Hopeless Diamond (1/48)
Nie wiem czy bardziej by ten model pasował do kategorii „Samoloty” czy do „Sci-Fi” :).
Read MoreParu Modelarzy Eksperymentalnych
Modele samolotów w różnych skalach
Nie wiem czy bardziej by ten model pasował do kategorii „Samoloty” czy do „Sci-Fi” :).
Read More„Two A or Two B, that is the question” – Hamlet (Act 3, Scene 1) * – first draft, supposedly written by Shakespeare when he was wondering what Spitfire model to build
Read More„Two A or Two B, that is the question” – Hamlet (Act 3, Scene 1) * – first draft, supposedly written by Shakespeare when he was wondering what Spitfire model to build
Read MoreTo ostatni z “szczęśliwej siódemki” Spitfirów Mk.V z Eduarda w 1/48, które zacząłem w 2022 roku. Od początku wiedziałem, że serię zwieńczy słynny Spitfire słynnego asa, Irlandczyka “Paddiego” Finucana, czyli Spitfire Mk.Vb AB852 “UD-W” z zieloną koniczynką. Samolot ten wyglądał dziwnie na tle ponad sześciu tysięcy innych Spitfirów Mk.V. Jako jeden z pierwszych Spitfirów Mk.V produkcji Castle Bromwich odziedziczył niektóre elementy jak kołpak śmigła, czy rury wydechowe z wcześniejszych Spitfirów Mk.II produkowanych przez tę fabrykę. Jako samolot, który trafił do służby w dywizjonie 452 zaraz przed rozkazem zmiany kamuflażu z zielono brązowego na zielono szary otrzymał nietypowe malowanie w którym szary był ciemniejszy od zielonego. Wbrew pozorom nie było to w sierpniu 1941 jakimś wyjątkiem. Kilka przesłanek wyjaśniających możliwe powody dlaczego tak się stało jest wymienionych w tym artykule. Wreszcie przy okazji robienia tego Spitfira zaprojektowałem kolejne elementy do druku 3D, które uzupełniają możliwości zrobienia serii Spitfirów Mk.V nie ujętych jak dotąd w wydaniach Eduarda. Mówię głównie o kołpaku Rotol Universal Spinner, przejściowych rurach wydechowych z trójkątnymi wylotami, czy podwoziu stosowanym w Spitfirach Mk.II i Mk.V produkcji Castle Bromwich. Modele STL tych elementów są jak zwykle do ściągnięcia, a link do plików znajdziecie w tym artykule.
Read MoreMój szósty model Spitfire Mk.Vb z Eduarda w 1/48. Tym razem to najwcześniejsza seria produkcyjna Mk.Vb, która powstała jako wynik konwersji Spitfira Mk.Ib dokonanej w tym przypadku w kwietniu 1941 roku. To pozwoliło mi na wykorzystanie ramki “L” z modelu Eduarda Spitfire Mk.Vb early. Tym razem jako oznakowanie modelu wybrałem malowanie samolotu R7195 z dywizjonu 92, na którym Adolf Pietrasiak odniósł swoje trzecie indywidualne zwycięstwo powietrzne. Jest w tym samolocie kilka niewiadomych, jak ciemniejszy kolor kołpaka śmigła i pasa wokół tylnej części kadłuba, czy kolor napisu “East India Squadron”. Żeby mieć na półce model drugiego obok Brzeskiego najskuteczniejszego polskiego asa na Spitfirach Mk.V, musiałem jednak coś założyć.
Read MoreStanisław Brzeski był najskuteczniejszym asem 317 dywizjonu, który w walcząc z “Wilniukami” zestrzelił 5 samolotów indywidualnie i dwa zespołowo. Z drugiej strony Brzeski i Adolf Pietrasiak mieli ex aequo największą spośród polskich pilotów ilość zwycięstw odniesionych na Spitfire w wersji Mk.V. Obaj na tym wariancie zaliczyli po 6.5 zestrzeleń. Jakiegoż innego Spitfira mógłbym wziąć na tapet, jak nie osobistego Spitfira Mk.Vb Stanisława Brzeskiego z 317 dywizjonu? To jest zarazem mój piąty sklejony model Spitfire Mk.Vb Eduarda w 1/48. Powinienem mieć już w tym wprawę, prawda? A i tak udało mi się coś w nim schrzanić i potem ratować sytuację.
