoich zwycięstw odniósł na Messerschmittach Bf 109G-2 i G-6. Jego samoloty nigdy nie były draśnięte przez wroga. Żaden z jego skrzydłowych nie został nigdy zestrzelony. Był podoficerem i odmówił awansu na stopień oficera, żeby nie być przypadkiem odsuniętym od wykonywania lotów bojowych.
Read MoreMieczysław Mümler był jednym z pierwszych polskich asów. W czasie wojny obronnej 1939 dowodził najskuteczniejszym polskim dywizjonem myśliwskim, w kampanii francuskiej walczył na Moranach i Dewoitinach, a potem w Wielkiej Brytanii na Hurricanach i Spitfirach. Jednym słowem był to weteran, któremu żaden płatowiec nie był straszny. W dodatku jego D.520 jest jedynym całkowicie rozpoznanym i uwiecznionym na zdjęciach polskim Dewoitinem.
Read MoreMyśliwce Pfalz nigdy nie należały do szczytowych osiągnięć niemieckiego przemysłu lotniczego. Nie były skrajnie nieudane, lecz ustępowały osiągami innym niemieckim myśliwcom danej epoki, czy to Albatrosom, czy Fokkerom. Eduard postanowił dość dobrze oddać klimat tej przeciętności i wydał model, który w żadnym wypadku nie jest szczytowym osiągnięciem przemysłu modelarskiego, ma szereg wad i błędów, ale da się go zrobić. Przyznam, że byłem nadmiernie optymistyczny zakładając, że będzie to prosty i łatwy model do zrobienia po dziesięcioletniej przerwie w modelarstwie. Ale cóż, jakoś się to udało i po pewnych przebojach stanął gotowy na półce.
Read MoreWalkaround Ansaldo SVA.5 wystawionego w Museo Storico Aeronautica Militare w Vigna di Valle we Włoszech.
Read MoreWalkaround Hanriota Hd.I w Museo Storico Aeronautica Militare w Vigna di Valle we Włoszech.
Read MoreWalkaround repliki Caudrona G.3 wystawionej w muzeum lotnictwa w Sintrze w Portugalii.
Read MoreWalkaround repliki Farmana MF.4 wystawionego w muzeum lotnictwa w Sintrze w Portugalii.
Read MoreWalkaround F-86D Sabre Doga wystawionego w Forsvars Og Garnisonsmuseum w Aalborgu w Danii.
Read MoreWalkaround repliki Bristola F.2B z silnikiem Hispano-Suiza. Trudno ją jednak jednoznacznie określić jako czystą replikę, gdyż do jej budowy użyto około 60% oryginalnych części. Przedstawiony Bristol powstał w Nowej Zelandii i w latach 2014/2015 był tymczasowo wypożyczony przez Muzeum Lotnictwa w Krakowie. Bristol nosi oznakowanie egzemplarza H1279, który służył w 1 Eskadrze Wywiadowczej i był intensywnie wykorzystywany w końcowej fazie wojny Polsko – Sowieckiej w 1920 roku.
Read MoreRalph Elliott, Jr. był najskuteczniejszym Wildcatowym asem US NAVY odnoszącym zwycięstwa startując z lotniskowca. Choć wydawało się, że apogeum sławy Wildcatów przypadło na rok 1942 i poczatek roku 1943 (Morze Koralowe, Midway, Guadalcanal), to jednak Elliot odniósł wszystkie swoje zwycięstwa od października 1944 do stycznia 1945 roku podczas walk o Filipiny.
Większość z nich miała miejsce podczas największej bitwy morskiej wszechczasów, z kulminacyjnym epizodem rozegranym u wybrzeży wyspy Samar, gdzie po raz kolejny w dziejach Dawid wygrał z Goliatem.
FM-2 Wildcat z dywizjonu VC-27 The Saints. Osobisty samolot Ralpha Elliotta Jr. – najskuteczniejszego Wildcatowego asa US Navy. USS Savo Island, Morze Filipińskie, początek 1945. Model HobbyBossa w skali 1/48.
Read MoreCorsair, czyli mistrz ostatnich aktów, zapewnił Amerykaninowi Guyowi Bordelon miano ostatniego asa na myśliwskich samolotach z silnikiem tłokowym. 16 lat później inny Corsair posłużył Hondurańczykowi Fernando Soto Henriquez to uzyskania ostatnich zwycięstw odniesionych na samolocie z silnikiem tłokowym. Podczas tak zwanej wojny futbolowej między Hondurasem, a Salwadorem, Soto zestrzelił trzy samoloty salwadorskie. Jego ostatnim zwycięstwem, będącym zarazem owym ostatnim zwycięstwem odniesionym na samolocie ze śmigłem był… inny Corsair. Ale ten ostatni walczył w barwach Fuerza Aérea Salvadoreña.
Read MoreMożna przyjąć, że późne wersje Corsairów miały honor zakończyć burzliwą karierę samolotów z silnikami tłokowymi jako pełnokrwistych myśliwców. Jeden z pilotów Corsaira Guy “Lucky Pierre” Bordelon jako ostatni w dziejach uzyskał miano asa na samolocie ze śmigłem. Dokonał tego w lecie 1953 roku podczas wojny w Korei, gdzie podczas w nocnych lotach w obronie nieba nad Seulem zestrzelił w krótkim czasie pięć samolotów północnokoreańskich.
Read MoreF-84G-11-RE o numerze 5203 był Thunderjetem szczególnym. Wyprodukowany dla lotnictwa belgijskiego i tam używany trafił w końcu do lotnictwa Portugalii i wziął udział w wojnie w Angoli. Przetrwał ją i pozostał na afrykańskiej ziemi aż do wycofania się Portugalczyków z tego kontynentu. Był ostatnim Thunderjetem działającym operacyjnie na świecie.
Read MoreWojna powietrzna w Korei to w zasadzie wojna pomiędzy dwoma myśliwcami – F-86 Sabre i MiGiem-15. Choć po obu stronach walczyły inne typy maszyn myśliwskich, to zwycięstwa na nich odnoszone należały do rzadkości. Jednym z takich samolotów, od którego spodziewano się, że będzie walczyć o przewagę w powietrzu, a który został „zdegradowany” do roli myśliwca bombardującego był F-84 Thunderjet.
Read MoreJak ten czas leci, w 2 maja 2023 mojemu modelowi Balilli z Karaya stuknie pełnoletniość! Artykuł opisujący budowę był zamieszczony na starej witrynie pme 2 maja 2005 roku i był przeczytany 16606 razy. Powodem było głównie to, że model budowałem z próbnych odlewów Karaya, który właśnie miał zostać wydany i od razu link do tego artykułu pojawił się na wielu stronach i na wielu forach modelarskich jako informacja o tym, co to można będzie zobaczyć w pudle. Po definitywnym zamordowaniu naszego starego portalu przez hakerów i zbudowaniu go na nowo widziałem, że wiele osób próbowało odszukać ten stary artykuł. Tak więc poczułem się w obowiązku odtworzyć go. Cały tekst i zdjęcia pochodzą z 2005 roku.
Read More