Read MoreKiedy zacząłem wybierać malowanie dla drugiego Hurricane Mk.IIc z Army wiedziałem, że tym razem musi to być koniecznie Mk.IIc Trop z Afryki. Pierwotnie moją uwagę zwrócił Hurricane BE643 “AK-U” z 213 dywizjonu z obrony powietrznej Aleksandrii, na którym według książki z serii Ospreya Aircraft of the Aces latał kanadyjski as Albert Houle. Krok po kroku doszedłem jednak do tego, że Houle leciał na nim tylko trzy razy. Za to inny, doskonale znany ze zdjęć Hurricane HL887 “AK-W” był osobistym samolotem tego pilota, na którym latał w bitwie pod El Alamein i brał udział w Operacji “Czekolada”. I już mnie to złapało jak haczyk karasia. Zaraz potem zacząłem nabierać przekonania, że samolot ten nie nosił kamuflażu pustynnego, a tropikalny, o którym czytałem w artykule Paula Lucasa parę miesięcy wcześniej. I na koniec okazało się, że Hurricany w 213 dywizjonie miały usunięte zewnętrzne działka Hispano, co czyniło go jeszcze ciekawszego z modelarskiego punktu widzenia. Wiedziałem już, że nie ma odwrotu i mój drugi Hurricane musi nosić oznakowanie HL887.
Read MorePo zrobieniu serii Spitfirów miałem wielką ochotę na model Hurricana. Mam nawet w szafie parę starych Hasegaw w 1/48, ale uprałem się, że poczekam na z dawna zapowiadanego Hurricana Mk.IIc z Arma Hobby w 1/48. I warto było czekać. Model jest doskonały. Ma bardzo poprawne kształty, a jego faktura powierzchni obrosła już w internecie legendą. Wiedziałem też, że pierwszy Hurricane z Army powstanie u mnie w malowaniu Karela Kuttelwaschera. Nocne malowanie stanowiło oczywiście pewne wyzwanie, ale sama historia Kuttelwaschera i jego dokonania defiinitywnie zachęcało do podjęcia rękawicy. W modelu zastosowałem jak zwykle trochę części z druku 3D, ale to nie żaden oblig, bo plastikowe części są wystarczająco ładne. Poza kalkomaniami z oznaczeniami zwycięstw nie wykorzystałem jednak zestawowych kalkomanii z oznaczeniami BE581 JX-E, bo chciałem zachować taki sam spójny kolor czerwony we wszystkich miejscach i doszedłem do wniosku (choć mogę się mylić), że litery JX-E miały nietypowy kształt.
Read MoreSpitfire Pana Hrabiego
Read MoreKupa Spitfajera
Read MoreTo, że zrobiłem model A6M2-N “Rufe” jest ewidentnym dowodem, że czasami podaż kształtuje popyt. Nigdy nie miałem w planach robienia tego wodnosamolotu, dopóki Eduard nie ogłosił go w planach wydawniczych. A jak tylko zobaczyłem pierwsze rendery “Rufe”, wiedziałem że muszę go mieć i wręcz się nie mogłem na niego doczekać. Od razu też zacząłem gromadzić materiały o działaniach japońskich wodnopłatów. Okazały się one prawie tak ciekawe, jak przygody Indiany Jonesa. Kiedy na konkursie w Moson odebraliśmy z Witkiem Kozakiewiczem zamówione na spółkę pudło z Dual Packiem “Rufe” zaczęło się zastanawianie z której jednostki, z którego frontu zrobić model. Do finalnego etapu dostały się Toko/5/802 Kôkûtaï z Aleutów i 934 Kôkûtaï z Morza Arafura. I w końcu wygrał ten drugi. Może dlatego, że była to najskuteczniejsza jednostka walcząca na A6M2-N? Może dlatego, że już się z nią “spotkałem” czytając o walkach australijskich Spitfirów? A może dlatego, że samolot nr 34-116 ma oznakowanie mogące sugerować, że to osobista maszyna dowódcy myśliwskiej eskadry w tej grupie i przez to jest jakby mniej anonimowy. Ostatecznego wyboru ani przez chwilę nie żałowałem. Zielony A6M2-N z późniejszych serii produkcyjnych jest po prostu diablo atrakcyjny. A sam model Eduarda sklejało się doskonale. Jedynym trudnym rejonem w modelach Zer Eduardów jest filigranowe podwozie. A tu siłą rzeczy ten problem nie występuje.
Read MoreW 2021 roku Eduard zaskoczył nas doniesieniami o nowych modelach Mitsubishi A6M Zero i Grumman F4F Wildcat. Bardzo mnie to ucieszyło. Od czasu obejrzenia filmów Tora Tora Tora i Midway w dzieciństwie pasjonowały mnie walki lotniskowców na Pacyfiku i pojawienie się na rynku modeli wykonanych zgodnie z najnowszymi standardami to było to, co niedźwiadki lubią najbardziej. Na początek na warsztat poszło Zero, a konkretnie A6M2b Zero model 21. Jako że lubię robić modele samolotów asów na początku pomyślałem o malowaniu Saburo Sakai czy Hiroyoshi Nishizawy, ale szybko zmieniłem zdanie. W końcu nie po to moimi głębokimi inspiracjami były filmy o działaniach lotniskowców, żebym teraz robił model samolotu jakiegoś szczura lądowego. No i mój wybór padł na Masao Taniguchiego, który przynajmniej kilka ze swoich 14 zwycięstw uzyskał walcząc z pokładu lotniskowca Akagi. Budowa tego modelu była samą frajdą, choć “moim zdaniem, według mnie, kilka niedociągnięć jest”. W tej relacji z budowy staram się wskazać na co zwrócić uwagę przy budowie Zera 21 z Eduarda, a także zwyczajowo podpinam pliki z wzorami oznakowania i częściami zaprojektowanymi do druku 3D, których użyłem w tym modelu.
Read MoreCzwartego Spitfire z tegorocznej serii zrobiłem w malowaniu Sylvana Felda – amerykańskiego asa z 52 Fighter Group odnoszącego swoje sukcesy nad Tunezją w 1943 roku. Na wczesnym etapie wojny amerykańskie grupy myśliwskie walczące w Europie i Afryce powszechnie korzystały z brytyjskich Spitfirów. W Europie mały zasięg tych myśliwców uniemożliwiał eskortowanie Latających Fortec i Liberatorów w nalotach strategicznych na Niemcy. Jednak chwilę chwały amerykańskie Spitfiry przeżyły podczas kampanii w Afryce i we Włoszech. I tam właśnie Sylvan Feld uzyskał dziewięć zwycięstw powietrznych, czyli więcej niż jakikolwiek inny pilot Spitfira w USAAF. Feld był pochodzenia żydowskiego i cała jego rodzina czuła się Żydami. Był on więc jednocześnie prawdopodobnie najskuteczniejszym asem drugiej wojny światowej tej narodowości. Jego osobisty samolot – Spitfire Mk.Vb Trop ES276 jest znany z trzech zdjęć i jak to często bywa, jest sporo niejasności w jego malowaniu. Opisuję je w tej relacji z budowy.
Read MorePo serii Mustangów, Hellcatów i Spitfirów przetykanych równie popularnym Lightningiem i Tempestem zapragnąłem zrobić coś zupełnie innego. A może jakiś cywilny samolot? Ostatni cywil, jakiego sklejałem pochodził jeszcze ze stajni VEB Plasticard. Tak, młody to ja już nie jestem :). A ostatnimi czasy Eduard kusi całą seryjką modeli ich kultowych Zlínów serii Z-x26. Ale tak naprawdę do zrobienia Zlína namówił mnie ostatecznie Czarek Bartnicki, który w dodatku przesłał mi prezent w postaci pudełka Dual Packa z dwoma Zlínami Z-126. Model Zlína skleja się wybornie, choć oczywiście na parę miejsc warto zwrócić uwagę, o czym oczywiście piszę w tej relacji. Właściwie jedynym wyzwaniem są malowania, które są tyleż atrakcyjne, co trudne do wykonania przez modelarza, który kilkadziesiąt lat malował nieforemne plamy kamuflażowe :).
Read MoreB-25C Mitchell II w malowaniu 305. dywizjonu RAF z Września 1943 roku
Read MoreMój trzeci Spitfire Mk.V z Eduarda musiał być w malowaniu Neville Duka. Zawsze podobał mi się ten samolot w pustynnym kamuflażu z ciemniejszymi literami kodowymi i jaśniejszą literą indywidualną. No i sam Neville Duke był jednym z najskutecznieszych asów RAF. Samolot o numerze ER220 był pierwszym z serii trzech osobistych Spitfirów Mk.V Nevilla Duka które oznakowano literami QJ-R. I to właśnie ta maszyna jest najlepiej obfotografowana spośród całej trójki.
Read MoreAustralijski Spitfire z obrony Darwina to jeden z żelaznych tematów modelarskich. Jak można oprzeć się zrobieniu tego myśliwca w ciemnym australijskim kamuflażu, kiedy Eduard ułatwił to wydając wreszcie mainstreamowy model Spitfira w wersji Mk.VC. Moja słabość do robienia modeli w malowaniach znanych pilotów i asów skłaniała mnie do wyboru albo czołowego asa tej kampanii Clive Caldwella, albo drugiego w rankingu dowódcy brytyjskiego 54 dywizjonu Erica Gibbsa. Jako że malowanie Caldwella planuję na model Tomahawka, to mój wybór padł w tym przypadku na Gibbsa. Przygotowując się do robienia tego modelu przeczytałem parę książek i przeanalizowałem wiele zdjęć. Okazało się, że Gibbs choć bardzo sprawny i doświadczony dowódca, najprawdopodobniej nie zestrzelił tak naprawdę żadnego samolotu, a malowanie jego Spitfire nie jest takie oczywiste. Zagadki, niepewność i propagandowa ściema. Cóż może być piękniejszego dla modelarza, który lubi ciekawe tematy?
Read MoreCzekałem, czekałem i się doczekałem. Od kilku lat Eduard wydaje różne wersje Spitfirów w 1/48, a ja ciągle wypatrywałem wersji Mk.V. A jak już wreszcie kupiłem pierwsze pudło Mk.V, jakie się pojawiło, to musiałem koniecznie zrobić model w malowaniu najskuteczniejszego asa broniącego Malty – George „Screwballa” Beurlinga. „Screwball” latał i zwyciężał na różnych Spitfirach, głównie na ikonicznych dla Malty Spitfirach Mk.Vc. Ale to ten Spitfire Mk.Vb Trop o numerze EP706 był jego pierwszym „osobistym” samolotem.
Model Eduarda jest bardzo dobry, ale i tak ten blog przekształcił się w dziennik projektanta i drukarza 3D. Cóż… znak czasów…
X-47B z zestawu Freedom Models w 1/48
Read MoreSpitfire Vb na pływakach
Read More100 lat Polskich Sił Powietrznych
Read MoreAustralijska Tajemnica Zdecydowałem się na ten enigmatyczny tytuł z racji tego że epizod z walk na Pacyfiku o którym napiszę
Read MoreTo moje drugie poodejście do Tempesta Mk.V Davida Fairbanksa. Pierwsze popełniłem ponad 20 lat temu sklejając starszego Tempesta z Eduarda. Tamten model mi się od początku nie podobał i nie przetrwał do dziś. Teraz chyba jest lepiej. Nowy model Eduarda wygląda bardziej jak Tempest, ma piękną fakturę i składa się całkiem nieźle, mimo paru problemów z rozwiązaniami technologicznymi zastosowanymi przez Edka.
Read MoreWreszcie udało mi się zrobić kultowy już model P-38G z Tamiyi. Jest to arcydzieło inżynierii modelarskiej, choć nie jest wolne od wad. Sklejanie do to wielka frajda i chyba po raz pierwszy zrezygnowałem z pewnych dodatków modelarskich w trakcie klejenia pozostając przy oryginalnych częściach Tamiyi.
Model przedstawia dość znany samolot o nazwie „Oriole”, który był osobistą maszyną czołowego asa 13 Air Force na Guadalcanalu Murraya Shubina.
A miało być tak pięknie. Miałem zrobić model samolotu najskuteczniejszego pilota Fleet Air Arm na Hellcatach Edwarda T. Wilsona. Wilson pochodził z RPA i służył w South African Naval Force, po czym przeszedł do Fleet Air Arm i odbył turę bojową na lotniskowcu HMS Indomitable na Oceanie Indyjskim i na Pacyfiku od jesieni 1944 do lata 1945 w składzie 1844 dywizjonu FAA. Zestrzelił 3 samoloty japońskie indywidualnie i 4 zespołowo (w ułamkach to 4.833 zwycięstwa). Według jednych metod naliczania zwycięstw był więc asem, a według innych do tego tytułu zabrakło mu 1/6 zwycięstwa. Malowanie Hellcata Mk.II o numerze JX886 zostało opublikowane w Osprey Aircraft of the Aces 75 „Royal Navy Aces of World War 2” autorstwa Andrewa Thomasa. Gdzie więc problem? Odpowiedź w artykule.
Read MoreBolesława Orlińskiego „spotkałem” w swojej modelarskiej pasji kilkanaście lat temu jako odważnego dowódcę 305go dywizjonu atakującego nocami cele naziemne w
Read MoreDrugi Hellcat, którego zrobiłem w tym roku. Tym razem kolejny klasyk, czyli F6F-3 Alexa Vraciu z VF-16 z USS Lexington w malowaniu zaraz po Bitwie na Morzu Filipińskim, czyli „Wielkim Polowaniu na Indyki”. Wtedy Vraciu z 19 zwycięstwami stał się najskuteczniejszym pilotem US Navy. W dodatku w pierwszym dniu bitwy zestrzelił 6 samolotów japońskich w jednym locie, jako pierwszy pilot marynarki. Nie dostał za to Medalu Honoru chyba tylko dlatego, że był z pochodzenia Rumunem.
W modelu wykorzystałem sporo części drukowanych na drukarce 3D. Linki do modeli 3D, które opracowałem, są w artykule.
Pieron to z „południowo-polska” piorun czyli błyskawica czyli lightning i dlatego tak zdecydowałem się zatytułować moją następną historię modelarską. A
Read MorePo nieudanym podejściu do zrobienia Ki-43 z Hasegawy postanowiłem, że wyciągnę z szafy coś prostego, co można zrobić prosto z pudła jako model “terapeutyczny”. Jako, że ostatnio naczytałem się książek o wojnie na Pacyfiku, mój wzrok padł na Hellcaty Eduarda zamelinowane w szafie z pudełkami. Kiedyś, ponad 15 lat temu, zrobiłem pierwszego Hellcata z Eduarda i byłem nim zachwycony. Składał się jak klocki Lego, miał niezłe detale, po prostu idealny rekreacyjny model. Tak więc po latach chciałem powtórzyć radosną przygodę z zamiarem wykorzystania tylko jednego żywicznego zamiennika – żywicznego fotela z SBS models.
Nie przypuszczałem wtedy, że właśnie zaczynam dłuuugą modelarską wyprawę.
Mam w swojej kolekcji modele praktycznie wszystkich krajów w Europie i wielu poza nią ale tak się składało że do tej pory nie miałem nic z Jugosławii. W tą 80tą rocznicę inwazji Niemiec na Jugosławię chciałem coś podrzucić do galerii żeby w tak skromny sposób podkreślić tą datę.
Oczywiście jak zawsze nie małą rolę w tej decyzji odegrała książka i to ona właściwie zdecydowała jaki temat wybrałem na swój Jugosłowiański model.
Mosquito FB.IV z 305. dywizjonu RAF w malowaniu z lipca 1944 roku
Read MoreRaz na jakiś czas przeczytam książkę, która w głębszy sposób mnie poruszy. Czytam dużo, zwłaszcza lotniczych wspomnień wojennych a ostatnie parę lat zwłaszcza wspomnień amerykańskich załóg bombowych z Europy w latach 1942-45. Pozycji takich jest mnóstwo, napisanych jeszcze zaraz po wojnie, ale także w drugiej fali lat 90’tych kiedy to starzejący się lotnicy pragnęli zostawić po sobie jakiś ślad zanim odeszliby na zawsze w zakamarki historii. Jest także nowa, trzecia fala wspomnień pisanych przez potomków tych wspaniałych ludzi, w oparciu o pomarszczone zapiski, wyblakłe, wytarte książki lotów i parę wspomnień przy rodzinnym stole.
Read MoreSpitfire Mk. I z 19. dywizjonu RAF w malowaniu z października 1938 roku
Read MoreGaleria jest poświęcona Bitwie o Anglię i roli dwóch mniej znanych Polaków. Sama bitwa trwała aż do końca 1940 roku mimo iż jej szczyt przypadł na Sierpień i Wrzesień. Wybrałem dwa Spitfire reprezentujące polskich pilotów biorących udział praktycznie z samego początku i końca tej bitwy.
Read MoreOd dłuższego czasu nosiłem się z zamiarem zrobienia maszyny która brała udział w Bitwie Warszawskiej w Sierpniu 1920 roku. Tak się akurat złożyło że w dzień samej bitwy również przypadła rocznica końca wojny na Pacyfiku i z tym związana była moja ostatnia galeria. Czy ten Admirał nie mógł się albo pospieszyć albo poczekać parę dni ze swoją „misją specjalną” żeby nam w kalendarz nie wchodzić?
Read More15go Sierpnia przypada okazja oficjalnego zakończenia działań wojennych na Pacyfiku. Był to dzień ogłoszenia zawieszenia broni i bezwzględnej kapitulacji. Nie
Read MoreMoja przygoda z Fokkerem G1 zaczęła się już dawno temu ale dopiero nowy model firmy Mikro Mir umozliwił mi realizację tego zamierzenia w modelu.
Read MorePo model A5M4 Wingsy Kits sięgnąłem jako odskocznię od trzech Mustangów, które budowałem przez ostatnie 5 miesięcy. Wiedziałem, że w pudle model ten wygląda pięknie, ale nie spodziewałem się, że skleja się go tak przyjemnie! To jeden z najlepszych modeli, jakie kiedykolwiek robiłem. Jest to też model, w którym zastosowałem najwięcej jak dotąd drukowanych detali. Sprzeczność? Niezupełnie. Model jest tak ładny, że chciałem go zdetalować jeszcze lepiej, niż fabryka dała. „Mojego” A5M4 zrobiłem w malowaniu japońskiego asa Matsuo Hagiri z jego rejsu treningowego na lotniskowcu Soryu w 1939 roku.
Read MoreCo takiego? No to od początku parę wyjaśnień. Shahak to izraelskie przezwisko Mirage III. Był to pierwszy myśliwiec generacji Mach 2, którego zamierzeniem było spełnić rolę myśliwsko-bombową dla Izraela. Sam Mirage oryginalnie był projektem, którego celem było zwalczanie sowieckich bombowców nuklearnych, a więc najważniejsza była szybkość. Po Mirage III miała być pora na Mirage 5, ale w efekcie zmiany polityki francuskiej wobec Izraela Mirage III był ostatnim myśliwcem francuskiej produkcji w służbie IAF. Nie powstrzymało to Izraela od wyprodukowania swojej własnej wersji zwanej Nesher i później Kfir w oparciu o „nabyte” plany. Następne myśliwce z białymi gwiazdami Davida były już produkowane w USA.
Read MoreWalter Nowotny był piątym pod względem ilości odniesionych zwycięstw asem Luftwaffe, a zarazem najskuteczniejszym austriackim asem w historii. Większość wojny spędził na froncie wschodnim, ale jesienią 1944 roku powierzono mu dowodzenie elitarnej i eksperymentalnej jednostki Kommando Nowotny, która miała testować nowe odrzutowe Me 262.
Zaraz zaraz, a co to ma wspólnego z tym Mustangiem? 8 listopada 1944 roku jego pilot Ernest Fiebelkorn, czołowy as 20 Fighter Group, użył go w misji bojowej, która doprowadziła do śmierci Waltera Nowotnego. Co ciekawe Fiebelkornowi zaliczono zespołowe zwyciętwo, choć nie oddał tego dnia ani jednego strzału. Śmierć Nowotnego pozostaje do dziś pełna zagadek, jak śmierć Czerwonego Barona 26 lat wcześniej.
Prezentowany tu model to mój trzeci i ostatni P-51D z serii jednocześnie klejonych Mustangów edycji „Chattanooga Choo-Choo” wydanej przez Eduarda jesienią 2019 roku.
To mój drugi model Mustanga Eduarda. Tym razem wybrałem malowanie Bruce Carra, który był jednym z czołowych asów walczących na Mustangach w Europie. Latając na P-51B i D uzyskał 15 zwycięstw powietrznych, zniszczył kilka samolotów na ziemi, i jeszcze więcej lokomotyw. Jego kariera zaczęła się dość niefortunnie, aby pod koniec wojny rozbłysnąć na tyle, że Carr stał się gwiazdą wojennych gazet. Walczył w składzie 363 Fighter Group, a potem elitarnej 354 Fighter Group. Jako jedyny pilot tej ostatniej i ostatni pilot USAAF w Europie wywalczył 2 kwietnia 1945 tytuł „asa w jednym dniu”. W dodatku stał się bohaterem słynnej i szeroko opisywanej legendy, która chyba nie do końca była prawdziwa.
Read MoreWrzesień 2019 był znaczącym miesiącem dla Mustangofilów. Wtedy bowiem wyszedł nowy model P-51D-5 z płetwą Eduarda w 1/48. Przyznam, że od razu kupiłem trzy pudełka edycji Chattanooga Choo Choo i zaraz zacząłem robić wszystkie trzy na raz. P-51D-5-NT Eduarda McComasa skończyłem jako pierwszy. Był on dla mnie testerem jak poszczególne elementy kleić, a jak nie kleić. W artykule dość dokładnie opisuję obszary tego modelu, na które warto według mnie zwrócić szczególną uwagę.
A czemu wybrałem malowanie Eduarda McComasa? Bo to świetny pilot, który w dwa i pół miesiąca doszlusował do grona czołowych amerykańskich asów w Chinach, choć dowodził dywizjonem taktycznego rozpoznania. A poza tym? Jaki inny pilot ma imię tak pasujące do tego modelu?
W moim modelarskim życiu już parę razy podchodziłem do zrobienia modelu Jaka-3, ale nigdy mi się to do końca nie udało. Nie mam pojęcia co przeszkadzało mi w zrobieniu modelu bądź co bądź prostego samolotu. Jakieś trzydzieści lat temu rozpocząłem Jaka-3 z Hellera w 1/72 i nie wyszedłem poza fazę robienia kokpitu. Mniej więcej piętnaście lat temu rozgrzebałem Jaka-3 z Eduarda w 1/48 i ten też zakończył żywot na zrobionym kokpicie. Czy to było jakieś fatum, które uniemożliwiało mi skończenie Jaka? Minęło jednak kolejne piętnaście lat i uznałem, że pora wziąć byka za rogi i podejść do Jaka raz jeszcze. Tym razem na biurku rozłożyłem model Jaka-3 ze Zvezdy w 1/48. Czy go skończyłem? Na powyższym zdjęciu widać, że tak. W trzydzieści lat po pierwszej próbie wreszcie mi się udało.
Read MoreW latach 1942–1943 Messerschmitty Bf 109G-2 siały spustoszenie nad wszystkimi europejskimi i afrykańskimi frontami. Nic dziwnego, że Ilmari Juutilainen – najskuteczniejszy fiński as, ale też czołowy nie-niemiecki as państw Osi – uzyskał poważną część ze swoich 94 zwycięstw właśnie na Bf 109G-2. Kiedy kilka lat temu Eduard ogłosił wydanie modelu Bf 109G-2, byłem pewien, że mój pierwszy Messer tej wersji będzie zrobiony w malowaniu Ilmari Juutilainena. Eduard musiał dobrze znać moje plany, bo wydał Messery Bf 109G-2 i G-6 jako zestaw Combo o nazwie Mersu. Zestaw miał kalkomanie do wielu fińskich Messerschmittów, w tym słynnego MT-222 Juutilainena. Z tą chwilą nie miałem już żadnych wymówek, kupiłem niebieskie pudło z Messerami i zacząłem budowę.
Read MoreMieczysław Mümler był jednym z pierwszych polskich asów. W czasie wojny obronnej 1939 dowodził najskuteczniejszym polskim dywizjonem myśliwskim, w kampanii francuskiej walczył na Moranach i Dewoitinach, a potem w Wielkiej Brytanii na Hurricanach i Spitfirach. Jednym słowem był to weteran, któremu żaden płatowiec nie był straszny. W dodatku jego D.520 jest jedynym całkowicie rozpoznanym i uwiecznionym na zdjęciach polskim Dewoitinem.
Read MoreMyśliwce Pfalz nigdy nie należały do szczytowych osiągnięć niemieckiego przemysłu lotniczego. Nie były skrajnie nieudane, lecz ustępowały osiągami innym niemieckim myśliwcom danej epoki, czy to Albatrosom, czy Fokkerom. Eduard postanowił dość dobrze oddać klimat tej przeciętności i wydał model, który w żadnym wypadku nie jest szczytowym osiągnięciem przemysłu modelarskiego, ma szereg wad i błędów, ale da się go zrobić. Przyznam, że byłem nadmiernie optymistyczny zakładając, że będzie to prosty i łatwy model do zrobienia po dziesięcioletniej przerwie w modelarstwie. Ale cóż, jakoś się to udało i po pewnych przebojach stanął gotowy na półce.
Read MoreFM-2 Wildcat z dywizjonu VC-27 The Saints. Osobisty samolot Ralpha Elliotta Jr. – najskuteczniejszego Wildcatowego asa US Navy. USS Savo Island, Morze Filipińskie, początek 1945. Model HobbyBossa w skali 1/48.
Read MoreCorsair, czyli mistrz ostatnich aktów, zapewnił Amerykaninowi Guyowi Bordelon miano ostatniego asa na myśliwskich samolotach z silnikiem tłokowym. 16 lat później inny Corsair posłużył Hondurańczykowi Fernando Soto Henriquez to uzyskania ostatnich zwycięstw odniesionych na samolocie z silnikiem tłokowym. Podczas tak zwanej wojny futbolowej między Hondurasem, a Salwadorem, Soto zestrzelił trzy samoloty salwadorskie. Jego ostatnim zwycięstwem, będącym zarazem owym ostatnim zwycięstwem odniesionym na samolocie ze śmigłem był… inny Corsair. Ale ten ostatni walczył w barwach Fuerza Aérea Salvadoreña.
Read MoreMożna przyjąć, że późne wersje Corsairów miały honor zakończyć burzliwą karierę samolotów z silnikami tłokowymi jako pełnokrwistych myśliwców. Jeden z pilotów Corsaira Guy “Lucky Pierre” Bordelon jako ostatni w dziejach uzyskał miano asa na samolocie ze śmigłem. Dokonał tego w lecie 1953 roku podczas wojny w Korei, gdzie podczas w nocnych lotach w obronie nieba nad Seulem zestrzelił w krótkim czasie pięć samolotów północnokoreańskich.
Read MoreF-84G-11-RE o numerze 5203 był Thunderjetem szczególnym. Wyprodukowany dla lotnictwa belgijskiego i tam używany trafił w końcu do lotnictwa Portugalii i wziął udział w wojnie w Angoli. Przetrwał ją i pozostał na afrykańskiej ziemi aż do wycofania się Portugalczyków z tego kontynentu. Był ostatnim Thunderjetem działającym operacyjnie na świecie.
Read MoreWojna powietrzna w Korei to w zasadzie wojna pomiędzy dwoma myśliwcami – F-86 Sabre i MiGiem-15. Choć po obu stronach walczyły inne typy maszyn myśliwskich, to zwycięstwa na nich odnoszone należały do rzadkości. Jednym z takich samolotów, od którego spodziewano się, że będzie walczyć o przewagę w powietrzu, a który został „zdegradowany” do roli myśliwca bombardującego był F-84 Thunderjet.
Read MoreJak ten czas leci, w 2 maja 2023 mojemu modelowi Balilli z Karaya stuknie pełnoletniość! Artykuł opisujący budowę był zamieszczony na starej witrynie pme 2 maja 2005 roku i był przeczytany 16606 razy. Powodem było głównie to, że model budowałem z próbnych odlewów Karaya, który właśnie miał zostać wydany i od razu link do tego artykułu pojawił się na wielu stronach i na wielu forach modelarskich jako informacja o tym, co to można będzie zobaczyć w pudle. Po definitywnym zamordowaniu naszego starego portalu przez hakerów i zbudowaniu go na nowo widziałem, że wiele osób próbowało odszukać ten stary artykuł. Tak więc poczułem się w obowiązku odtworzyć go. Cały tekst i zdjęcia pochodzą z 2005 roku.
Read More